Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

JSW: 18,5 mln ton do roku 2030. Do tego potrzeba nowej kopalni

Autor: JD
Dodano: 01-03-2019 10:56

W strategii Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) na lata 2018-2030 założono, że do roku 2030 osiągnie ona wydobycie na poziomie 18,5 miliona ton węgla rocznie. Wskazują, że jeżeli Bzie-Dębina z czterech ścian wydobędzie 2,5-3 mln ton rocznie, będzie można powiedzieć, że założenia w skali całej spółki zostaną zrealizowane.


- W tej chwili projekt budowy samodzielnej kopalni Bzie-Dębina jest dla nas absolutnym priorytetem- zaznacza Artur Dyczko, pełnomocnik prezesa zarządu JSW do spraw strategii i rozwoju, cytowany w Solidarności Górniczej. - W Strategii na lata 2018-2030 założyliśmy, że do roku 2030 osiągniemy wydobycie na poziomie 18,5 miliona ton węgla rocznie. Żeby „nafedrować” tyle ton węgla rocznie i biorąc pod uwagę fakt, że w roku ubiegłym wydobyliśmy 14 milionów ton, a w tym będzie to około 15 milionów ton, my musimy mieć nową kopalnię. Bez tego strategii nie zrealizujemy - podkreśla Artur Dyczko. 

Wskazuje przy tym, że jeżeli Bzie-Dębina z czterech ścian wydobędzie 2,5-3 mln ton rocznie, będzie można powiedzieć, że założenia w skali całej spółki zostaną zrealizowane. 

- Obecnie sporym problemem jest dla nas niezrozumiałe stanowisko władz samorządowych gminy Pawłowice - wskazuje Artur Dyczko, cytowany w Solidarności Górniczej. - Już 15 lat trwają czynności administracyjne, które powinny zakończyć się udzieleniem zezwolenia JSW na eksploatację węgla w obszarze „Bzie-Dębina 1-Zachód”. Dzisiaj kwestia przyznania koncesji zależy od decyzji wójta Pawłowic w sprawie stwierdzenia zgodności koncesji z gminnym planem zagospodarowania przestrzennego. Mam jednak nadzieję na szybką zmianę negatywnego podejścia władz gminy do naszej inwestycji, która  co warte podkreślenia, jest ważna społecznie i ekonomicznie dla całego regionu. Liczę, że w końcu skończy się ten trwający już 15 lat impas - mówi Artur Dyczko. 

I zaznacza, że decyzja regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Katowicach potwierdza, że organ ten nie widzi niezgodności przedsięwzięcia wobec ewentualnego naruszenia przeznaczenia terenu opisanego w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego sołectwa Pielgrzymowice. 

- Przy znaczącym wsparciu ze strony Ministerstwa Środowiska próbujemy przełamać ten impas i rozszerzyć koncesję również na obszar „Bzie-Dębina 1-Zachód”, stanowiący przecież integralną część przyszłej kopalni - wskazuje Dyczko. - Sprawa oporu ze strony władz gminy Pawłowice dziwi o tyle, że jest to gmina górnicza, gdzie kopalnia Pniówek funkcjonuje od lat i sprawy związane z uwarunkowaniami towarzyszącymi eksploatacji węgla nie są niczym nowym. Dialog z władzami Pawłowic jest dla nas w tej chwili sprawą kluczową - mówi Dyczko. 

Wskazuje przy tym, że współpraca gminy górniczej z kopalnią jest wpisana w funkcjonowanie śląskich społeczności. Natomiast alternatywą jest los gmin wokół pogórniczego Wałbrzycha. 

Dyczko zaznacza, że dzisiejsze rozwiązania prawne pozwalają gminom górniczym na szeroką współpracę w zakresie likwidacji szkód. I dzisiaj trudno  znaleźć w Polsce gminy, które nie skorzystały na tej współpracy z korzyścią dla społeczności i kopalni czy spółki węglowej. 

W JSW postanowiono wydzielić kopalnię „Bzie-Dębina” ze struktur kopalni zespolonej „Borynia-Zofiówka-Jastrzębie”. Artur Dyczko przyznaje, że zarządzanie kopalnią czteroruchową byłoby karkołomne, stąd na początku lutego 2019 roku powołano skład pierwszej dyrekcji nowej kopalni. 

- Uznaliśmy, że wydzielenie zakładu stanowi jedyny ruch, który na dłuższą metę pozwoli nam go w niedalekiej przyszłości uruchomić - zaznacza Dyczko. 

Czytaj także: Bzie-Dębina - JSW powołuje do życia nową kopalnię

Jego zdaniem wydzielenie „Bzia-Dębiny” ułatwi realizację działań produkcyjnych ruchowi Zofiówka, bowiem wszystko, co związane z budową nowej kopalni, przestanie zajmować czas kadrze z Zofiówki. 
A tym samym ludzie ci będą mogli się skoncentrować na poprawie wyników ruchu Zofiówka. Rada nadzorcza JSW wyraziła zgodę na wydzielenie. Po podpisaniu nowego planu ruchu dla Bzia-Dębiny oraz jego akceptacji przez urząd górniczy koncepcja budowy kopalni zostanie formalnie potwierdzona. 

Czytaj też: JSW: dostęp do nowych złóż węgla koksowego, czyli powstanie kopalnia Bzie-Dębina

- W tej chwili jeden szyb mamy wydrążony, jeszcze nieuzbrojony. Mamy również fizyczne połączenie kopalni Bzie-Dębina z ruchem Zofiówka - mówi Dyczko cytowany przez Solidarność Górniczą. - To dla nas o tyle istotne, że budowa Bzia-Dębiny obejmuje zagospodarowanie obszaru górniczego na dole, natomiast co do powierzchni, na przykład zakładu przeróbczego, będziemy bazowali na infrastrukturze Zofiówki. Zakładamy, że plan ruchu kopalni Bzie-Dębina zostanie zatwierdzony w kwietniu lub maju. Nie będę ukrywał, że chciałbym, by ten plan obejmował całe złoże kopalni, włącznie z obszarem znajdującym się w jurysdykcji gminy Pawłowice - zaznacza Artur Dyczko. 

W JSW chcą, żeby zagospodarowanie Bzia-Dębiny powierzyć Przedsiębiorstwu Budowy Szybów (PBSz). 

- Dążymy do zakupu PBSz nie tylko po to, żeby było ono odpowiedzialne na przykład za zbrojenie już wybudowanego szybu, ale także po to, żeby dać mu za zadanie rozcięcie całego dołu - myślę tutaj o robotach chodnikowych - wskazuje Artur Dyczko. 

Zwraca też uwagę na fakt, iż oprócz szybu istniejącego, o głębokości ponad 1100 metrów, musi jeszcze powstać szyb Bzie 2, wentylacyjny, o głębokości 600 metrów. A zatem zadań nie brakuje. 

- Jeśli natomiast chodzi o kadrę inwestycyjną i kadrę techniczną Bzia-Dębiny, teraz są to dotychczasowi pracownicy JSW - mówi Dyczko. I wskazuje, że proces dalszego przyjmowania czy też alokacji do nowej kopalni będzie przebiegał stopniowo. 

Pierwsza ściana wydobywcza ma zostać rozcięta w roku 2022. Wtedy będą tam pracownicy alokowani głównie z ruchów Jastrzębie i Zofiówka. Docelowo byłoby to około 1,5-2 tysięcy osób.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021