Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Toyota rozważa udostępnienie technologii hybrydowej Chinom

Autor:  PAP/PSZ  |  13-09-2018 11:05
Koncern motoryzacyjny Toyota jest gotowy ujawnić Chinom szczegóły swojej technologii napędów hybrydowych - donosi agencja Bloomberga. Japońska firma liczy na zwiększenie obecności na największym na świecie rynku samochodowym.

  • Dotychczas w Chinach bardziej popularne od pojazdów hybrydowych były samochody elektryczne.
  • Chińczycy wykazują jednak ostatnio rosnące zainteresowanie samochodami hybrydowymi.
  • Toyota liczy, że dzięki wzrostowi sprzedaży hybryd dogoni liderów sprzedaży na rynku chińskim - Volkswagena i General Motors.

Silnik hybrydowej Toyoty Prius
Fot. mat. pras.

Jak relacjonuje Bloomberg przedstawiciele władz w Pekinie poprosili Toyotę, aby podzieliła się technologią hybrydową. Ma ona pomóc lokalnym producentom spełnić coraz surowsze normy emisji spalin - informują osoby bliskie sprawie, które zastrzegły anonimowość. Przychylenie się do prośby chińskich władz ma otworzyć tamtejszy rynek dla produktów Toyoty i pomóc jej w zwiększeniu sprzedaży.

Jak wcześniej informowano japoński koncern prowadzi zaawansowane rozmowy z chińskim Geely na temat udzielenia licencji na technologie napędów elektryczno-spalinowych.

Do tej pory samochody hybrydowe Toyoty cieszyły się dużą popularnością w Europie i Japonii. Jednak na chińskim rynku klienci wykazywali większe zainteresowanie pojazdami elektrycznymi, szczególnie, że kupujący mogli liczyć na dopłaty i ulgi podatkowe.

Jednak stopniowo w Chinach hybrydy zaczynają być postrzegane jako skuteczne narzędzie w zmniejszaniu poziomu emisji. Dodatkowo są one traktowane jako rozwiązania przejściowe w procesie przechodzenia z napędów spalinowych na elektryczne.

Według Bloomberga Toyota może też skorzystać z obecnej sytuacji geopolitycznej. Wojna handlowa między Chinami i Stanami Zjednoczonymi skłania władze w Pekinie do bliższej współpracy z japońskim producentem - podkreślono.

Wzrost popularności hybryd może pomóc Toyocie dogonić w sprzedaży liderów na rynku chińskim - Volkswagena i General Motors. Każda z tych dwóch firm sprzedała w ubiegłym roku w Państwie Środka ponad 4 mln samochodów. Dla porównania Toyota osiągnęła wynik 1,3 mln egzemplarzy z czego ok. 10 proc. to były hybrydy. Koncern chce zmienić tę proporcję, osiągając do 2020 roku ponad 30 proc.

Chińscy producenci samochodów nie dysponują technologią hybrydową podobną do tej jaką opracowała Toyota - powiedział Bloombergowi anonimowy przedstawiciel władz firmy. Jego zdaniem oficjalne stanowisko koncernu ws. współpracy z chińskimi podmiotami powinno być ogłoszone jeszcze w tym roku.

Bloomberg relacjonuje, że rozmowy dotyczą przekazania Geely pakietu zawierającego knowhow i licencję na technologię napędów hybrydowych. Nie wykluczona jest też współpraca Toyoty z innymi chińskimi firmami.

W maju 2018 roku z wizytą w Japonii przebywał premier Chin Li Keqiang. Spotkał się wtedy z szefem japońskiego koncernu Akio Toyodą. Li zaproponował firmie współpracę nad przyjaznymi dla środowiska technologiami. W odpowiedzi usłyszał apel ze strony Toyoty, aby Pekin nie koncentrował się tylko na samochodach elektrycznych - relacjonują źródła agencji.

Prognozując wzrost zapotrzebowania Toyota zwiększyła produkcję baterii dla hybryd w chińskiej fabryce, którą prowadzi w ramach spółki joint venture, Corun PEVE Automotive Battery Co. Do 2020 roku przedsiębiorstwo podwoi produkcję do około 210 tys. baterii rocznie. Trwają jednocześnie rozmowy nad dalszym podwojeniem tej liczby od 2020 roku - informują źródła Bloomberga.

W lipcu władze w Pekinie ogłosiły nowy trzyletni plan walki ze smogiem. Zakłada on m.in. redukcję emisji zanieczyszczeń, ograniczenie zużycia węgla oraz obniżenie stężenia szkodliwych dla zdrowia drobnych cząstek w powietrzu nad chińskimi miastami.

Emisje dwutlenku siarki i tlenków azotu mają zostać do 2020 roku obniżone o 15 proc. w porównaniu z rokiem 2015 - wynika z planu. W tym samym okresie wskaźnik PM2,5 określający stężenie szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia najdrobniejszych cząstek zawieszonych w powietrzu ma w porównaniu z 2015 rokiem spaść o 18 proc. w miastach, które nie wypełniły wcześniejszych celów redukcji zanieczyszczeń.

Mimo stanowczej kampanii ekologicznej, w ramach której władze zamykają zanieczyszczające środowisko fabryki i wymierzają kary lokalnym urzędnikom za zaniedbania, średnie wartości PM2,5 w 338 miastach w całych Chinach wyniosły od stycznia do kwietnia br. średnio 39 mikrogramów - tyle samo, co w ubiegłym roku. Na niektórych obszarach jakość powietrza pogorszyła się, co władze uzasadniały niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi.

Zanieczyszczenie powietrza to dotkliwy skutek uboczny raptownego rozwoju gospodarczego i uprzemysłowienia Chin w ostatnich czterech dekadach. Według Światowej Organizacji Zdrowia tylko w 2012 roku zmarło z jego powodu ponad milion Chińczyków. Szacunki naukowców z organizacji Berkeley Earth mówią o nawet 1,6 mln takich zgonów rocznie - a więc średnio prawie 4,4 tys. zgonów każdego dnia.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019