Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Tesla na autopilocie przejechała autonomicznego robota

Autor:  WNP.PL (Paweł Szygulski)  |  11-01-2019 10:00  |  aktualizacja: 11-01-2019 09:57
W Las Vegas doszło do wypadku, w którym wzięły udział wyłącznie urządzenia autonomiczne. Poruszający się w trybie autopilota samochód Tesli potrącił autonomicznego robota.
  • Robot stał na drodze tuz przy krawężniku.
  • Tesla w ogóle nie zareagowała na pojawienie się robota na jej drodze.
  • Samochód po wypadku oddalił się z miejsca zdarzenia.

Wypadek wydarzył się na parkingu przy Las Vegas Convention Center w trakcie technologicznych targów Consumer Electronic Show w Las Vegas. Tesla potrąciła tam Promobota, czyli autonomiczną maszynę, która ma być zdolna nie tylko do omijania przeszkód, ale również komunikowania się z ludźmi, rozpoznawania ich twarzy i odpowiadania na pytania. Promobot, według jego amerykańskiego producenta o tej samej nazwie może przykładowo służyć jako hostessa lub przewodnik po muzeum.

Maszyna ma być też zdolna do integracji z urządzeniami i systemami innych firm, jednak w przypadku Tesli Model S najwyraźniej się to nie udało. Być może nie pomógł fakt, że robot pochodzi z Rosji, a Tesla jest amerykańska.

Czytaj także: Tesla zalega w amerykańskich magazynach, a ulga na zakup coraz mniejsza

Robot pokonywał drogę na targi CES, co nie powinno dziwić, gdyż jest reklamowany jako maszyna, która samodzielnie może udać się na miasto. Coś jednak poszło nie tak, bo zboczył z trasy i stanął nieruchomo przy krawężniku. Następnie został potracony przez nadjeżdżający samochód Tesli, który znajdował się w autonomicznym trybie jazdy na autopilocie.


W efekcie robot się przewrócił, a Tesla pojechała dalej, zupełnie jakby uciekała z miejsca wypadku. To dość dobitnie pokazuje, że twórcy pojazdów i robotów autonomicznych mają jeszcze wiele do zrobienia w kwestii bezpieczeństwa.

Czytaj również: Napoje i przekąski Pepsi można już dowieźć sobie robotem

Rosyjska firma napisała zaraz po wypadku 7 stycznia na Twitterze do Elona Muska: "Twoja Tesla uderzyła i zabiła niewinnego robota". Właściciel Tesli nie ustosunkował się do jej pretensji.

 

W środku samochodu znajdował się pasażer, ale nie przełączył pojazdu na tryb ręcznego sterowania. Uznał bowiem, że samochód bez trudu ominie nieruchomą przeszkodę. Tak się jednak nie stało, co doprowadziło do poważnego uszkodzenia wartego 25 tys. dolarów robota. Jego producent stwierdził, że urządzenie nie nadaje się do naprawy.

Tesla Model S to elektryczny samochód klasy średniej-wyższej produkowany od 2012 roku. Auto jest dostępne w kilku opcjach i na jednym ładowaniu może pokonać dystans od 257 do 483 km.

Funkcję autopilota Tesla zaprezentowała w 2015 roku. W jego ramach 12 czujników ultradźwiękowych upewnia się, że samochód rozpoznaje i unika zarówno twardych, jak i miękkich obiektów na drodze. Sytuację przed samochodem kontroluje specjalny system radarowy, który z założenia działa bez zakłóceń także w trakcie mgły i deszczu.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019