Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Minister infrastruktury: w sprawie regulacji transportu przegraliśmy bitwę, a nie wojnę

Autor:  PAP/rs  |  06-12-2018 13:18
W sprawie regulacji transportu międzynarodowego w UE przegraliśmy bitwę, a nie wojnę, więc nie składamy broni. W styczniu będzie głosowanie w Komisji, potem w Parlamencie UE i tu dalej będziemy aktywni - powiedział w czwartek w Sejmie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

"Po przeforsowaniu w Brukseli rozwiązań o charakterze protekcjonistycznym, to nie Polska przegrała, a firmy transportowe Unii Europejskiej" - podkreślił minister Adamczyk odpowiadając na pytanie posłów klubu PSL-UED dotyczące niekorzystnych dla polskich firm transportowych zmian przepisów.

W sprawie regulacji transportu międzynarodowego w UE przegraliśmy bitwę, a nie wojnę - mówi Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury
Fot. PTWP (Michał Oleksy)

"Nie mieliśmy większości blokującej, choć 1/3 sprzeciwiła się tym regulacjom. Przegraliśmy bitwę, a nie wojnę, więc nie składamy broni. Chcemy wyeliminować najbardziej niekorzystne przepisy dotyczące transportu samochodowego polskiego, także europejskiego" - dodał Adamczyk.

Podkreślił, że jest w "stałym kontakcie z ministrami tzw. grupy sprzeciwu". "Przygotowujemy kolejne materiały. W styczniu będzie głosowanie w Komisji, potem odbędzie się debata na ten temat w europarlamencie. Będziemy walczyć, aby wyeliminować propozycje, które są najbardziej niekorzystne dla firm transportowych" - zapewnił minister infrastruktury.

Czytaj: Polska nie składa broni ws. przepisów dotyczących transport

"Ponadto współpracujemy z branżą transportową, która przygotowuje informacje i materiały, aby dochodzić swoich praw przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości" - dodał.

3 grudnia br., po kilkunastu godzinach negocjacji, kraje UE przyjęły stanowisko w sprawie nowych regulacji dotyczących międzynarodowego transportu drogowego.

Kraje członkowskie ustaliły m.in., w jakich sytuacjach kierowcy będą podlegać przepisom o delegowaniu pracowników. Zgodnie z nim, jeśli kierowca będzie wykonywał przewóz z kraju, w którym mieści się siedziba firmy, do innego państwa, to będzie wyłączony z przepisów o delegowaniu.

Czytaj: Kraje Unii przyjęły stanowisko ws. transportu drogowego

Sprzeciw wobec części przepisów zgłosiły Polska, Węgry, Litwa, Łotwa, Malta, Bułgaria, Chorwacja, Irlandia i Belgia.

Wprowadzenie regulacji, zgodnie z którymi kierowcy w transporcie drogowym zostaną objęci przepisami dotyczącymi delegowania pracowników, zaproponowała Komisja Europejska. Na takie rozwiązania naciskały kraje zachodnie. Polska, która ma największą flotę samochodów transportowych w UE jest im przeciwna.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019