Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Smartfon "made in Africa"

Autor: Robert Rybarczyk
Dodano: 09-02-2019 12:00

Ma być tani, z dostępem do internetu i od zera wyprodukowany w Afryce. W pierwszej połowie tego roku na Czarnym Lądzie ma pojawić się smartfon, na którego będzie stać wszystkich.


Telefon komórkowy na tym kontynencie to nie gadżet ani urządzenie elektroniczne przeznaczone do rozmów czy serfowania w sieci. Telefon to styl życia, wyznacznik statusu materialnego. Jest bardzo pożądany przez mieszkańców kontynentu, często wręczany jako podarunek, przy okazji udanych transakcji.

Polacy pracujący w Afryce, w ramach anegdot, opowiadają o przypadkach, kiedy młodzi ludzie, których nie stać na sprawny aparat, chodzą po ulicy z niedziałającym telefonem i w ten sposób wzbudzają zazdrość innych.

Smartfon dla każdego

Telefon wyprodukowany w Afryce, przez Afrykanów, dla Afrykanów ma kosztować od 20 do 25 dolarów za sztukę. Produkt ten ma być owocem współpracy dwóch potentatów - południowoafrykańskiej firmy telekomunikacyjnej MTN oraz azjatyckiego giganta China Mobile.

MTN to ponad 225 mln subskrybentów w Afryce, Syrii, Iraku, Afganistanie, Jemenie (jedenasty co do wielkości operator sieci komórkowej na świecie, największy w Afryce). To firma odpowiadająca za największy rozwój sieci Long Term Evolution (LTE) na czarnym lądzie. MTN inwestuje w kable podmorskie zwiększające przepustowość sieci, np: w zachodnioafrykańskim systemie kablowym (WACS), łączącym południową i zachodnią Afrykę z Europą, wschodnioafrykański kabel podmorski (EASSy), który łączy wschodnie wybrzeże Afryki (w tym RPA) z Europą. Firma oferuje usługi handlu elektronicznego i cyfrowe w zakresie muzyki, finansów i rozrywki.

System operacyjny nowego telefonu ma być obsługiwany przez technologie KaiOS, które specjalizują się w tworzeniu inteligentnego telefonu. Firma z siedzibą w Kalifornii odnotowała do tej pory największy wzrost w Indiach.

O China Mobile (CM) świadczą liczby: zatrudnienie 230 tys. ludzi, kapitał zakładowy 80 mld dol. i prawie 700 mln klientów. Partnerem CM jest chiński UNISOC. Firma istnieje na rynku afrykańskim od ponad 10 lat. W tym czasie sprzedała 100 mln telefonów komórkowych zasilanych przez chipy UNISOC.

Rynek Afryki jest jednym z najważniejszych dla tej firmy. UNISOC będzie inwestował coraz więcej na tym kontynencie, gdyż CM jest bardzo zadowolony ze współpracy z partnerami MTN i KaiOS, dostarczając konsumentom afrykańskim swoje usługi techniczne.

Widać to było na zeszłorocznych targach AfricaCom, które zgromadziły 14 tys. uczestników, 450 prelegentów i 400 wystawców. Na targach tych CM, MTN, KaiOS i UNISOC prezentowały inne swoje produkty komunikacji mobilnej i urządzenia IoT (m.in. gospodarstwa domowego).

Czytaj także: W największych miastach wrze. Szybki rozwój stał się przekleństwem

Nowy telefon MTN i CM oferuje użytkownikom łączność Wi-Fi, Bluetooth, Google, łatwy dostęp do aplikacji społecznościowych. Ma także przednią i tylną kamerę, zapewnia dłuższą żywotność baterii. To stanowi plus na rynku, na którym przerwy w dostawie energii są bardzo uciążliwe. Urządzenie będzie dostępne najpierw w Nigerii i Południowej Afryce, potem w 15 innych afrykańskich państwach, w których działa MTN. Afrykańskie media podają, że aby zapewnić odpowiednią sprzedaż nowego produktu, jest pomysł, by rządy niektórych państw zalecały kupowanie telefonów urzędnikom instytucji publicznych.

Telefon jak portmonetka

W wielu państwach Afryki za pomocą telefonu można robić przelewy lub płacić za zakupy. Tak się dzieje m.in. w Nigerii, Kenii, Rwandzie, RPA czy Senegalu. W Kenii przykładowo istnieje ogromnie popularna usługa finansowa za pośrednictwem telefonu komórkowego, nazywająca się M-Pesa (m jak mobilne, a pesa w suahili znaczy pieniądze).

System został założony przez Safaricom (należy do Vodafone), największego w kraju operatora komórkowego. Dzięki M-Pesa można płacić telefonem za: gaz, wodę, jedzenie, ubezpieczenie samochodu, taksówkę. Niemal 70 proc. dorosłych mieszkańców tego kraju tak płaci za wszystko, a przez M-Pesa płynie rocznie 50 proc. krajowego PKB.

Pew Research Center, waszyngtoński think-tank, podaje, że w Kenii 41 proc. badanych przez nich respondentów deklaruje przynajmniej sporadyczne korzystanie z internetu. Połowa badanych korzystała z internetu i posiada smartfona. A 53 proc. deklaruje, że korzysta z internetu, ma smartfona i korzysta z mediów społecznościowych. Kenijczycy są otwarci na nowe technologie. W tym kraju wdrażana jest z powodzeniem telemedycyna, czyli system leczenia na odległość z wykorzystaniem telefonu.

Trzy lata temu 89 proc. mieszkańców RPA posiadało telefon komórkowy. W zeszłym roku liczba osób mająca taki aparat wzrosła do 94 proc. Także właścicieli smartfonów przybyło w Południowej Afryce - z 37 proc. do 60 proc.

Czytaj też: Police podpisały kontrakt na kupno fosforytów za 64 mln dolarów

Dostęp do telefonu podnosi PKB

Poziom wykształcenia i dochodów odgrywa znaczną rolę w różnicach wykorzystania technologii w danym kraju. Osoby lepiej wykształcone i o wyższych dochodach częściej korzystają z internetu, niż te z niższym wykształceniem i dochodami. To samo odnosi się do korzystania z mediów społecznościowych.

Przykładowo, większość Nigeryjczyków z wykształceniem średnim lub wyższym korzysta z mediów społecznościowych (58 proc.), w porównaniu z 10 proc. Nigeryjczyków z niższym wykształceniem. Z internetu korzysta 65 proc. lepiej wykształconych Nigeryjczyków, zaś tylko 12 proc. osób z niższym wykształceniem. Natomiast płeć nie odgrywa roli w różnicach wykorzystania najnowszej technologii. Mężczyźni i kobiety korzystają z technologii - smartfonów, internetu, mediów społecznościowych - w podobnym tempie.

W krajach wschodzących popularność smartfonów rośnie. Istnieje silna zależność między posiadaniem smartfonów a produktem krajowym brutto na mieszkańca. Dzisiaj większość osób, które mają telefon komórkowy, wybrało smartfona. Ale jeszcze kilka lat temu tak nie było. W 2015 r. 80 proc. osób w tych krajach posiadało telefon komórkowy dowolnego rodzaju, zaś 27 proc. smartfon. Tymczasem w ciągu ostatnich trzech lat smartfony stanowią znacznie większą część posiadanych urządzeń mobilnych (50 proc.). Pod względem zwiększonego zapotrzebowania na usługi mobilne Afryka Subsaharyjska będzie miała największy wzrost do 2025 r. (o 8 proc.) i 350 mln nowych subskrybentów.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020