Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Ceny paliw będą spadać do świąt

Autor: e-petrol.pl/rs
Dodano: 15-12-2018 09:35

Ostatnie dni przyniosły miłe oku kierowcy spadki cen wszystkich paliw na rynku detalicznym. Co ciekawe, dzieje się to już po decyzji OPEC odnośnie cięć, która miała wpłynąć prowzrostowo na rynki międzynarodowe.


Wprawdzie od zmian na rynku globalnym do ich odbicia w cenach stacyjnych w Polsce zwykle upłynąć musi trochę czasu, ale na razie uznać trzeba, że wyczekiwana od kilku tygodni decyzja samoograniczenia OPEC nie spowodowała rewolucji w notowaniach międzynarodowych, więc trudno spodziewać się, żeby zastymulowała ona zwyżkę na naszych stacjach.

Rafinerie obniżają ceny

Ceny rafineryjne w ostatnich dniach ulegały obniżce. Benzyna 98-oktanowa kosztuje dzisiaj 3738,8 zł/m sześc., a więc o ponad 28 zł mniej niż w ubiegły weekend. Pb95 potaniała jedynie śladowo, czyli o 7,4 zł do poziomu 3530,2 zł/m sześc.

Wyraźniejsze obniżki dotyczyły średnich destylatów. Olej napędowy kosztuje 3890,2 zł/m sześc., czyli o ponad 48 zł mniej niż w sobotę. Olej opałowy dzisiaj średnio sprzedawany jest przez rafinerie w cenie 2494 zł/m sześc., a więc o 46,8 zł taniej niż w poprzedni weekend.

Detal także z prognozą spadkową

W okresie między 17-23 grudnia, a więc tuż przed świętami Bożego Narodzenia przewidujemy utrzymanie się nastrojów spadkowych dla paliw.

Benzyna 98-oktanowa kosztować może 5,13-5,23 zł/l, natomiast dla najpopularniejszej benzyny Pb95 spodziewamy się cen z przedziału 4,82-4,91 zł/l.

Olej napędowy może również potanieć i znajdzie się zapewne w widełkach 5,09-5,18 zł/l. Przewidujemy także dalsze spadki cen autogazu, który kosztować może 2,32-2,40 zł/l.

Spokojny tydzień na rynku ropy

W ostatnich dniach zmienność notowań surowca na giełdach naftowych była ograniczona. Cena ropy Brent wahała się w okolicach poziomu 60 dolarów, utrzymując się od poniedziałku w wąskim paśmie 59,33-62,33 USD. Dzisiaj przed południem na giełdzie w Londynie za baryłkę ropy Brent kupujący płacą około 61 dolarów.

Ubiegłotygodniowa decyzja OPEC i sojuszników kartelu o ograniczeniu wydobycia o 1,2 mln baryłek dziennie nie przełożyła się na trwały wzrost cen surowca. Inwestorzy obawiają się, że skala cięć może nie wystarczyć do tego, aby zapasy ropy, przy prognozowanej obniżce tempa wzrostu popytu na produkty naftowe, znowu zaczęły spadać. Do tego dochodzi ogólne pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych związane z obawami o kondycję globalnej gospodarki. Początek grudnia przyniósł zauważalną przecenę na giełdach papierów wartościowych. Najważniejsze indeksy znajdują się w rejonie kilkumiesięcznych minimów, a ucieczka inwestorów od ryzykownych aktywów nie sprzyja drogiej ropie.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020