Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Nord Stream 2 ma nowy wariant trasy, by ominać Danię

Autor:  PAP/PSZ  |  03-08-2018 11:00  |  aktualizacja: 03-08-2018 12:47
Operator gazociągu Nord Stream 2, budowanego przez rosyjski Gazprom, opracował projekt ułożenia rurociągu z ominięciem Danii - napisał rosyjski dziennik "Wiedomosti". Dania wciąż nie wydała zgody na przebieg gazociągu przez jej wody terytorialne.

  • Według pierwotnych założeń druga nitka gazociągu miała zostać położona wzdłuż tej samej trasy, co pierwsza nitka.
  • Oznaczałoby to konieczność przecięcia wód terytorialnych Danii.
  • Dania dotychczas nie wydała zezwoleń koniecznych do budowy gazociągu.

Budowniczowie Nord Stream 2 są gotowi położyć gazociąg poza wodami terytorialnymi Danii.
Fot. Gazprom

"Wiedomosti" powołują się na wypowiedź Manfreda Leitnera z zarządu koncernu OMV, który jest jednym z zachodnioeuropejskich partnerów Gazpromu w projekcie Nord Stream 2. "Opracowaliśmy już alternatywną trasę, Nord Stream 2 AG nie potrzebuje dodatkowych zezwoleń" - oznajmił 2 sierpnia Leinert. Nie podał szczegółów, jednak podkreślił, że alternatywna trasa nie zwiększy zakładanych kosztów projektu - 9,5 mld euro.

Pierwotny scenariusz zakładał, że nowy rurociąg będzie przebiegał taką samą trasą, jak pierwszy Nord Stream, a więc przez wyłączną strefę ekonomiczną Szwecji i Finlandii oraz wody terytorialne Rosji, Niemiec i Danii. Wszystkie kraje oprócz Danii wydały do tej pory odpowiednie zezwolenia - przypominają "Wiedomosti".

Cytowany przez dziennik ekspert agencji Fitch Dmitrij Marinczenko wyraził przypuszczenie, że alternatywna trasa Nord Stream 2 mogłaby przebiegać przez wąski pas w obszarze wyłącznej strefy ekonomicznej Szwecji na północ od wyspy Bornholm, aż do granicy z wodami Niemiec. Dziennikowi nie udało się uzyskać informacji od spółki Nord Stream 2.

"Istnienie alternatywnej trasy, naszkicowanej na papierze i skalkulowanej, może się w rezultacie przyczynić do tego, że Dania 'podda się' i wyda zezwolenie" - powiedział "Wiedomostiom" Marinczenko.

Wskazuje on, że uwzględniając, iż budowa morskiej części gazociągu zajmie co najmniej rok, krytycznie ważna dla Gazpromu staje się kwestia rozstrzygnięcia ostatecznej trasy gazociągu. Zdaniem eksperta, aby projekt został uruchomiony na pełną skalę do końca 2019 roku, Gazprom powinien zacząć budowę do końca września.

Czytaj także: Szykuje się kolejny spór Polski z Gazpromem. W grę wchodzą miliardowe kwoty

Rozpoczęcie budowy zminimalizowałoby prawdopodobieństwo, że projekt zostanie wstrzymany, a także poprawiłoby pozycję Gazpromu w negocjacjach z Ukrainą dotyczących tranzytu rosyjskiego gazu na Zachód przez terytorium Ukrainy - wskazał rozmówca "Wiedomosti".

Dania przyjęła w ostatnim czasie przepisy, zgodnie z którymi władze mogą nie wydać zgody na przebieg gazociągu przez jej wody ze względów związanych z polityką zagraniczną i bezpieczeństwem narodowym. Dotychczas jako powód w grę wchodziły tylko kwestie środowiskowe.

Zgodnie z obecnym planem Nord Stream 2 ma być gotowy pod koniec 2019 roku i wtedy też Rosja zamierza ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się oprócz Polski także kraje bałtyckie i Ukraina.

Gazprom zapowiada, że po wybudowaniu Nord Stream 2 tranzyt przez Ukrainę może być utrzymany w "pewnej skali", przy czym strona ukraińska powinna uzasadnić "celowość ekonomiczną nowego kontraktu" tranzytowego. Kolejna runda rozmów na temat tranzytu powinna odbyć się w październiku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019