Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Fortum chce przejąć klientów Energetycznego Centrum

Autor:  wnp.pl (PA)  |  14-09-2018 13:45  |  aktualizacja: 14-09-2018 13:49
Fortum Polska nie ukrywa, że ma chrapkę na klientów spółki Energetyczne Centrum, która w tym tygodniu wydała komunikat o zakończeniu działalności związanej ze sprzedażą prądu.

Jak podaje Fortum Polska, dotychczasowi klienci Energetycznego Centrum, którzy w konsekwencji decyzji tej spółki zostali objęci znacznie wyższymi od standardowych taryfami rezerwowymi, są zaskoczeni sytuacją.  - Tak wynika z rozmów przeprowadzonych w ramach specjalnego pogotowia energetycznego uruchomionego przez Fortum. Tylko w ciągu pierwszej doby, na numer specjalnej infolinii zadzwoniło ponad 400 osób - informuje Fortum Polska.

Fortum Polska nie ukrywa, że ma chrapkę na klientów spółki Energetyczne Centrum
Fot. mat. prasowe

Czytaj też Kolejna firma przestaje sprzedawać prąd Polakom. Tysiące klientów na lodzie.

Fortum uruchomiło specjalną infolinię, pod którą informuje zainteresowanych o możliwościach i procedurach związanych ze zmianą sprzedawcy energii. 

- Nasza infolinia cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Osoby, które dzwonią bardzo często skarzą się, że nie zostali poinformowani w odpowiedni sposób przez swojego dotychczasowego sprzedawcę o jego problemach i konsekwencjach z tego wynikających. Często też nie wiedzą co dla nich i dla ich portfeli oznacza sprzedaż prądu w taryfie rezerwowej - mówi Maciej Kościński odpowiedzialny za sprzedaż energii w Fortum.

Jak dodaje, z rozmów przeprowadzonych przez konsultantów Fortum wynika, że często problemem w szybkiej zmianie sprzedawcy, która uchroniłaby klientów przed taryfami rezerwowymi, jest brak odpowiednich dokumentów i danych potrzebnych, by taki proces sfinalizować. Fortum zapewnia, że będzie występował do lokalnego operatora systemu dystrybucyjnego (OSD) energii elektrycznej o udostępnienie potrzebnych danych.

Sprzedaż rezerwowa, którą zostało objętych nawet 100 tys.  dotychczasowych klientów sprzedawcy, który zaprzestał działalności oznacza, że choć prąd dalej będzie do nich płynął, to zapłacą za niego znacznie więcej niż w standardowej taryfie.

Czytaj również: Były wiceprezes Enei prezesem Energetycznego Centrum.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018