Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Wall Street na małych plusach

Autor:  PAP/JS  |  17-08-2018 23:15
Indeks Dow Jones wzrósł lekko w piątek (17 sierpnia) po tym, jak dzień wcześniej zyskał najmocniej od czterech miesięcy. Nasdaq Comp. zniżkował m.in. w związku z dużymi spadkami Tesli po "osobistym" wywiadzie Elona Muska. Oczy inwestorów wciąż zwrócone były na USA, Chiny oraz Turcję.

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,43 proc. i wyniósł 25.669,32 pkt.

Wzrostom w USA przewodzi sektor telekomunikacyjny, a największe spadki notują spółki technologiczne.
(fot. pixabay.com)

S&P 500 zyskał 0,33 proc. i wyniósł 2.850,13 pkt.

Nasdaq Composite zwyżkował 0,13 proc., do 7.816,33 pkt.

Wzrostom w USA przewodzi sektor telekomunikacyjny, a największe spadki notują spółki technologiczne.

O 7,8 proc. zniżkował kurs Tesli po wywiadzie Elona Muska, w którym prezes Tesli wyznał, że jego zdrowie nie jest w najlepszym stanie m.in. ze względu na uzależnienie od środków nasennych. W trakcie wywiadu Elon Musk kilkakrotnie rozpłakał się. NYT podał też, że Tesla szuka drugiego prezesa, żeby odciążyć przepracowanego Muska.

O 5 proc. taniały akcje spółki Nvidia po słabszych od oczekiwań wynikach kwartalnych.

Donald Trump podał za pośrednictwem Twittera w piątek, że zlecił badanie mające na celu ustalenie możliwości półrocznego raportowania finansowania przez spółki, w miejsce obecnego systemu kwartalnego.

Stało się to po rozmowie z jednym z biznesmenów, w którym powiedział on, że rzadsze raportowanie pozwoliłoby spółkom oszczędzić pieniądze.

W USA i Chinach trwają przygotowania do nowej rundy rozmów w sprawie handlu. Możliwość przełomu w sporze handlowym tych dwóch mocarstw daje rynkom pewne nadzieje uspokojenia chociaż na tym "froncie".

W czwartek chiński resort handlu poinformował, że delegacja Chin uda się pod koniec sierpnia do Waszyngtonu na rokowania, których celem jest zawarcie ugody w sporze handlowym z USA.

Chiny są zainteresowane nowymi negocjacjami z USA w sprawie handlu - nie chcą, aby doszło do zaostrzenia wojny handlowej.

Do tej pory Stany Zjednoczone i Chiny ocliły już wzajemny eksport wart po 34 mld dolarów rocznie, a w przyszłym tygodniu mają wejść w życie kolejne taryfy.

Tymczasem obserwowana uważnie przez rynki finansowe Turcja zapewnia, że nie chce mieć problemów z USA.

"Turcja nie chce mieć problemów z USA, a te dwa państwa członkowskie NATO mogą z łatwością przezwyciężyć dzielące je różnice, ale nie przy obecnym podejściu Waszyngtonu" - ocenił w czwartek szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu.

Wcześniej w czwartek minister finansów USA Steven Mnuchin poinformował, że Waszyngton nałoży kolejne sankcje na Turcję, jeśli tamtejsze władze nie uwolnią amerykańskiego pastora Andrew Brunsona.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019