Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Tobiszowski: chcemy sprawdzić realność oferty inwestora dla Krupińskiego

Autor: PAP/AS
Dodano: 17-02-2018 10:02

Chcemy się dowiedzieć, na ile propozycja inwestora z Wielkiej Brytanii dla kopalni Krupiński jest realna -  zapowiada wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Spółka Tamar Resources ogłosiła ostatnio wolę zakupu aktywów kopalni i wznowienia produkcji.

- Przygotowujemy się do spotkania ze stroną społeczną, bo chcemy się dowiedzieć, na ile propozycja ta jest realna - - powiedział w piątek odpowiedzialny w ME za górnictwo Tobiszowski. Jak dodał, do takiego spotkania na pewno dojdzie w najbliższych tygodniach.

- Omówimy to sobie i będziemy rozstrzygać. Propozycje tego typu bardzo szybko zyskują rozgłos. Ale my, ze strony Ministerstwa Energii, czasami nie do końca możemy tak od razu potwierdzić, jak poważne są to oferty - podkreślił wiceminister.

Jak zaznaczył, "nie odrzucamy tego tematu". - Musimy podejść do tego poważnie, żebyśmy czasem nie zahamowali tego, cośmy zaczęli. Obiecywaliśmy, że będziemy tam prowadzić inne inwestycje i to robimy. Zaczynamy zagospodarowywać tereny pogórnicze, prowadzić nowoczesną rewitalizację i to idzie swoją drogą. Co nie oznacza, że jedna sprawa (rewitalizacja) z drugą (ewentualne wydobycie - PAP) ma się kłócić - powiedział Tobiszowski. Przypomniał, że sama Jastrzębska Spółka Węglowa prowadzi badania nad dalszym wykorzystaniem złoża Krupińskiego.

Od wielu miesięcy związkowcy starają się o reaktywację nierentownej kopalni Krupiński przekazanej w marcu ub. roku przez Jastrzębską Spółkę Węglową do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W poniedziałek po południu o woli zakupu aktywów kopalni we współpracy ze związkami, w celu uruchomienia produkcji węgla koksowego, poinformował międzynarodowy inwestor z siedzibą w Wielkiej Brytanii Tamar Resources.

Tamar podał w komunikacie, że we współpracy z Solidarnością chce zainwestować w Krupińskim 600 mln zł (z czego część pochłonie zwrot pomocy publicznej udzielonej przez państwo na likwidację kopalni) i utworzyć ponad 2 tys. miejsc pracy. Wcześniej związkowcy naciskali na Ministerstwo Energii, by podjęło rozmowy w tym zakresie. (PAP)

 

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022