Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

BrexitBrief#2: Trwają przygotowania do brexitu bez porozumienia

Autor: Katarzyna Sobiepanek
Dodano: 27-07-2018 16:22 | Aktualizacja: 27-07-2018 17:15

Komisja Europejska apeluje do firm, by przygotowały się na możliwość wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia. Według harmonogramu wynikającego z artykułu 50 do brexitu z porozumieniem lub bez dojdzie 30 marca 2019.


Bruksela i Londyn ostrzegają firmy

W komunikacie Komisja uczula by z podjęciem decyzji i planami ewentualnościami zdążyć na 30 marca 2019. Firmy sprowadzające produkty z Wielkiej Brytanii powinny sprawdzić unijne zasady importu spoza wspólnego rynku i być świadome potencjalnych komplikacji w procedurach celnych i VAT-owskich. Mogą się także zaostrzyć przepisy dotyczące przewozu niektórych towarów np. produktów zwierzęcych, chemikaliów, czy odpadów. Może również zaistnieć konieczność ubiegania się o pozwolenia.

Przedsiębiorstwa działające w oparciu o licencje, certyfikaty lub autoryzacje wydane przez brytyjskie instytucje powinny według KE postarać się o uzyskanie podobnych dokumentów w UE27. Eksporterzy powinni przyjrzeć się łańcuchom dostaw pod kątem pochodzenia komponentów z Wielkiej Brytanii, gdyż w razie braku porozumienia, zmieni się ich kwalifikacja i ostateczny wyrób gotowy może nie kwalifikować się do ulg jako zbyt mało unijny. Problemy w przypadku braku porozumienia czekają także Potencjalnie wszystkie firmy, które wysyłają dane osobowe do Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania także zapowiedziała wzmocnienie przygotowań do braku porozumienia. W czasie wystąpień przed parlamentarnymi komisjami minister zdrowia Matt Hancock przyznał, że konsultuje się z przemysłem farmaceutycznym w sprawie gromadzenia leków i zapasów krwi, zaś minister brexitu Dominic Raab zapewnił, że rząd przygotowuje się do utrzymania odpowiednich dostaw żywności. Pytana, czy Brytyjczycy powinni czuć się zaniepokojeni, premier May powiedziała, że rządowe przygotowania „powinny uspokoić” obywateli.

Harmonogram występowania Wielkiej Brytanii z UE zakłada, że od 30 marca 2019 do 31 grudnia 2020 obowiązywać będzie okres przejściowy, w którym współpraca między firmami unijnymi i brytyjskimi będzie się odbywać na obecnych zasady. Zaistnienie okresu przejściowego jest jednak uzależnione od wynegocjowania i ratyfikacji porozumienia o wystąpieniu WB z UE. Jego brak, czyli tzw. no deal, jest nadal realny i grozi poważnymi konsekwencjami.

Wielka Brytania w drodze po własne miejsce w WTO

Wielka Brytania oficjalnie rozpoczęła rozmowy na temat oddzielenia się od Unii Europejskiej w strukturach Światowej Organizacji Handlu. Jak podaje agencja Reutera, państwa członkowie mają trzy miesiące na zaopiniowanie dwóch poufnych propozycji porozumień, oddzielających brytyjskie i unijne listy koncesyjne w handlu towarami. Kwestia usług ma zostać wyjaśniona w przyszłości. Kilka państw zasygnalizowało już sprzeciw z powodu utraty elastyczności przekierowywania eksportu między WB i UE.

Brytyjczycy przygotowywali się do tego ruchu od ponad roku. Prace w WTO z szansą na powodzenie są jedną z przyczyn pozostania na stanowisku ministra do spraw handlu międzynarodowego Liama Foxa, który w wywiadzie dla Daily Telegraph przyznał, że pozostanie Wielkiej Brytanii w unii celnej z UE, a więc utrata możliwości prowadzenia samodzielnej polityki handlowej, byłaby dla niego nie do zaakceptowania.

Poważne uwagi KE do białej księgi

Kilka elementów białej księgi otwiera drogę do dyskusji o treści deklaracji politycznej o przyszłych relacjach, która ma zostać podpisana na jesieni obok umowy o wystąpieniu GB z UE – powiedział unijny negocjator Michel Barnier. Odrzucił jednak możliwość oparcia nowych relacji z Wielką Brytanią na treści dokumentu konsultacyjnego zaprezentowanego 12 lipca przez rząd brytyjski, ponieważ łamie on „podstawowe zasady UE”.

Według Barniera propozycja nie daje podstaw do zaoferowania Wielkiej Brytanii swobodnej wymiany towarów, ponieważ Londyn chce podlegać wyłącznie regulacjom obowiązującym „na granicy”. Ewentualna rozbieżność np. w kwestii regulacji GMO, czy stosowania pestycydów nie zapewnia wystarczającej ochrony unijnych konsumentów. Barnier ma też zastrzeżenia do usprawnionej procedury celnej, która jego zdaniem nałoży na przedsiębiorstwa wysokie koszty administracyjne i nie wyjaśnia metod ustalenia miejsca przeznaczenia towarów, które miałaby zdeterminować wysokość opłaty celnej. Główny problem to jednak niezgodność z zasadą niepodzielności czterech swobód wspólnego rynku, ponieważ Brytyjczycy nie chcą zgodzić się na swobodny przepływ osób.

Pozytywnie treść propozycji z Chequers i białej księgi oceniała za to organizacja Confederation of British Industry, reprezentująca ponad 190 tysięcy brytyjskich przedsiębiorstw. „Propozycja nie spełnia wszystkich oczekiwań biznesu, ale przy zdrowym rozsądku i nadzwyczajnym wysiłku może stać się podstawą pragmatycznego brexitu, w którym najbardziej liczyć się będzie gospodarka i miejsca pracy” – napisała w oświadczeniu dyrektor CBI Carolyn Fairbairn.

Przedstawiciele brytyjskiego sektora budowlanego zachęcają zaś rząd by w przyszłym systemie imigracyjnym uwzględnić ich potrzeby: „Bez swobodnego dostępu do wykwalifikowanych pracowników z UE dojdzie do pogłębiania braków kadrowych” – ostrzega Brian Berry dyrektor Federation of Master Builders.

Backstop w centrum kolejnej rundy negocjacji

Problemem w domknięciu treści umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej pozostaje przede wszystkim tzw. backstop – ochrona specjalnego statusu Irlandii Północnej – oraz kwestia Gibraltaru i baz brytyjskich na Cyprze. Sprawy te znalazły się na agendzie trwającej od poniedziałku do czwartku kolejnej rundy negocjacji.

W grudniu 2017 Wielka Brytania i Unia Europejska ustaliły, że w umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej musi znaleźć się zabezpieczenie dla Irlandii Północnej na wypadek, gdyby do grudnia 2020 WB i UE nie wypracowały umowy o nowych relacjach i przeszły na reguły WTO. Takie rozwiązanie wymusiłoby kontrole graniczne między Republiką Irlandii a Irlandią Północną, co mogłoby podważyć fundamenty procesu pokojowego na północy wyspy.

Tekst proponowany przez Komisję Europejską zakłada w takiej sytuacji utrzymanie prowincji w unii celnej i wspólnym rynku. Wielka Brytania nie chce się jednak na to zgodzić, gdyż skutkowałby to stworzeniem granicy w poprzek Zjednoczonego Królestwa – między Irlandią Północną a Wielką Brytanią. Zdaniem unionistów takie rozwiązanie na dłuższą metę prowadziłoby do referendum w sprawie oderwania Irlandii Północnej od Wielkiej Brytanii i włączenia jej do Republiki Irlandii. Podczas przemówienia w Belfaście Theresa May kategorycznie wykluczyła takie rozwiązanie, przypominając, że pełna nazwa jej partii brzmi Partia Konserwatywna i Unionistyczna.

Propozycja brytyjska zakłada, że na wypadek braku umowy o nowych relacjach handlowych całe Zjednoczone Królestwo pozostałby przez pewien czas w gospodarczych strukturach UE.

Spekulacje co do intencji długoterminowego odraczania brexitu wywołała też zaprezentowana tuż przed końcem sesji parlamentu kolejna biała księga. Rząd Theresy May proponuje by w okresie przejściowym Wielka Brytania pozostała pod jurysdykcją Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Do grudnia 2020 mają nadal obowiązywać „pewne elementy” ustawy, która wprowadziła Wielką Brytanię do Unii Europejskiej w 1972 r. W praktyce może to utrzymać bezpośrednie oddziaływanie części unijnych regulacji w Wielkiej Brytanii do końca okresu przejściowego.

Na początku tygodnia premier May zapowiedziała, że osobiście przejmie stery negocjacji, jednak jej sherpa Olly Robbins wyjaśnił w parlamentarnej komisji ds. brexitu, że w praktyce to nadal partnerem rozmów dla Komisji Europejskiej pozostanie minister brexitu Dominic Raab.

Intensyfikacja spotkań zespołów negocjacyjnych ma pomoc wykorzystać nieco spokojniejszy okres, gdy brytyjscy parlamentarzyści przebywają na wakacjach (do 4 września), tak by tekst porozumienia mógł zostać wypracowany do końca października, pozostawiając czas konieczny na ratyfikację. Theresa May i członkowie jej gabinetu odpowiedzą w wakacje m.in. Niemcy, Francję, Hiszpanię, Włochy, ale także na przykład Czechy i Estonię, Według Timesa przewodniczący Donald Tusk rozważa też umożliwienie Theresie May bilateralnych rozmów z szefami państw i rządów państw członkowskich podczas nieformalnego spotkania UE w Salzburgu 20 września.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020