Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Bakteria jednak nie zablokuje koncesji? Ministerstwo odpowiada WNP.PL

Autor:  Adam Sierak  |  08-02-2019 06:01  |  aktualizacja: 07-02-2019 23:41
Od ponad 30 lat Polska jest w posiadaniu sporej działki na dnie Oceanu Spokojnego. Dobrze przebadana, bogata m.in. w miedź, dosłownie czeka na rozpoczęcie wydobycia. Optymizm jednak przygasł po publikacjach naukowców z Edynburga, którzy odkryli na „naszej” działce niezwykle cenną bakterię, która może okazać się bardzo ważna w walce z globalnym ociepleniem. Kosztem jednak surowców, do których dostęp chce mieć Polska.
Taki postulat wysunęli już szkoccy naukowcy. Domagają się oni wstrzymania poszukiwań i wydobycia surowców m.in. w polskiej części strefy Clarion-Clipperton na Oceanie Spokojnym.
Chcą wcześniej zbadać, jak przemysłowe prace wpłyną na tę bakterię.

A jest o co walczyć, bo odkryty mikroorganizm ma mieć zdolność pochłaniania dwutlenku węgla, i to w dużych ilościach.

Pod koniec listopada prof. Mariusz Orion Jędrysek, wiceminister środowiska, w rozmowie z WNP.PL szeroko omawiał potencjał surowcowy polskiej działki:



Jednak po pojawieniu się informacji o bakterii, która może pokrzyżować polskie plany, Ministerstwo Środowiska nabrało wody w usta. 

Teraz resort odpowiada na nasze pytania wysłane do wiceministra.

Jak wykrycie bakterii wpływa na planowane prace w tamtym miejscu?

- Wskazane przez pana "odkrycie" nie wpływa na dalsze planowane prace. Badania środowiskowe są istotą prowadzonych prac w tym obszarze i, co warto zaznaczyć - niemal cała wiedza dotycząca biosfery dna oceanicznego pochodzi z badań związanych z działalnością badawczą kontraktorów, jakim jest także Polska.

Jak duże jest zagrożenie całkowitego zablokowania wydobycia surowców przez Polskę z tej działki?

- Na razie nie ma zagrożenia zablokowania wydobycia surowców przez Polskę z tej działki. Należy wspomnieć, iż obecnie opracowywane są regulacje wydobywcze, tzw. Mining Code przez  MODM ONZ - Komisję Prawno-Techniczną - i poddawane pod dyskusję na bieżąco w czasie kolejnych sesji MODM ONZ - podczas posiedzeń Rady MODM ONZ. Ustalenie przez MODM odpowiednich regulacji prawnych, a zwłaszcza wymagań środowiskowych będzie podstawą do rozpoczęcia przyszłej eksploatacji surowców z dna.

Polska w ramach podpisanych kontraktów z MODM ONZ jest zobowiązana prowadzić prace badawczo-dokumentacyjne, które obejmują działania związane z rozpoznaniem złóż, badaniami środowiska morskiego w toni wodnej i na dnie oraz działaniami zapobiegającymi ujemnym wpływom prac poszukiwawczych na środowisko naturalne oraz jego ochronę.

W ramach realizacji kontraktów uzyskiwane są dane, które będą podstawą do opracowania efektywnego systemu wydobywczego i optymalnych technologii przeróbki konkrecji. Wykonanie kontraktu będzie podstawą uzyskania licencji (koncesji) wydobywczej na 20-25 lat, zgodnie z opracowanym planem przemysłowego zagospodarowania złoża.

Jak skomentuje pan opinie naukowców z Edynburga, że "bakteria ta mogłaby być hodowana na powierzchni wody i w ten sposób pomagać zwalczać globalne ocieplenie"?

- Istnieje dowolność badań, publikacji, jak również wydawania opinii dotyczących badań naukowych. Faktem jest, że bakterie redukujące CO2 doprowadzają do powstawania metanu, który może powstawać także w inny sposób, np. w procesie fermentacji octowej i na innych ścieżkach (np. fermentacji alkoholowej w osadach morskich), może być także endogeniczny, to znaczy pochodzić z wnętrza Ziemi.

Redukcja CO2 do CH4, a potem emisja CH4 przyczynia się w jakimś stopniu do wzrostu efektu cieplarnianego, przez co nie jest możliwe w ten sposób „zwalczanie globalnego ocieplenia”. Metan ten łączy się przy dużych ciśnieniach (poniżej 280 m słupa wody przy temperaturze 0°C), tworząc tzw. hydraty gazowe bądź inaczej zwane klatraty metanu (im głębiej, tym temperatura stabilności hydratów gazowych jest wyższa).  Jedna cząsteczka metanu przypada na cztery cząsteczki wody.

Klatraty stają się spoiwem osadów i według obecnej wiedzy kumulują największą znaną na powierzchni Ziemi, czyli w skorupie ziemskiej, ilość cząsteczki węgla zawartej w potencjalnym paliwie. Jest tego więcej niż w znanych konwencjonalnych złożach ropy i gazu ziemnego, węglu kamiennym, glebie, lasach itd. razem wziętych. To jest potencjalne niewyczerpalne źródło surowców energetycznych.

Najwięcej hydratów gazowych jest w strefach przykontynentalnych oceanów, gdzie dociera jeszcze materia organiczna z kontynentów. Nie ma wątpliwości, że kiedyś hydraty gazowe będą źródłem paliw - czy kopalnych, trudno ocenić, bo tworzonych na bieżąco. Tym w dużej mierze zarządza także MODM.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019