Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Nowa ustawa inwestycyjna. Będzie rewolucja w budownictwie?

Autor: polskieradio.pl
Dodano: 01-12-2017 09:43

Kończą się prace nad projektem nowej ustawy inwestycyjnej, autorstwa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. W sposób rewolucyjny zmieni ona prawo budowlane oraz ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.


- Intencja, która polega na próbie opanowania niekontrolowanego rozlewania się miast, przede wszystkim tych największych, na tereny zielone, nieuzbrojone i pozostawiania w miastach takich niezagospodarowanych, nierozwijających się dziur, najczęściej dużych terenów poprzemysłowych, składowych po poprzednim ustroju. Rzeczywiście coś z tym trzeba zrobić – podkreśla Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy doradczej rynku mieszkaniowego REAS. 


Za pozytywną zmianę Kazimierz Kirejczyk uważa także wprowadzenie do porządku prawnego pojęcia umowy inwestycyjnej.

- Formułę dogadywania się inwestorów i samorządu co do wspólnego finansowania inwestycji o charakterze publicznym: ulic, wspólnych parków, czy jakiejś infrastruktury technicznej, czy może jakiś niezbędnych obiektów typu szkoła, przedszkole. Ale z drugiej strony nie ma w tej chwili żadnych ustalonych jednoznacznie reguł, jak takie negocjacje mają przebiegać, według jakich zasad samorządy mają wyliczać tę potrzebną kontrybucję – zaznacza ekspert.

Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich, mówi, że rewolucyjnych przepisów w projekcie ustawy jest więcej. Na przykład są plany radykalnych i szybko wprowadzanych ograniczeń w wydawaniu tak zwanych warunków zabudowy.

- Ponad połowa inwestycji w tej chwili powstaje na podstawie warunków zabudowy, a nie planów zagospodarowania przestrzennego. Tych planów brakuje i nie będą przyrastały szybciej niż ok. 1 proc. rocznie. Jeżeli dokonamy istotnych ograniczeń w możliwościach zabudowy własnych działek, niestety możemy mieć do czynienia ze spadkiem nawet o kilkanaście, a może i kilkadziesiąt procent, jeżeli te rozwiązania zostałyby przyjęte bardzo szybko i w wersji pierwotnie zaproponowanej – uważa ekspert.

A w tym roku w Polsce zostanie oddane do użytkowania prawie 180 tysięcy mieszkań, dodaje Konrad Płochocki.

- Co oznacza rekord, który zostanie pobity od 1989 roku. Powinniśmy się cieszyć z tej informacji, bo jednocześnie przy takim przyspieszeniu inwestycyjnym wzrost cen, który występuje, jest minimalny i zaczął się dopiero w ostatnich kwartałach, ściśle wynikając ze wzrostu cen gruntów oraz wzrostu cen wykonawstwa, natomiast nie mamy takiego spekulacyjnego wzrostu cen, który widzieliśmy w 2007 roku. Ogólnie sytuacja na rynku budownictwa mieszkaniowego jest bardzo pozytywna i należy się z tego cieszyć – uważa rozmówca Naczelne Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia.

Deweloperzy podkreślają jednak, że zmniejszyła się nie tylko podaż gruntów, ale także coraz trudniej o pracowników na budowach. Jeśli dodatkowo pojawią się trudniejsze przepisy, w konsekwencji może nastąpić wzrost cen mieszkań i spadek ich podaży.

Nowa ustawa inwestycyjna ma wejść w życie w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022