Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Piotr Naimski i Janusz Lewandowski o dyrektywie gazowej ws. Nord Stream 2

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  08-02-2019 16:40
Państwa Unii Europejskiej uzgodniły wspólne stanowisko w sprawie budowy gazociągu Nord Stream 2. Rozmówcy WNP.PL, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski i europoseł PO Janusz Lewandowski, na razie z dużą ostrożnością podchodzą do zawartego w Brukseli kompromisu. Jak podkreślają, „diabeł tkwi w szczegółach” i sprawa będzie jeszcze dyskutowana.
Sprawa Nord Streamu wróci jeszcze do Parlamentu Europejskiego.
Fot. Nord Stream 2
Ambasadorowie krajów członkowskich przyjęli w piątek w Brukseli projekt nowelizacji dyrektywy gazowej, który dotyczy gazociągu Nord Stream 2. Stanowisko ws. zmian w dyrektywie gazowej zostało przyjęte z poprawką francusko-niemiecką, dotyczącą aplikowalności terytorialnej przepisów.

Zapytany przez WNP.PL o konsekwencje głosowania ambasadorów państw członkowskich Piotr Naimski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przyznaje, że musi dokładnie wczytać się w ustalenia.
Piotr Naimski zastanawia się, czy osiągnięty kompromis nie jest
Piotr Naimski zastanawia się, czy osiągnięty kompromis nie jest

- To jest kompromis, ale nie jest on jasny – mówi WNP.PL minister Naimski. Podkreśla potrzebę dokładnego przeanalizowania sytuacji.

Zaznacza jednak, że już teraz wiadomo, że głosowanie nie kończy sprawy. Negocjacje nad ostatecznym kształtem nowych regulacji będą prowadzone w Parlamencie Europejskim.

- Dla nas idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby cały Nord Stream 2 podlegał trzeciemu pakietowi energetycznemu. Tak się nie stało - dodaje minister.

Nasz rozmówca zastanawia się także, czy nie jest to swego rodzaju „listek figowy”. Pozwoliłby on już bez żadnych przeszkód na budowę kontrowersyjnej rury.

Piotr Naimski zwraca także uwagę na fakt, że gazociągi będą wirtualnie dzielone. Na wodach krajów UE będą podlegać trzeciemu pakietowi energetycznemu. Poza - już nie.

- To też kwestia, którą trzeba dokładnie wyjaśnić – dodaje minister.

O czas na „wgryzienie” się w temat prosi także europoseł PO Janusz Lewandowski.

Zdaniem europosła Janusza Lewandowskiego, dobrze się stało, że zauważono problemy, jakie niesie kontrowersyjny rurociąg. Fot. PTWP
Zdaniem europosła Janusza Lewandowskiego, dobrze się stało, że zauważono problemy, jakie niesie kontrowersyjny rurociąg. Fot. PTWP

- Od jakiegoś tygodnia pojawiały się informacje, że Francja może nie poprzeć Niemców. Ciekawe, dlaczego zmieniła front, na razie tego nie wiadomo – mówi nam europoseł.

Jak podkreśla: dobrze się stało, że zauważono problemy, jakie niesie kontrowersyjny rurociąg.

- Jednak przed nami jeszcze dyskusje dotyczące szczegółów. Będą one bardzo ważne, bo kompromis może mieć różne oblicza – podkreśla europoseł.

Prace nad projektem nowelizacji dyrektywy w Radzie UE (która skupia kraje członkowskie) toczyły się od miesięcy bez żadnych postępów. Propozycje były blokowane przez kraje niechętne dyrektywie, w tym Niemcy, które są zaangażowane w budowę Nord Streamu 2. Piątkowa decyzja jest dużą zmianą.

Projekt nowelizacji przewiduje, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą w całości podlegały przepisom restrykcyjnego unijnego trzeciego pakietu energetycznego.

Czytaj więcej: Negocjacje ws. dyrektywy gazowej we wtorek, porozumienie jeszcze nie przesądzone
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019