Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

LPG może wyraźnie potanieć

Autor:  Oprac. dr Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak, e-petrol.pl  |  08-02-2019 13:23
W mijającym tygodniu zobaczyliśmy minimalny ruch w górę dotyczący zarówno benzyny 95-oktanowej, jak i oleju napędowego. Czy taka tendencja będzie mieć swój dalszy ciąg?
Ostatnie dni to także czas ważnych deklaracji mogących zmienić trudną sytuację między Chinami i USA, a także kłopotliwą sytuację w Wenezueli - te czynniki będą mogły zdecydowanie wpłynąć na nastroje na rynku międzynarodowym.

W porównaniu z minionym weekendem wszystkie paliwa sprzedawane w polskich rafineriach notowały ruch zwyżkowy. Średnia cena Pb98 wyniosła dzisiaj do 3840,40 zł/m sześc., to więc o ponad 39 zł więcej niż 2 lutego. W przypadku Pb95 w tym samym czasie podwyżka wyniosła 21,60 zł, a aktualna cena wynosi 3570 zł/m sześc. Metr diesla od ubiegłej soboty podrożał o 25,20 zł - a dzisiaj paliwo to kosztuje 3928,80 zł/m sześc.

W okresie między 11-17 lutego 2019 analitycy portalu e-petrol.pl spodziewają się, że benzyna 98-oktanowa ulokuje się w przedziale 5,06-5,14 zł/l, a benzyna Pb95 w przedziale 4,75-4,86 zł/l. Nieznaczny ruch spadkowy możliwy jest w przypadku cen detalicznych paliwa dieslowskiego, które uplasuje się w "widełkach" 4,98-5,10 zł/l. Wyraźnie spadkowe nastroje dotknąć mogą cen autogazu. Tutaj przewidywany przez nas poziom cen to 2,14-2,20 zł/l.


Zmienność notowań surowca od połowy stycznia jest niewielka i za baryłkę ropy Brent na giełdzie w Londynie płaci się niewiele ponad 60 dolarów. W mijającym tygodniu ta sytuacja nie uległa zmianie - cena ropy, która dzisiaj przed południem wynosi około 61,50 dolarów, wahała się w wąskim paśmie 60,60-63,63 dolarów.

Notowania surowca utrzymują się blisko tegorocznych maksimów w związku z ograniczeniami w wydobyciu, wynikającymi z porozumienia producentów oraz wewnętrznych problemów Wenezueli. Według ostatnich szacunków Arabia Saudyjska zmniejszyła w styczniu produkcję o 400 tys. baryłek dziennie, a najnowsze sankcje nałożone przez Amerykanów na Wenezuelę mogą zredukować wydobycie w tym kraju o dalsze 300-500 tys. baryłek dziennie.

Te problemy po stronie podaży nie przekładają się jednak na dalsze wzrosty, bo inwestorzy obawiają się globalnego spowolnienia gospodarczego i wynikającego z niego spadku popytu na produkty naftowe. Nastrojów nie poprawia brak realnych postępów w amerykańsko-chińskich rozmowach, które mają zakończyć konflikt handlowy pomiędzy tymi gospodarczymi potęgami. W czwartek Donald Trump ogłosił, że nie spotka się z chińskim prezydentem przed 1 marca tego roku. Do tego dnia Waszyngton i Pekin miały wypracować warunki porozumienia handlowego, a Amerykanie straszyli niedawno, że w razie niepowodzenia negocjacji mogą jeszcze podwyższyć cła na import z Chin.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019