Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Reklamodawcy wzięli na celownik kierowców aut z internetem

Autor: PAP/AH
Dodano: 23-02-2018 14:38

Samochody podłączone do internetu będą monetyzować dane kierowców. Większość z nich nie zdaje sobie z tego jednak sprawy - zauważa serwis Ars Technica. Tymczasem, 98 proc. samochodów produkowanych w 2018 roku będzie wyposażonych w modem internetowy.


Jak ocenia serwis Ars Technica, połączenie innowacji w przemyśle motoryzacyjnym z najnowszymi zdobyczami technologii łączności pozwoliło na znaczący rozwój mobilności.

Według najnowszego raportu firmy konsultingowej Chetan Sharma, w 2017 dostęp do sieci komórkowej był po raz pierwszy przyznawany częściej samochodom wyposażonym w funkcję łączności, niż nowym telefonom. Firma analityczna Gartner natomiast podała, że w 2018 roku 98 proc. nowych samochodów będzie wyposażonych w pokładowe modemy i funkcje łączności.

Zadaniem modemów na pokładzie nowych samochodów nie jest tylko dostarczanie rozrywki. Łączność coraz częściej służy realizacji funkcji bezpieczeństwa, na przykład przez informowanie na temat zmieniających się warunków pogodowych. Wyniki badań przeprowadzanych wśród kierowców aut korzystających z połączenia z internetem wskazują jednak, że niemal 40 proc. z nich nie ufa swoim pojazdom, w szczególności "automatycznym reakcjom na zmieniające się warunki drogowe". Co ciekawe, zdecydowanie bardziej nieufni względem połączonych z internetem aut są młodsi kierowcy (grupa wiekowa 18-25 lat). Wśród nich brak zaufania deklaruje 46 proc. badanych, podczas gdy w grupie wiekowej kierowców liczących sobie 65 lat i starszych, nieufna jest jedynie nieco ponad jedna trzecia badanych.

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej niedawno przez firmę Solace, jedynie 38 proc. kierowców samochodów z dostępem do internetu zdaje sobie sprawę z tego, że systemy, w które wyposażone są auta, mogą gromadzić ich dane osobowe. 48 proc. respondentów zadeklarowało całkowitą nieświadomość tego faktu. Jak zwraca uwagę Ars Technica, to alarmujący fakt w kontekście tego, że połączone z internetem samochody i dane o kierowcach uważane są przez przemysł reklamowy za prawdziwą żyłę złota.

Do 2020 roku łączenie oraz sprzedaż danych z systemów pokładowych samochodów ma być dużą częścią budżetu firm reklamowych i tych z sektora motoryzacyjnego. Dostawcy samochodów będą grupować dane - na przykład względem informacji dotyczących zużycia paliwa (wówczas pakiet będzie zawierał informacje dotyczące np. odczytów poziomu paliwa, oleju, ciśnienia w oponach, a także stanu baterii w samochodach elektrycznych).

Zdaniem Bena Wolkowa, szefa firmy Otonomo zajmującej się monetyzacją tego rodzaju danych, kierowcy będą chętnie udostępniali je w celach biznesowych tak długo, jak będą mogli dzięki temu uzyskać dla siebie jakąś korzyść. Przykładem usług może być darmowe serwisowanie bądź nagrody w postaci mikropłatności za pokonane kilometry. Wolkow zauważa jednak, że edukacja kierowców w temacie ochrony ich danych jest bardzo istotna. - Ludzie więcej wymagają od samochodów. Nie myślą o nich tak, jak o telefonach komórkowych. Trzeba ich jasno przekonać, że w udostępnianiu danych tkwi dla nich korzyść - stwierdził.

Tymczasem, zdaniem prawników, kwestie ochrony danych osobowych i cyberbezpieczeństwa to potencjalne problemy na drodze rozwoju technologii samochodów połączonych z internetem. Prawnicy zaznaczają, że przed upowszechnieniem się tej technologii, klienci muszą być wprost zaznajomieni z zasadami ochrony danych i prywatności, które będą towarzyszyć samochodom. Wskazują również, że kwestie obrotu danymi powinny być przejrzyste i podlegać ścisłym regulacjom.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020