Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Związkowcy wystawili taczki dla zarządu ZE PAK Zygmunta Solorza

Autor:  Dariusz Ciepiela  |  08-02-2019 13:25  |  aktualizacja: 08-02-2019 14:00
Nasza cierpliwość się skończyła i będziemy podejmować wszelkie działania w kierunku obrony naszych praw - napisały organizacje związkowe działające w Zespole Elektrowni Pątnów Adamów Konin (ZE PAK) do Marcina Ginela, prezesa spółki. To reakcja na decyzję zarządu ZE PAK o zawieszeniu comiesięcznej premii. We wtorek 12 lutego związkowcy będą rozmawiać z minister Jadwigą Emilewicz.

  • Zarząd Zespołu Elektrowni Pątnów Adamów Konin (ZE PAK) 5 lutego poinformował, że do odwołania pracownicy grupy nie będą otrzymywać comiesięcznych premii,
  • Od 6 lutego przez budynkiem zarządu ZE PAK odbywają się demonstracje pracowników. Taka też demonstracja zaplanowana jest na poniedziałek 11 lutego. Prawdopodobnie wtedy też dojdzie do spotkania związkowców z zarządem spółki. 
  • Na wtorek 12 lutego związkowcy z ZE PAK są umówieniu na rozmowę z Jadwigą Emilewicz, ministrem przedsiębiorczości i technologii. W spotkaniu mają wziąć udział także przedstawiciele Ministerstwa Energii. 

Związkowcy z ZE PAK wystawili dla zarządu spółki taczki
Fot. mat. pras.

- Lata błędnych decyzji obejmujących struktury organizacyjne ZE PAK polegających na wydzielaniu nowych jednostek organizacyjnych, generujących zwiększone koszty działalności nie tylko poprzez powstawanie nowych zarządów wydzielanych spółek, ale również poprzez „urynkowieniu ich usług” doprowadziły do stanu, w którym wynagrodzenie pracownika stało się przedmiotem swoistego szantażu ze strony pracodawcy. A przecież „premia” nie jest ani wiodącym ani możliwym do manipulacji składnikiem kosztów działalności - czytamy we wspólnym  oświadczeniu organizacji związkowych z ZE PAK. 

Marcin Ginel, p.o. prezesa ZE PAK, poprosił pracowników spółki o trzy tygodnie spokoju, co pozwoliłoby na znalezienie sposobu na poprawę trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł ZE PAK. 

- Zadeklarowane przez Pana 3 tygodnie w naszej cenie nie doprowadzą do żądnych istotnych zmian, chociażby ze względu, iż od kilkunastu lat wszystkie zarządy realizują wyłącznie jeden kierunek: istnienie kosztem minimalnego utrzymaniu uposażeń pracowniczych - odpowiedzieli związkowcy w swoim piśmie. 

Związkowcy nie wykluczają zaostrzenia swojego protestu 

- Żądając natychmiastowego wypłacenia zaległej premii jednocześnie deklarujemy, iż nie zaakceptujemy żadnych działań spółki skutkujących obniżeniem dotychczasowej wysokości wynagrodzenia za pracę ani w ZE PAK ani w spółce PAK Serwis oraz każdej inne, której dotkną niekorzystne płacowe działania zarządu, a wchodzącej w skład grupy kapitałowej. Jednocześnie zapowiadamy podjęcie wszelkich dopuszczalnych prawem działań zmierzających do powstrzymania tych niekorzystnych dla pracowników działań - czytamy w piśmie związków zawodowych z ZE PAK.  

Na wtorek 12 lutego związkowcy z ZE PAK są umówieniu na rozmowę z Jadwigą Emilewicz, ministrem przedsiębiorczości i technologii, rozmowa ma dotyczyć rozliczenia prywatyzacji ZE PAK. W spotkaniu mają wziąć udział także przedstawiciele Ministerstwa Energii.

Zawirowania na rynku energii uderzyły w ZE PAK

- Sytuacja na rynku energii stała się trudna i skomplikowana. Wciąż nie ma możliwości jasnego określenia, jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość. Przygotowana przez rząd nowa strategia dla polskiej energetyki skłania branżę do wnikliwej analizy obecnej sytuacji rynkowej w branży - napisał Marcin Ginel w liście otwartym do pracowników grupy ZE PAK.

Wyjaśnił, że zarząd spółki zdecydował się na wstrzymanie indywidualnej premii uznaniowej z powodu konieczności dokonania wnikliwej analizy sytuacji rynkowej, w jakiej znajduje się spółka oraz weryfikacji wyników finansowych firmy.

- Sytuacja na rynku energii stała się trudna i skomplikowana. Wciąż nie ma możliwości jasnego określenia, jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość. Przygotowana przez rząd nowa strategia dla polskiej energetyki skłania branżę do wnikliwej analizy obecnej sytuacji rynkowej w branży - napisał Marcin Ginel w liście otwartym do pracowników grupy ZE PAK.

Wyjaśnił, że zarząd spółki zdecydował się na wstrzymanie indywidualnej premii uznaniowej z powodu konieczności dokonania wnikliwej analizy sytuacji rynkowej, w jakiej znajduje się spółka oraz weryfikacji wyników finansowych firmy.

Jak dodał, w obecnej sytuacji niepewności cenowej i regulacyjnej zarząd spółki musi skupić się na znalezieniu rozwiązania, które pozwoli firmie zacząć ponownie wypracowywać dodatni wynik finansowy.

Miesiąc na poprawę sytuacji

- Zarząd chce w ciągu miesiąca uzyskać kompleksową wiedzę na temat kondycji ekonomicznej spółki i wtedy podjąć decyzję w sprawie przyznawania indywidualnej premii uznaniowej dla pracowników - napisał Marcin Ginel.

- Dlatego też jako prezes zarządu zwracam się do wszystkich pracowników ZE PAK S.A., aby dali szansę nowemu zarządowi wypracować optymalne, w tej sytuacji, plany dalszego rozwoju oraz uzyskania rzetelnej prognozy funkcjonowania spółki na najbliższe lata. Bez takiego planu ZE PAK będzie skazany na dalszą nierentowną działalność, brak zysków i wynikające z tego problemy. Chcemy rozwijać i restrukturyzować grupę kapitałową ZE PAK tak, aby wypracowywała dodatni wynik finansowy. Tylko w ten sposób będziemy mogli utrzymać zatrudnienie i zapewnić firmie przyszłość, a pracownikom godne płace oraz premie - napisał prezes Marcin Ginel.

Zapewnił, że priorytetem obecnego zarządu jest stabilna produkcja, kontynuacja rozsądnej i przemyślanej polityki finansowej spółki, wzmocnienie wartości ZE PAK SA na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie a także niedopuszczenie do nieuzasadnionej utraty miejsc pracy oraz zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom na każdym stanowisku pracy.

W grupie ZE PAK pracuje ok. 5,1 tys. pracowników. W grupie ZE PAK premia stanowiła ok. 10 proc. wysokości zarobków pracownika.

Nowy zarząd, stare wyzwania

Trudna sytuacja finansowa ZE PAK nie jest zaskoczeniem. W okresie pierwszych trzech kwartałów 2018 r. grupa ZE PAK miała 1,62 mld zł przychodów, podczas gdy rok wcześniej było to 1,81 mld zł.

Strata z działalności operacyjnej za trzy kwartały 2018 r. wyniosła 33,6 mln zł, podczas gdy rok wcześniej był zysk równy 237,7 mln zł.

Grupa ZE PAK za trzy kwartały 2018 r. zanotowała stratę netto w wys. 62,7 mln zł., podczas gdy rok wcześniej był to zysk w wysokości 169,9 mln zł. W samym trzecim kwartale 2018 r. grupa przyniosła stratę netto 10,7 mln zł, a w analogicznym okresie roku 2017 był zysk w wys. 65,6 mln zł.

Przypomnijmy, że 10 stycznia 2019 r. po blisko trzech latach pracy na stanowisku prezesa ZE PAK, rezygnację z pełnienia tej funkcji i zasiadania w zarządzie złożył Adam Kłapszta. Zarząd opuściła wtedy także wiceprezes Elżbieta Niebisz. Oboje nie podali przyczyn rezygnacji.

Rada nadzorcza 10 stycznia 2019 roku, do czasu wyboru nowego prezesa, kierowanie pracami zarządu spółki w charakterze pełniącego obowiązki prezesa powierzyła wiceprezesowi Marcinowi Ginelowi.

Większościowym udziałowcem ZE PAK jest Zygmunt Solorz-Żak, który pośrednio posiada 51,55 proc. akcji spółki. Fundusz OFE PZU Złota Jesień ma 9,15 proc. proc. akcji a Nationale Nederlanden OFE - 8,88 proc. akcji. Kilka innych funduszy posiada pakiety akcji mniejsze niż 5 proc.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie wydało decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej związanej z eksploatacją odkrywki węgla brunatnego Tomisławice

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019