Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Grzywna dla byłego dyrektora ZAP Sznajder Batterien SA

Autor: PAP/PSZ
Dodano: 21-01-2019 19:38

Sąd w Kętrzynie skazał byłego dyrektora zakładu zajmującego się recyklingiem akumulatorów w Korszach za zanieczyszczenie środowiska na 30 tys. zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.


Rzecznik prasowa olsztyńskiego Sądu Okręgowego Agnieszka Żegarska poinformowała 21 stycznia, że Sławomir W. został skazany na 30 tys. zł grzywny, a dodatkowo ma zapłacić 20 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz opłacić koszta sądowe.

"Oskarżony w pierwszym dniu procesu nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia" - dodała rzecznik sądu.

Wydany przez sąd w Kętrzynie wyrok nie jest prawomocny.

Sławomir W. pod koniec 2016 roku został oskarżony o to, że "w latach 2012-2015 jako dyrektor ds. recyklingu ZAP Sznajder Batterien SA z siedzibą w Piastowie, będąc odpowiedzialnym za bieżące funkcjonowanie Oddziału Produkcyjnego w Korszach, zajmującego się recyklingiem akumulatorów i produkcją czystego ołowiu, zanieczyszczał powietrze, powierzchnię ziemi i wodę ołowiem w strefie co najmniej 200 metrów od miejsca lokalizacji tego zakładu".

Sprawa wyszła na jaw w 2013 r. po skargach okolicznych mieszkańców, którzy przekonywali media i władze samorządowe, że zakład emituje niebezpieczne związki. Lokalny samorząd postanowił wówczas sfinansować mieszkańcom badania krwi na zawartość ołowiu. Władze miasta informowały potem, że badania wykazały przekroczone normy zawartości ciężkiego metalu u 36 mieszkańców, w tym u 18 dzieci.

W śledztwie prokuratura uzyskała m.in. opinię Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie wskazującą, że Oddział Produkcyjny w Korszach spowodował wyraźne zanieczyszczenie głównych elementów środowiska w jego sąsiedztwie.

W opinii stwierdzono, że oprócz gleby zanieczyszczeniu uległy również wody, powietrze atmosferyczne i rośliny. Podczas śledztwa uzyskano także opinię Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, z której wynika, że na mieszkańców terenów przylegających do zakładu "sprowadzona została możliwość wystąpienia określonych niebezpiecznych dla zdrowia następstw".

Przedstawiciele ZAP Sznajder Batterien od początku protestów zapewniali, że zakład w Korszach ma "wszelkie certyfikaty świadczące o spełnieniu najsurowszych norm środowiskowych" i był wielokrotnie kontrolowany przez Sanepid i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021