Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2019: Czas na zmiany w energetyce, ale jakie? Potrzebna otwarta debata

Autor:  Ireneusz Chojnacki  |  20-02-2019 11:00  |  aktualizacja: 20-02-2019 10:44
Ustawowa ingerencja w ceny energii elektrycznej na 2019 rok przesunęła ciężar debaty publicznej ze spraw kluczowych dla przyszłości energetyki na kwestie bieżące, usuwając w cień projekt nowej polityki energetycznej Polski. Mamy nadzieję, że chwilowo, bo ten dokument ma strategiczne znaczenie dla polskiej gospodarki. Nie chodzi tylko o przyszłe ceny energii, ale o perspektywy dla wielu branż.
27 lutego 2019 roku w ramach Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2019 odbędzie się debata na temat przeobrażeń polskiej energetyki
Fot. Shutterstock
  • Przedstawiony pod koniec 2018 roku projekt polityki energetycznej Polski do 2040 roku (PEP 2040) to pierwsza od lat próba sformułowania na nowo takiej polityki.
  • Rozwój wielu segmentów szeroko rozumianej energetyki zależy mniej lub bardziej od akceptacji politycznej; stąd trudno przecenić znacznie polityki energetycznej.
  • Do projektu PEP 2040 zgłoszono wiele uwag; o tym, jak krajowa energetyka powinna być rozwijana, będziemy rozmawiali podczas Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2019.

Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2019 - zarejestruj swój udział

Końcówka ubiegłego roku i początek bieżącego stały pod znakiem debaty na temat cen energii elektrycznej w 2019 roku. To oczywiście pochodna uchwalonej przez Sejm pod koniec 2018 roku ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, która, w uproszczeniu, zamraża ceny sprzedaży energii elektrycznej w 2019 roku na poziomie z 2018 roku.

Czytaj także: Projekt noweli ws. cen prądu obejmie tylko energię

Nie ma się temu co dziwić, bo przedmiotowa ustawa to bardzo głęboka administracyjna ingerencja w rynek energii elektrycznej o ciągle jeszcze trudnych do oceny skutkach dla chociażby spółek obrotu ( brak rozporządzenia w sprawie rekompensat za utracone przychody). Ta, miejmy nadzieję, że epizodyczna regulacja nie powinna jednak przesłonić kwestii strategicznych i wpłynąć hamująco na prace nad nową polityką energetyczną Polski.

Czytaj również: Jeśli szybko nie przyjmiemy polityki energetycznej, możemy mieć kłopot

Na temat długofalowej polityki energetycznej Polski, a w tym m.in. kształtowania optymalnego miksu energetycznego z uwzględnieniem polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej będziemy rozmawiali podczas panelu „Energetyka. Polska energetyka w ogniu zmian”, który odbędzie się w ramach Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2019.

W dyskusji wezmą udział Janusz Gajowiecki - prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Mariusz Kondraciuk - dyrektor branży Energy Management Siemens Sp. z o.o., Michał Kurtyka - sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Michał Motylewski - Counsel, Zespół Energetyki i Zasobów Naturalnych kancelarii Dentons, Janusz Steinhoff -wicepremier, minister gospodarki w latach 1997-2001, Piotr Zawistowski- prezes zarządu, Towarowej Giełdy Energii i Andrzej Ziółkowski - prezes Urzędu Dozoru Technicznego.

Janusz Steinhoff, wicepremier, minister gospodarki w latach 1997-2001 (Fot. PTWP)
Janusz Steinhoff, wicepremier, minister gospodarki w latach 1997-2001 (Fot. PTWP)

Do kluczowych kwestii , które od dawna nie mogą doczekać się rozstrzygnięcia, a stają się coraz bardziej palące, należy bez wątpienia przyszłość energetyki węglowej w Polsce.

Projekt polityki energetycznej Polski do 2040 roku w wersji przedstawionej do konsultacji (PEP 2040) zakłada, że stopniowo będzie malało znaczenie energetyki węglowej, ale nie poprzez radykalne ograniczenie produkcji energii elektrycznej z węgla. Jeszcze w 2030 roku udział produkcji energii elektrycznej z węgla (kamienny i brunatny) w produkcji energii elektrycznej ogółem miałby wynosić około 60 proc. spadając do około 30 proc. w 2040 roku.

Przy czym o ile produkcja prądu z węgla kamiennego oszacowana została na relatywnie stabilnym poziomie w całym okresie objętym PEP 2040 (spadek z ok, 74,5 TWh w 2020 do ok. 62,9 TWh w 2040), to z prognozy struktury wytwarzania prądu wynikało, że po 2030 roku znaczenie elektrowni na węgiel brunatny może zacząć gwałtownie maleć (prognozowany udział produkcji prądu z węgla brunatnego w 2040 to tylko ok. 5 proc.).

Mariusz Kondraciuk - dyrektor branży Energy Management Siemens Sp. z o.o (Fot. PTWP)
Mariusz Kondraciuk - dyrektor branży Energy Management Siemens Sp. z o.o (Fot. PTWP)

Tu w debacie publicznej pojawia się kilka kwestii, a do najważniejszych należy sprawa możliwości wspierania elektrowni węglowych przychodami z rynku mocy i tym samych utrzymania ich w systemie. Forum Energii w raporcie „PEP2040 pod lupą Forum Energii” wskazuje, że na poziomie UE (Rada UE, Komisja Europejska i Parlament Europejski) osiągnięto kompromis, który przesądza, że po 1 lipca 2025 roku pomoc publiczna dla jednostek emitujących powyżej 550 gram CO2 na 1 kWh nie będzie dozwolona.

- Tak więc z końcem 2024 roku skończą się w Polsce płatności na rzecz wytwórców produkujących energię elektryczną z węgla, którzy w latach 2021-2024 będą korzystać z umów jednorocznych, a z końcem 2025 r. ustaną płatności także dla tych, którzy (w pierwszej aukcji) uzyskali 5-letnie wsparcie na modernizację. Oznacza to skokowy spadek przychodów części wytwórców i możliwe odstawienia ekonomiczne jednostek wytwórczych - czytamy we wskazanym raporcie Forum Energii.

Michał Kurtyka - sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska (Fot. PTWP)
Michał Kurtyka - sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska (Fot. PTWP)

Przy czym, gwoli ścisłości, należy dodać, że resort energii informując o wyżej wskazanych ustaleniach podał, iż zapewniono, że wszystkie kontrakty mocowe zawarte przed 31 grudnia 2019 roku będą w pełni respektowane przez cały okres ich obowiązywania, bez konieczności dostosowania ich do nowych reguł.

Konsekwencji ze strony administracji rządowej wymagać będzie planowany rozwój morskich farm wiatrowych. Przedstawiona w PEP 2040 prognoza rozwoju morskiej energetyki wiatrowej przewiduje, że w 2030 roku moc morskich elektrowni wiatrowych wyniesie około 4,6 GW, rosnąc do 10,3 GW w 2040 roku. Na koniec stycznia 2019 moc morskich farm wiatrowych, które uzyskały warunki przyłączenia bądź już miały podpisane umowy przyłączeniowe sięgnęła w sumie blisko 7100 MW.

Janusz Gajowiecki podał nam na początku lutego, że obecny projekt planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich w stosunku do poprzedniego tylko w niewielkim stopniu, tj. o około 500 MW, poszerza potencjał farm wiatrowych, które mogłyby zostać zrealizowane na Bałtyku.

Janusz Gajowiecki - prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (Fot. PTWP)
Janusz Gajowiecki - prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (Fot. PTWP)

- Na jego bazie tylko teoretycznie udałoby się zbudować owe 7,1 tys. MW, dla których już wydano warunki przyłączenia. W praktyce konieczne byłoby wcześniejsze uwzględnienie w dokumencie kilku elementów, m.in. jednolitych zasad połowu na terytorium wyłącznej strefy ekonomicznej Bałtyku czy rozmieszczenia infrastruktury przesyłowej. Istotna jest też ekonomika przedsięwzięcia. Może się okazać, że części spośród ok. 10 tys. MW mocy w projektach posiadających decyzję lokalizacyjną nie będzie można zrealizować po przeprowadzeniu badań głębokości czy ukształtowania dna morskiego – ocenił Janusz Gajowiecki.

Pojawiły się też informacje wskazujące na możliwość złagodzenia polityki lokalizacyjnej wobec lądowej energetyki wiatrowej. To być może dowód na to, że do wykrystalizowania nowej polityki energetycznej państwa jeszcze jest daleko, ale oby nie, bo czas ucieka.

- Energetyka to taka dziedzina, że jej transformacja, ze względu na czasochłonność i kapitałochłonność, nie może odbyć się nagle i nawet powinna być przeprowadzana powoli, aby nie popełniać błędów, ale powinna być przeprowadzana sukcesywnie - m.in. wskazał w wywiadzie dla wnp.pl prof. dr hab. inż. Zbigniew Kasztelewicz, kierownik Katedry Górnictwa Odkrywkowego w Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Czytaj więcej: Doktrynalne, gwałtowne odejście od węgla brunatnego byłoby niebezpieczne - ocenia prof. Zbigniew Kasztelewicz

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019