Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Kolejne sankcje USA na Iran. UE szuka sposobu ich obejścia

Autor: OKO
Dodano: 05-11-2018 12:04

5 listopada weszły w życie kolejne sankcje USA na Iran. Ich konsekwencją będzie nie tylko praktyczny koniec współpracy handlowej Iranu z państwami UE -  w tym z Polską - ale i poważne problemy irańskiej gospodarki.


Zapowiedź sankcji USA w sprawie handlu irańską ropą naftową, produktami ropopochodnymi i petrochemicznymi mocno uderzyła w Islamską Republikę Iranu. Eksport ropy naftowej i gazu (w tym kondensatów) stanowi około 70 procent eksportu tego państwa. W przypadku eksportu produktów chemicznych (produkty rafineryjne, chemikalia przemysłowe i rolnicze) stanowią około połowy całego eksportu.

Eksport ropy naftowej już w ostatnich miesiącach znacznie spadł. Według Bloomberg News, we wrześniu 2018 r. irański eksport ropy (w tym kondensatu) wyniósł 1,72 mln baryłek dziennie (bpd), 39 procent poniżej poziomu z kwietnia 2018 r.

Wielu dużych importerów ropy negocjuje z administracją amerykańską w sprawie możliwości zwolnienia importu znacznie zmniejszonych ilości irańskiej ropy naftowej z sankcji. Administracja Donalda Trumpa jest jednak gotowa przyznać zwolnienia tylko wtedy, gdy w perspektywie średnioterminowej zapewnione jest zmniejszenie importu ropy naftowej do zera.

Według doniesień prasowych, dwaj najwięksi chińscy operatorzy rafinerii, Sinopec Group i China National Petroleum Company, nie zamówili dostaw ropy z Iranu na listopad. Iran wydzierżawił jednak duże magazyny ropy naftowej w Chinach, które w październiku zostały napełnione przez National Iranian Tanker Company.

Także Indie i Turcja chcą importować ograniczoną ilość irańskiej ropy naftowej w listopadzie. Francja, Korea Południowa i Japonia nie kupują już irańskiej ropy.

Czytaj też: Iran ma coraz większy problem z eksportem ropy

Banki objęte sankcjami USA

Sankcje USA przeciwko irańskiemu bankowi centralnemu i większości irańskich banków komercyjnych, które ponownie weszły w życie 5 listopada, dodatkowo zaostrzają problemy w transakcjach płatniczych. Po złagodzeniu sankcji gospodarczych na początku 2016 roku, wiele banków jednak nie zdążyło wrócić do Iranu, więc sankcje bardziej blokują przyszłą współpracą, niż szkodzą obecnej.

Sekretarz Skarbu USA ogłosił, że pozwoli niektórym bankom na dokonywanie przelewów związanych z "pomocą humanitarną". Może to obejmować dostawy produktów farmaceutycznych, technologii medycznej i żywności. Wszystkie banki podlegające sankcjom USA mogą być „wyrzucone” z systemu SWIFT (Society for Worldwide InterBank Financial Telecommunication).

Spółka celowa UE. Dla USA to prowokacja

Planowana w celu obejścia części amerykańskich sankcji spółka celowa UE – ang.  special purpose vehicle – potrzebuje jeszcze wiele miesięcy, aby zacząć funkcjonować. Ma ona mieć charakter giełdy wymiany towarów z pominięciem SWIFT. Umożliwiłaby ona dokonywanie rozliczeń między np. włoskim przedsiębiorstwem importującym irańską ropę naftową a niemieckim przedsiębiorstwem dostarczającym maszyny do Iranu. W Iranie irański importer maszyn musiałby płacić irańskiemu eksporterowi ropy naftowej.

Rozwiązanie to ma jednak szereg problemów technicznych i wątpliwe jest, czy pozwoli ono na kontynuację wymiany handlowej w istotnym stopniu. Mechanizm spółki celowej nie oferuje ochrony przed sankcjami USA, ani nie gwarantuje niezbędnej współpracy między bankami UE.

Waszyngton postrzega to jako prowokację. Urząd Kontroli Aktywów Zagranicznych (Office of Foreign Assets Control - OFAC) wskazuje, że wszystkie "transakcje barterowe" lub inne "bezgotówkowe transakcje handlowe" podlegają sankcjom, jeżeli przedmiotem handlu jest ropa naftowa, produkty naftowe lub produkty petrochemiczne.

Polska wstrzemięźliwa

Polska nie zajęła oficjalnego stanowiska ws. utworzenia przez UE spółki celowej. Wydaje się jednak, że jest temu przeciwna z dwóch powodów. po pierwsze, nie chce narażać się na spór polityczny z Waszyngtonem.

Po drugie, rząd obawia się, że takie rozwiązanie dałoby w przyszłości możliwość obchodzenia sankcji wymierzonych w inne państwa, przede wszystkim Rosję.

Czytaj też: Sankcje USA na Iran: koniec przygody z 85-milionowym rynkiem?

Powrót recesji

Wstępne dane z irańskiego gospodarki za 1 kwartał 2018/19 (od kwietnia do czerwca) pokazują spowolnienie tempa wzrostu PKB do 1,8 procent w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. Gospodarka poza sektorem ropy naftowej wzrosła tylko o 0,7 procent, podczas gdy sektor naftowy i gazowy ma wzrosnąć o 5,2 procent. Dla przemysłu wytwórczego zanotowano spadek o 1,5 procent, podczas gdy przemysł budowlany znajduje się w stagnacji. Sektor usług wzrósł o 1,1 procent.

W całym okresie 2018/19 spadek PKB staje się coraz bardziej realny, a irańska gospodarka prawdopodobnie znacznie skurczy się najpóźniej w przyszłym roku. W najważniejszym irańskim sektorze przemysłowym, produkcji pojazdów, produkcja gwałtownie spada od czerwca 2018 roku. Według danych branżowych, produkcja pojazdów silnikowych w sierpniu była o ponad jedną trzecią niższa niż w roku poprzednim.

Czytaj też: Iran pogrąża się w kryzysie. Brak reform gorszy niż sankcje

Kryzys walutowy

Nie tylko sankcje USA spowodowały, że zagraniczne firmy wycofały się z Iranu. Finansowanie importu i obecnie prawie całkowicie zablokowany ruch płatniczy to problemy, które dotykają również firmy, które nie są narażone na żadne ryzyko sankcji USA.

Drastyczny spadek irańskiego Riala spowodował, że import stał się znacznie droższy dla wielu irańskich firm, które przekroczyły "próg bólu". Firmy, które mimo to chcą kontynuować import, często mają duże opóźnienia w dostępie do walut obcych.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020