Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Nowoczesna skierowała do marszałka Sejmu pakiet projektów ustaw antysmogowych

Autor: PAP/ICH
Dodano: 07-06-2018 20:16

Wymianę dwóch milionów kotłów w gospodarstwach domowych w ciągu pięciu lat, dopłaty dla osób korzystających z "czystej energii", lepszą kontrolę jakości paliw oraz surowsze kary za zanieczyszczanie powietrza spalinami przewidują zmiany proponowane przez Nowoczesną.

Poseł Marek Sowa (N) powiedział podczas  briefingu w Sejmie, że projekt pierwszej ustawy o nowelizacji prawa energetycznego, ustawy o dodatkach mieszkaniowych, ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw przewiduje m.in. wymianę dwóch milionów kotłów w gospodarstwach domowych w latach 2019-2024.

Pieniądze na ten cel miałyby pochodzić m.in. z opłaty smogowej od paliw, co zakłada uchwalona w przez Sejm ustawa o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

- PiS przegłosował kolejną daninę - opłatę emisyjną - i na mocy tej opłaty "ściągnie" z kieszeni Polaków 18 mld zł w przeciągu 10 lat - mówił Sowa.

W jego ocenie "tylko 15 proc. tej kwoty znajduje swoje przeznaczenie w funduszu niskoemisyjnego transportu", natomiast "cała pozostała kwota, która przekracza 15 mld złotych, to tak naprawdę "kieszonkowe", które jest ulokowane w budżecie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska".

Poseł ironizował, że "zanim ojciec Tadeusz Rydzyk przygotuje nowe projekty inwestycyjne (…) i będzie chciał znaczną część tej kwoty zagospodarować", Nowoczesna chce "przeznaczyć te środki w całości na wymianę dwóch milionów kotłów w gospodarstwach domowych".

- Chcemy, aby te całe 85 proc., które wpływa do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w przeciągu pięciu lat - a jest to niemała kwota, bo 6 mld 400 mln zł - została przeznaczona na wymianę kotłów - podkreślił polityk. Dodał, że jego partia proponuje także przekazać na ten cel z budżetu państwa dodatkowe 5 mld 600 mln zł.

- To pozwoli wszystkim, którzy chcą wymienić kotły, na uzyskanie dofinansowania w wysokości 50 proc. (kosztów wymiany - PAP) - powiedział. Ocenił, że "to będzie realne działanie mające na celu poprawę jakości powietrza".

Sowa poinformował, że Nowoczesna proponuje również przejęcie przez gminy - jako zadania własnego - dopłat dla gospodarstw domowych, które korzystają z czystej energii. Ma to zachęcać samorządy i obywateli do przejścia na proekologiczne ogrzewanie i tym samym zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza.

W uzasadnieniu projektu autorzy wyjaśniają, że "w ramach programu realizowane będzie wsparcie gminnych Programów Ograniczania Niskiej Emisji poprzez dofinansowywanie wymiany kotłów posiadających system grzewczy oparty na ogrzewaniu gazowym lub elektrycznym, podłączeniu do sieci ciepłowniczej, kotle na paliwo stałe".

Polityk poinformował, że wśród zmian proponowanych przez jego partię jest również zwiększenie udziału samorządów w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) "nawet do 3 proc., pod warunkiem, że te pieniądze w całości będą przeznaczone na dopłaty do czystych paliw w gospodarstwach domowych o niższych dochodach".

Poseł Monika Rosa (N) zwróciła uwagę, że ważne jest nie tylko to "czym spalamy", ale też "co spalamy". Podkreśliła, że w Polsce "od dawna nie ma norm jakości dla paliw stałych, które są spalane w piecach". W związku z tym Nowoczesna składa projekt ustawy, który "zobowiąże rząd do tego, by wprowadzić w końcu normy jakości paliw".

Rosa dodała, że zdaniem Nowoczesnej konieczne jest stopniowe obniżanie poziomu współczynników, według których ogłaszane są alarmy smogowe. W uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o ochronie środowiska Nowoczesna wyjaśnia, że dotyczy on "uregulowania wysokości poziomu informowania i alarmowania o stężeniach pyłu zawieszonego PM10 na poziomie ustawowym i stopniowe obniżanie go, aż do poziomów, które lepiej niż obecnie oddają relację między stężeniem pyłów a stopniem zagrożenia dla zdrowia".

Z kolei prawnik klubu Nowoczesnej Marek Szolc zaprezentował projekt nowelizacji ustaw o wykroczeniach oraz o ruchu drogowym, której celem jest ograniczenie zanieczyszczeń spalinami.

Według Szolca transport drogowy "w zdecydowanej większości składa się ze zdezelowanych, starych i zużytych samochodów, często sprowadzanych zza zachodniej granicy". Dodał, że "nagminne jest wycinanie filtrów cząstek stałych" z samochodów z silnikami wysokoprężnymi.

- Takie samochody emitują ogromne ilości zanieczyszczeń, (…) niestety nie spotyka się to z żadną sankcją, (…) co najwyżej może być to mandat 500 zł  - podkreślił Szolc.

Poinformował, że Nowoczesna proponuje zwiększenie sankcji za takie wykroczenia do 5 tys. zł oraz wyłączanie z ruchu drogowego samochodów, w których "kontrola policji ujawni, że został z nich "wycięty" filtr cząstek stałych". Szolc wyraził nadzieję, że rząd "z uwagą spojrzy" na ten projekt ustawy, gdyż jest on zgodny z rekomendacjami Instytutu Transportu Drogowego.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020