Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Orlen i Lotos nie chcą zostać w tyle elektromobilnej rewolucji

Autor: Nowy Przemysł (Piotr Apanowicz)
Dodano: 24-01-2018 13:25 | Aktualizacja: 24-01-2018 13:46

Coraz więcej firm naftowych na świecie od rozprawiania o elektromobilności jako wyzwaniu przechodzi do działania. Polscy gracze są ostrożni, ale zapewniają, że nie pozostaną w tyle.

Na elektromobilność coraz wyraźniej stawia Bruksela, planując nowe limity emisji w transporcie; aktywne są też władze poszczególnych krajów i miast europejskich, zapowiadające zakazy wjazdu pojazdów z silnikami spalinowymi do centrów czy wręcz przewidujące wstrzymanie produkcji tego rodzaju samochodów.

Szacuje się, że już w ciągu najbliższych dziesięciu lat rozwój elektromobilności może obniżyć popyt na tradycyjne paliwa w transporcie o 5-10 proc. Międzynarodowa Agencja Energetyczna przewiduje, że zapotrzebowanie na ropę przez samochody osobowe zacznie spadać po roku 2025 (mimo ciągłego przyrostu liczby samochodów), a w latach 2030-2040 spadek popytu sięgnie poziomu 0,8-0,9 mln baryłek dziennie.

O tym, że światowe koncerny traktują tę perspektywę poważnie, najlepiej świadczy fakt przejęcia przez Shell 100 proc. udziałów holenderskiej spółki New Motion (jednenz największych operatorów punktów ładowania pojazdów elektrycznych w Europie, zarządzający siecią ponad 30 tys. ładowarek w Holandii, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii).

Co na to polskie koncerny paliwowe: PKN Orlen i Grupa Lotos? Czytaj w dalszej części artykułu.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019