Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Wciąż większość gazu PGNiG kupuje w Rosji, ale coraz większe znaczenie ma LNG

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  09-01-2019 10:20  |  aktualizacja: 09-01-2019 10:24
Nasz gazowy potentat podał dane dotyczące ubiegłorocznego importu gazu ziemnego. Zaskoczenia nie ma. Wciąż dominuje Rosja. Jednak jej udział w imporcie ogółem spadł w 2018 roku do niecałych 67 proc. Udział importu LNG w imporcie ogółem wzrósł do ponad 20 proc.
Gazu z Rosji sprowadzamy już niewiele ponad 9 mld m3.
Fot. mat. pras.
  • Gazu z Rosji sprowadzamy już niewiele ponad 9 mld m3.
  • Import LNG (z Kataru, Norwegii i USA) w 2018 roku osiągnął ponad 2,71 mld m3.
  • Wraz z budową Baltic Pipe import gazu z Rosji może przestać odgrywać znaczenie.

W 2018 roku PGNiG sprowadziło ze Wschodu o ponad 0,62 mld m3 mniej gazu ziemnego niż w roku 2017 (co stanowi spadek o 6,4 proc.). Import ze Wschodu wyniósł ok. 9,04 mld m3 w porównaniu z ok. 9,66 mld m3 w 2017 roku.

Czytaj też:  Gaz w roku 2019. Czas przesądzających decyzji i gigantycznych inwestycji

Warto zwrócić uwagę na rosnący import gazu z innych krajów. Sprowadzany jest on głównie w postaci skroplonej.

Import LNG (z Kataru, Norwegii i USA) w 2018 roku wzrósł o prawie 1 mld m3 (wzrost o 58,2 proc.) i osiągnął ponad 2,71 mld m3 (po regazyfikacji), w stosunku do roku 2017, kiedy sprowadzono ok. 1,72 mld m3 LNG (po regazyfikacji).

Fot. mat pras.
Fot. mat pras.

Skąd jednak duży udział rosyjskiego gazu?

- Klauzula take or pay [bierz lub płać - przyp. aut.] zawarta w kontrakcie jamalskim podpisanym jeszcze w połowie lat 90. XX wieku zobowiązuje PGNiG do płacenia Gazpromowi do końca 2022 roku za około 85 proc. ilości kontraktowych gazu, niezależnie od tego, czy je do Polski sprowadzimy czy nie - powiedział Maciej Woźniak, wiceprezes  PGNiG SA ds. handlowych.

- Zakupy takie musimy więc kontynuować jeszcze przez cztery lata, ale staramy się je zmniejszać do wymaganego kontraktem progu. Tym bardziej, że gaz w ramach kontraktu jamalskiego sprzedawany jest do Polski na nierynkowych warunkach - toczymy w tej sprawie od kliku lat spór przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie - podkreśla Woźniak.

PGNiG kontynuuje strategię uniezależnienia się od jednego dominującego dostawcy. Poza rozbudową portfela LNG Spółka przygotowuje się do rozpoczęcia zaopatrywania polskiego rynku w gaz wydobywany na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, którego transport gazociągiem Baltic Pipe przez Morze Północne, Danię i Morze Bałtyckie rozpocznie się pod koniec 2022 roku.
 
Wyraźny wzrost importu skroplonego gazu ziemnego LNG w 2018 roku to przede wszystkim efekt dodatkowej umowy z 2017 roku z Qatargas. Po 2020 roku coroczny import z Kataru wynosić będzie nawet do 2,7 mld m3 po regazyfikacji. Ponadto, już w 2019 roku dotrą do Polski pierwsze dostawy LNG od Cheniere w ramach zawartych w 2018 roku długoterminowych kontraktów z dostawcami z USA.

Dzięki kontraktom na zakup amerykańskiego LNG, w latach 2023 - 2042, PGNiG będzie dodatkowo corocznie dysponowało portfelem ponad 7,3 mld m3 po regazyfikacji (ok. 5,5 mln ton gazu skroplonego).

Z krajowych źródeł pochodzi 3,8 mld m3 gazu.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019