Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Prezes JSW Daniel Ozon pozostał na stanowisku. Związki zawodowe dalej w sporze z Radą Nadzorczą

Autor:  wnp.pl (JD)  |  10-01-2019 17:04
W czwartek, 10 stycznia 2019 roku, doszło do posiedzenia Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Przebiegało ono w nad wyraz nerwowej atmosferze. Odwołano dwoje wiceprezesów: Jolantę Gruszkę oraz Artura Dyczko. Później związkowcy wtargnęli na salę obrad. Atmosfera była bardzo napięta. Związkowcy złożyli wniosek do rady nadzorczej o wycofanie podjętych uchwał w sprawie odwołania dwóch członków zarządu. Po wznowieniu obrad uchwał jednak nie wycofano. Przewodnicząca rady nadzorczej JSW Halina Buk wyszła z budynku w asyście policji wraz z innymi członkami rady powołanymi przez ministra energii. Związki zawodowe uważają, że odwołanie dwóch członków zarządu jest działaniem na szkodę firmy. Zapowiedziały, że będą prowadziły akcję protestacyjną.

  • Związkowcy wiele razy przypominali, że w połowie 2019 roku kończy się kadencja obecnego zarządu, zatem przeprowadzanie zmian jest według nich dziwne i niezrozumiałe. 
  • Obecnie nadzór nad JSW sprawuje Ministerstwo Energii. 
  • Przedstawiciele związków zawodowych chcą, żeby nadzór nad JSW przejął premier. 

Daniel Ozon pozostał na stanowisku prezesa JSW. Jednak po odwołaniu dwóch członków zarządu związkowcy zapowiedzieli protest.
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Przedstawiciele strony społecznej złożyli 10 stycznia 2019 roku wniosek do rady nadzorczej o wycofanie podjętych uchwał w sprawie odwołania dwóch członków zarządu. Uchwał jednak nie wycofano.

Do decyzji o odwołaniu 10 stycznia 2019 roku wiceprezesów Artura Dyczko i Jolanty Gruszki krytycznie odniosło się czterech członków rady nadzorczej JSW. Wskazują, że nie służy ona dobru spółki. Robert Kudelski, Arkadiusz Wypych, Paweł Bieszczad i Tadeusz Kubiczek wystosowali w tej sprawie oświadczenie.

- Przewodnicząca rady nadzorczej JSW Halina Buk wyszła z budynku w asyście policji wraz z innymi członkami rady powołanymi przez ministra energii - powiedział portalowi WNP.PL Paweł Kołodziej, przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Górników JSW. - Związki zawodowe będą prowadziły akcję protestacyjną przeciwko działaniom ministra energii i rady nadzorczej. W mocy pozostaje nasze żądanie odwołania członków rady powołanych przez ministra energii z przewodniczącą Haliną Buk na czele. Formy dalszego protestu zostaną uzgodnione - podkreślił Paweł Kołodziej.

I wskazał, że po odwołaniu Jolanty Gruszki i Artura Dyczko pozostało czterech członków zarządu: Daniel Ozon jako prezes oraz wiceprezes ds. pracy Artur Wojtków, wiceprezes ds. technicznych Tomasz Śledź oraz wiceprezes ds. ekonomicznych Robert Ostrowski, który jednak już wcześniej złożył rezygnację ze skutkiem na dzień 28 lutego 2019 roku.

- Decyzja rady o odwołaniu wiceprezesów Jolanty Gruszki oraz Artura Dyczko powoduje, że Jastrzębska Spółka Węglowa straciła dwóch kluczowych członków zarządu odpowiadających za rozwój firmy oraz za sprzedaż - podkreślił Paweł Kołodziej w rozmowie z WNP.PL. - To działanie dezorganizujące pracę firmy i na jej szkodę - dodał Kołodziej.

Zaznaczył przy tym, że do rady nadzorczej na posiedzeniu 10 stycznia 2019 roku nie docierały żadne argumenty.

- Nastawieni byli tylko i wyłącznie na głosowanie i tylko tym się zajmowali. Będzie prowadzona akcja protestacyjna, uzgodnimy formy protestu - zaznaczył Kołodziej.

Portal WNP.PL informował na bieżąco o tym, co dzieje się w JSW: Wielkie zamieszanie w JSW: obrady rady nadzorczej przerwane, związkowcy wściekli
 
- Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej naruszył zasady ładu korporacyjnego, członkowie rady nadzorczej utracili zaufanie do członków zarządu - powiedziała przewodnicząca RN JSW Halina Buk. 

I przekonywała, że rada nadzorcza z mediów dowiaduje się o ważnych dla spółki projektach, m.in. że jej członkowie z prasy dowiedzieli się o zawarciu przez JSW 21 grudnia br. warunkowej umowy dotyczącej zakupu od spółki Primetech (wcześniej Kopex) z grupy TDJ Przedsiębiorstwa Budowy Szybów (PBSz). 

Związkowcy wiele razy przypominali, że w połowie 2019 roku kończy się kadencja obecnego zarządu, zatem przeprowadzanie zmian jest według nich dziwne i niezrozumiałe. Obecnie nadzór nad JSW sprawuje Ministerstwo Energii. Przedstawiciele związków zawodowych chcą, żeby nadzór nad JSW przejął premier. 

Argumentują, że JSW jako spółka produkująca węgiel koksowy i koks nie powinna przynależeć do działu administracji rządowej obejmującego sprawy energii, bowiem koks jest elementem łańcucha technologicznego przemysłu stalowego.

- Naszym zdaniem odwołanie dwóch członków zarządu było nietrafionym i dezorganizującym spółkę posunięciem - powiedział portalowi WNP.PL Paweł Kołodziej. - Próbowaliśmy się skontaktować w czwartek 10 stycznia z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim, jednak bezskutecznie. Z kolei wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski przebywa na urlopie. Takie zamieszanie w spółce nie jest potrzebne i załoga odbiera to dzisiejsze zdarzenie jako celowe działanie na szkodę firmy - podsumował Kołodziej.

Czytaj także: Związkowcy z JSW ostrzegają: albo prezes Ozon pozostanie na stanowisku, albo będą protesty

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019