Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Firmy budujące Nord Stream 2 na celowniku USA

Autor:  PAP/KM  |  09-01-2019 11:16
Departament Stanu USA opracowuje plan sankcji przeciwko specjalistycznym firmom zaangażowanym w budowę gazociągu Nord Stream 2 - ustalił gospodarczy dziennik "Handelsblatt". Rząd RFN jest wyraźnie zaniepokojony.

  • Amerykanie zamierzają przede wszystkim uderzyć w dwa przedsiębiorstwa zajmujące się układaniem rur na dnie morza: Allseas Group z siedzibą w Szwajcarii oraz włoskie Saipem.
  • Rząd federalny jest zaniepokojony amerykańskimi planami.
  • Niemieckie MSZ widzi też w amerykańskich sankcjach próbę ingerencji USA w europejską politykę energetyczną.

Departament Stanu USA opracowuje plan sankcji przeciwko specjalistycznym firmom zaangażowanym w budowę gazociągu Nord Stream 2 - ustalił gospodarczy dziennik "Handelsblatt"
Fot. Gazprom


Cytowani przez "Handelsblatt" eksperci są zgodni, że biorąc na celownik Allseas Amerykanie trafiliby w newralgiczny punkt przedsięwzięcia. Jest to wysokospecjalizowane przedsiębiorstwo, które nie byłoby łatwo zamienić.

- Jest właściwie niemożliwe znalezienie adekwatnego zastępstwa. I nie ma żadnego planu B - pisze dziennik. W związku z tym sankcje przeciwko firmie byłyby groźne nie tylko dla niej samej, ale też dla całego projektu Nord Stream 2.

Rząd federalny jest zaniepokojony amerykańskimi planami. Niemieccy dyplomaci - łącznie z ministrem spraw zagranicznych Heiko Maasem - próbują wpłynąć na administrację prezydenta Donalda Trumpa.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z USA w sprawie Nord Stream 2. Przekonujemy na wszystkich szczeblach, by traktować Nord Stream 2 w taki sposób, w jaki my go traktujemy - jako projekt gospodarczy, który przede wszystkim może poprawić bezpieczeństwo dostaw do Europy - czytamy w cytowanym przez "Handelsblatt" oświadczeniu MSZ.

Niemieckie MSZ widzi też w amerykańskich sankcjach próbę ingerencji USA w europejską politykę energetyczną.

Przeczytaj także: Trump krytykuje Niemcy za wspieranie Nord Stream 2

Projekt nowego połączenia gazowego budzi wiele kontrowersji nie tylko na szczeblu unijnym (sceptyczne wobec niego są zarówno Komisja Europejska, jak i Parlament Europejski), ale też w samych Niemczech. Wielu komentatorów nad Renem zdecydowanie odrzuca ingerowanie USA w politykę niemiecką i unijną, ale nie ma jednocześnie wątpliwości, że Nord Stream 2 to potencjalny atut Rosji zarówno w sferze politycznej, jak i militarnej.

Przeczytaj: Szef MSZ: stanowisko Niemiec w sprawie Nord Stream 2 - antyeuropejskie

Powstające połączenie gazowe łączące rosyjski Wyborg z niemieckim Greifswaldem ma około 1220 kilometrów i składa się z dwóch nitek. W sumie, należy ułożyć 2240 km rur. Do końca ubiegłego tygodnia zostało ułożonych 400 km. Saipem już zakończył zadania do których był zakontraktowany przy budowie Nord Stream 2. Do Allseas z kolei należy wykonanie ponad 90 proc. prac związanych z układaniem rurociągu.

przeczytaj także: Greenpeace zaskarży decyzję sądu w sprawie Nord Stream 2

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019