Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Jacek Czaputowicz liczy na sukces w sprawie dyrektywy gazowej

Autor:  PAP/PSZ  |  05-02-2019 10:54
Mam nadzieję, że instytucje europejskie, a także państwa europejskie będą brały pod uwagę opinię Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego w sprawie Nord Stream 2 - oznajmił polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

Komisja Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego przyjęła 4 lutego krytyczny raport ws. Rosji. Europosłowie wskazują w nim, że Nord Stream 2 zagraża UE, więc należy wstrzymać jego budowę. Krytykuję też Rosję za wrogie działania na Morzu Bałtyckim.

Jacek Czaputowicz cieszy się ze stanowiska Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego.
Fot. Gabriel Piętka / MSZ

Czytaj także: Wstrzymać budowę Nord Stream 2! Działania Rosji na Bałtyku są wrogie

Czaputowicz pytany w TVP Info jaka jest "moc sprawcza" tego typu opinii, stwierdził, że nie jest ona bezpośrednia, ale "na pewno instytucje europejskie, a także państwa europejskie - mam nadzieję - będą brały ją pod uwagę". "Ona (opinia - red.) jest zgodna z tym, co Polska mówi od dłuższego czasu, że Nord Stream 2 powinien zostać zablokowany, bo jest to instrument oddziaływania Rosji na Europę, w szczególności Europę Środkową i Ukrainę" - mówił Czaputowicz.

Szef MSZ dodał, że być może niedługo będą prowadzone prace nad przyjęciem dyrektywy gazowej UE, która objęłaby Nord Stream 2 swoimi postanowieniami. "Polska do tego dąży, zobaczymy jakie będzie stanowisko poszczególnych państw" - zaznaczył.

Czaputowicz dopytywany, czy jego niemiecki odpowiednik zmieni zdanie na temat budowy tego gazociągu, szef polskiego MSZ odparł, że nie można zapewniać bezpieczeństwa jednego państwa kosztem drugiego. "To nie jest logiczne i powinniśmy razem, w ramach UE rozpatrywać tę kwestię" - powiedział Czaputowicz.

Budowany od kilku miesięcy Nord Stream 2 jest wspólnym przedsięwzięciem rosyjskiego Gazpromu oraz pięciu zachodnich firm energetycznych - austriackiej OMV, niemieckich BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuskiej Engie i brytyjsko-holenderskiej Royal Dutch Shell. Gazociąg prowadzony po dnie Morza Bałtyckiego z Rosji do Niemiec, miałby uzupełnić działający już Nord Stream (Gazociąg Północny), oddany do użytku w latach 2011-2012.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019