Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Adam Hamryszczak: Trzeba wykorzystać potencjał Polski Wschodniej

Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
Dodano: 29-08-2018 06:01 | Aktualizacja: 29-08-2018 06:41

Zmniejszenie w ciągu dekady przez regiony Polski Wschodniej luki w poziomie zamożności do średniej unijnej wskazuje na skuteczność realizacji polityki wspierania ich rozwoju. Obecnie szczególnie pomagamy w rozwoju innowacyjności polskich firm oraz w średnich miastach, które powinny pełnić rolę kotwic powstrzymujących młodych i przedsiębiorczych przed migracją  – mówi Adam Hamryszczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju.



Jadąc z zachodu Polski na wschód, nie bardzo widać, że występują istotne różnice między regionami. Dobre na ogół są drogi, przeważa nowe budownictwo. A jednak nie zanikło pojęcie: Polska A i B. 

- W prowadzonej obecnie przez rząd polityce zrównoważonego rozwoju w żaden sposób nie mieści się takie pojęcie. Nasze działania nakierowane są na zapewnienie i stworzenie wszystkim regionom równych szans rozwoju.
Te same założenia przyświecają polityce wewnątrzregionalnej. Staramy się zapewnić szanse równomiernego rozwoju nie tylko największym ośrodkom miejskim, lecz także mniejszym miastom i obszarom wiejskim.

Jedną z miar rozwoju jest średni poziom PKB na mieszkańca regionu. Jak w województwach Polski Wschodniej (PW) zmienił się ten wskaźnik od 2004 roku?

- Nastąpił istotny postęp i makroregion Polski Wschodniej zmniejszył tę lukę. Wchodząc do UE, województwa te miały ok. 28 proc. średniego unijnego PKB per capita. Według najnowszych danych za 2016 r. wynosił on już blisko 50 proc.

Oznacza to m.in. skuteczność realizacji polityki wspierania rozwoju PW, powstałej w 2005 r. z inicjatywy minister Grażyny Gęsickiej. W porównaniu do 2006 r. dystans PKB per capita w Polsce Wschodniej zmalał w porównaniu do średniej krajowej o 3 punkty procentowe. 

Między regionami Polski Wschodniej też były różnice w tempie rozwoju?

- Niestety tak. Relatywnie mniejsza była dynamika rozwoju w województwach warmińsko-mazurskim i świętokrzyskim, które w okresie przedakcesyjnym cechowały się wyższym poziomem rozwoju niż trzy pozostałe regiony PW. 

Natomiast utrzymanie dotychczasowych trendów w rozwoju województw podkarpackiego i lubelskiego może oznaczać, że na początku przyszłej dekady mogą one opuścić grupę pięciu najsłabiej rozwiniętych w kraju.

Dlaczego występuje ta różnica w tempie rozwoju regionów Polski Wschodniej? 

- Czynników jest wiele, począwszy od różnego potencjału gospodarki i jej struktury, stopnia nakładów na badania i rozwój czy też, mimo wszystko, dostępności komunikacyjnej.

Innym ważnym uwarunkowaniem rozwoju jest siła gospodarcza podregionów, tj. powiatów i gmin. Dość wyraźnie widać, że obecnie znacznie lepsza jest sytuacja tych powiatów, które leżą w otoczeniu stolic województw albo wokół mniejszych miasteczek opartych na innowacyjnych firmach. Albo gdy istnieje taki ośrodek jak prężna Dolina Lotnicza na Podkarpaciu. 

Natomiast gdy brakuje takich miejsc, mamy do czynienia z wyludnianiem się mniejszych miast. Młodzi w pierwszej kolejności szukają pracy w stolicy województwa lub w innym większym ośrodku regionalnym. Gdy jej nie znajdują, emigrują - do regionów bardziej rozwiniętych lub za granicę.
 
Samoloty, innowacje, informatyka – mocne strony Podkarpacia

Temu też przeciwdziała polityka realizowana wobec Polski Wschodniej?

- Tak, bowiem tak obecnie, jak i w najbliższych latach zamierzamy uwzględniać zarówno potencjały poszczególnych regionów, jak i układ policentryczny kraju.

Nie jesteśmy przecież krajem składającym się tylko z kilku aglomeracji, w których koncentruje się życie społeczno-gospodarcze, lecz także z ponad 250 miast średniej wielkości. Duża liczba tych miast, które poprzez stosowany przez wiele lat polaryzacyjno-dyfuzyjny model rozwoju, niestety, traciły swoje funkcje społeczno-gospodarcze, zlokalizowana jest właśnie w makroregionie PW.

To one pozwalają się zakotwiczyć (lub nie) młodym osobom z ambicjami. 

Jaką rolę w tych procesach rozwojowych odgrywa biznes?

- Do przedsiębiorców należy kluczowa rola, przez ich zdolności kooperacyjne, technologiczne oraz eksportowe. Wspomniana Dolina Lotnicza obejmuje kilka miast regionu. Oferuje nie tylko uprzemysłowienie, innowacje, stabilne miejsca pracy, lecz także tworzy inteligentną specjalizację regionu.

W konsekwencji promieniuje na szereg sfer społeczno-gospodarczych, co łącznie winduje region w horyzontalnych statystykach. Polska Wschodnia potrzebuje jeszcze więcej tak prężnie działających ośrodków jak ten z branży lotniczej.

To duże wyzwanie i wymaga gigantycznej pracy, a przede wszystkim współpracy pomiędzy administracją publiczną, przedsiębiorcami oraz uczelniami. Ale naprawdę warto w tym kierunku zmierzać.

 Nawet jeżeli mamy do czynienia z przeważającym przemysłem rolno-spożywczym…?

- Trzeba  koniecznie wykorzystać potencjał, jaki tkwi w tym przemyśle w regionach, także w sektorze drewno-meblarskim, ale i motoryzacyjnym, informatycznym czy turystycznym, a może jeszcze w kilku innych branżach.

I dlatego bardzo ważne jest zatrzymanie w regionie osób przedsiębiorczych, kreatywnych, gotowych na realizacje innowacyjnych projektów biznesowych. To właśnie dla nich przygotowaliśmy szeroki wachlarz wsparcia finansowego oraz merytorycznego w ramach tzw. platform startowych. Mocno wierzymy w to, że już za kilka lat będą stanowić o sile poszczególnych branż w Polsce Wschodniej. 
 
Czy występuje regionalna różnica w tworzeniu klimatu dla biznesu, w pozyskiwaniu inwestorów i udzielanej im pomocy?

- Trudno to mierzyć, lecz jest druga strona medalu. Duża liczba inwestorów w regionie jest swoistym certyfikatem dla kolejnych i potencjalnych inwestorów, że znajdą tam dobry klimat dla siebie, bo prawdopodobnie samorządy województw  i gmin są otwarte na współpracę z biznesem, że mogą liczyć na dobrą współpracę ze sferą nauki i szkołami zawodowymi. 

Nie przez przypadek ostatnio w woj. podkarpackim w Ropczycach oraz w Sędziszowie Małopolskim lokowane były inwestycje firmy Rolls-Royce czy Safran, a podrzeszowską Jasionkę wybrała Lufthansa, która w najbliższym czasie stworzy 800 miejsc pracy.

Jedne inwestycje prywatne napędzają kolejne. Charakterystyczne jest, że przedsiębiorcy z woj. podkarpackiego (ale niekoniecznie z przemysłu lotniczego), najczęściej aplikują o środki unijne z różnych krajowych programów operacyjnych, nawet tych zarządzanych bezpośrednio przez Brukselę. 

To jest potencjał, który buduje się latami. Wymaga on natomiast wsparcia, jakie zapewniają m.in. instrumenty skierowane do Polski Wschodniej.

Jaki będzie efekt nadania całej Polsce statusu specjalnej strefy ekonomicznej - regionom doda nowych impulsów rozwoju czy osłabi konkurencyjność tych najsłabszych?

- Myślę, że skorzystają wszyscy. W tej nowej polityce wobec inwestorów są bowiem jednoznaczne zachęty i preferencje do wyboru obszarów o wysokim stopniu bezrobocia oraz mniejszych miejscowości. Są osobne preferencje dla biznesu wysokich technologii, których szczególnie potrzebują regiony Polski Wschodniej.

Nowa Polityka SSE skorelowana jest z rządowym Pakietem dla miast średnich, z którego w tym roku dla przedsiębiorców, którzy zainwestują w miastach średniej wielkości, przeznaczamy łącznie 600 mln zł.

To mają być dodatkowe kotwice, aby zatrzymać młodych i utalentowanych, i aby nie wyludniały się średnie miasta czy mniejsze ośrodki.

Jaki jest odzew na te propozycje ze strony biznesu?

- Rozwiązania cieszą się dużym zainteresowaniem. Ba, sytuacja nawet nas zaskoczyła. Inwestorzy pytają już nie tylko o warunki lokowania w Rzeszowie, Białymstoku i Lublinie, ale np. w Sanoku, Chełmie czy Ełku.

Podtrzymujemy tezę, że te mniejsze miasta mają także duży potencjał, również np. dla lokowania centrów nowoczesnych usług biznesowych. Już wyraźnie widać przesuwanie się, z powodu braku rąk do pracy, takich ośrodków z dużych aglomeracji do kolejnych miast, nie tylko wojewódzkich. 

Ale nadal badamy ten potencjał średnich miast, wspólnie z ich władzami. Jesienią przedstawimy raport w tej sprawie. Na takie mapowanie czekają też inwestorzy.

Czego jeszcze brakuje regionom PW? Z pewnością lepszej sieci infrastruktury transportowej.

- W kontekście poprawy dostępności transportowej obecnie realizujemy cztery wielkie przedsięwzięcia  inwestycyjne: via Carpatia, via Baltica, Rail Baltica i budowę Wschodniej Magistrali Kolejowej. Dodatkowo wspieramy również drogi lokalne, a nie tak dawno uruchomiliśmy program „Mosty dla regionów”.

One istotnie podniosą atrakcyjność inwestycyjną wszystkich regionów Polski Wschodniej.

Polska Wschodnia nadrabia zaległości w rozwoju infrastruktury logistycznej

Ja podkreślam natomiast inny aspekt tych inwestycji – one mogą być motorem napędzającym gospodarkę makroregionu w szerszym rozumieniu, także przez ich „odkrywanie” dla turystki czy przemysłu czasu wolnego.

Dlatego też stworzyliśmy dodatkowy instrument o nazwie „Przedsiębiorcza Polska Wschodnia – Turystyka”, z budżetem wynoszącym 200 mln zł, z którego udzielane są nisko oprocentowane pożyczki dla przedsiębiorców działających w branży turystycznej i okołoturystycznej. 

Dzięki tym pieniądzom, a są to środki krajowe, nie unijne, chcemy podnieść jakość oraz poszerzyć ofertę turystyczną Polski Wschodniej.

 Środki na takie cele są też dostępne w ogólnopolskich programach operacyjnych.

- Ale okazuje się, że w perspektywie finansowej 2014-20 jest ich relatywnie mało. W dodatku przedsiębiorcy z branży turystyczne ciężko jest wygrać rywalizację o granty z przedsiębiorcami z branż high-tech. 

Nowy instrument jest prostszy. Zarządza nim BGK, który już wybrał pośredników, a ci udzielili ponad 90 pożyczek. 

150 mln zł na wdrażanie innowacji w Polsce Wschodniej

Równocześnie zachęcamy samorządy do wydłużania i promowania ścieżek rowerowych, w tym istniejącego szlaku rowerowego Green Velo w ramach obecnie dostępnych źródeł finansowych, aby uzyskać spójną ich sieć w Polsce Wschodniej. To stworzy warunki do powstania zaawansowanej oferty turystyki rowerowej na skalę krajową i zagraniczną.

Dalszy ciąg wywiadu w PortalSamorządowy.pl

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020