Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Ruszyło śledztwo w sprawie wypadku w kopalni Rudna

Autor: PAP/rs
Dodano: 30-01-2019 12:12

Śledztwo w sprawie katastrofy górniczej w kopalni Rudna wszczęła w środę prokuratura. Do wypadku doszło we wtorek po południu w ZG Rudna w Polkowicach na Dolnym Śląsku. Wciąż trwa tam akcja ratownicza i poszukiwany jest jeden górnik.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn poinformowała PAP, że Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła w środę śledztwo z art. 163 par. 1 Kodeksu karnego.

"To śledztwo prowadzone jest w sprawie katastrofy górniczej i zbiorowego wypadku przy pracy, który u jednej osoby spowodował ciężkie obrażenia ciała, a u innych poszkodowanych lżejsze" - powiedziała Tkaczyszyn.

Rzecznik poinformowała, że śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia pracodawcy, a prokurator zgromadził już pierwsze materiały na temat wypadku.

"W wyniku katastrowy poszkodowanych zostało 26 osób. Jedna z nich jest wciąż poszukiwana w kopalni. Z 25 osób, które wydobyto na powierzchnię, cztery znajdują się w szpitalu. Stan jednego z poszkodowanych jest ciężki i przebywa on w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu" - powiedziała rzecznik.

Do silnego wstrząsu, określanego jako "górnicza siódemka" doszło we wtorek przed godziną 14 na oddziałach G1 i G2 kopalni Rudna, na głębokości 770 metrów. W rejonie zagrożenia podczas wstrząsu było 32 górników. Z czternastu zaginionych po zdarzeniu, trzynastu odnaleziono. Wciąż trwa akcja ratunkowa i poszukiwany jest jeden górnik.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022