Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Polskie kopalnie są wyjątkowo głębokie. To kłopot

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
Dodano: 05-03-2019 06:01 | Aktualizacja: 05-03-2019 06:16

Polskie kopalnie węgla kamiennego należą do najgłębszych na świecie.  Z naszego zestawienia wynika, że 9 z nich wydobywa węgiel z głębokości co najmniej 1000 m. W kopalni Budryk należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej powstaje poziom na głębokości 1290 m. To polski rekord.


- Szacuje się, że średnioroczny wzrost głębokości w naszych kopalniach waha się od 7 do 8 metrów - podkreśla w rozmowie z portalem WNP.PL prof. Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa. - Średnia głębokość eksploatacji wynosi ok. 780 metrów, a maksymalna głębokość, na której prowadzone są ściany, przekracza często 1000 metrów.

Wraz ze wzrostem głębokości rośnie poziom niemal wszystkich zagrożeń naturalnych, to jest zagrożeń: tąpaniami, wybuchem metanu, wyrzutem gazów i skał czy też zagrożenia klimatycznego. 

- Często występują one jednocześnie i wówczas mówimy o zagrożeniach skojarzonych - wylicza prof. Stanisław Prusek. 

Które kopalnie są najgłębsze?

Naszą największą spółką węglową jest Polska Grupa Górnicza (PGG), która zatrudnia około 43 tys. osób i wydobywa około 30 mln ton węgla rocznie.

W 2018 roku najgłębiej prowadzono eksploatację w:

Średnia ważona głębokość prowadzonej eksploatacji w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej w 2018 roku wyniosła 795 metrów.

Czytaj też: Wydobycie węgla w Polskiej Grupie Górniczej w 2019 r. stopniowo w górę

W PGG zaznaczają, że bezpieczne i efektywne prowadzenie eksploatacji na dużych głębokościach wymaga intensywnych działań profilaktycznych, szczególnie w zakresie zagrożeń: tąpaniami, metanowego i klimatycznego.

Z kolei Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) wydobywa głównie węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali. Węgiel koksowy znajduje się na unijnej liście surowców strategicznych. W strategii JSW na lata 2018-2030 założono, że do roku 2030 osiągnie ona wydobycie na poziomie 18,5 miliona ton węgla rocznie. Docelowo węgiel koksowy ma stanowić około 85 proc. całości produkcji. Nasuwa się pytanie, na jakich głębokościach wydobywają węgiel poszczególne kopalnie JSW.

W 2018 roku najgłębiej prowadzono eksploatację w:


Z kolei Lubelski Węgiel Bogdanka w obecnie prowadzonych robotach przygotowawczych i eksploatacyjnych operuje na głębokościach względem poziomu terenu od 897 m do 1028 m.

Pomimo zaliczania pokładów znajdujących się w obrębie obszaru górniczego Puchaczów V do pokładów poziomych lub prawie poziomych, głębokości, na których wykonywane są roboty górnicze, nastręczają pewnych problemów.

Czytaj także: Oto najgłębsze kopalnie na świecie

- Po pierwsze jest to ciśnienie pierwotne górotworu, które wzrasta wraz z głębokością, jak i eksploatacyjne, które jest od 3 do 5 razy większe od pierwotnego - wskazuje w rozmowie z portalem WNP.PL Artur Wasil, prezes zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka.

- W zakresie ciśnień deformacyjnych nie sprzyjają nam również parametry geomechaniczne skał otaczających nasze pokłady. Zwiększająca się głębokość eksploatacji, jak i zwiększające się odległości frontów robót górniczych od szybów powodują, iż w okresach wiosenno-letnich szczególną uwagę musimy zwrócić na zapewnienie odpowiednich warunków pracy dla naszych załóg - dodaje prezes Bogdanki.

Walka z naturalnymi zagrożeniami

Dla zapewnienia bezpiecznej eksploatacji od wielu lat prowadzone są w naszym kraju badania dla opracowania skutecznych metod oceny oraz profilaktyki zagrożeń naturalnych.

Jednak pomimo dużego postępu w tej dziedzinie ciągle występują przypadki, kiedy nie jesteśmy w stanie przewidzieć możliwych zagrożeń występujących podczas prowadzenia robót górniczych. Przykładem tego było tąpnięcie w kopalni Zofiówka, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w maju 2018 roku, w wyniku którego zginęło 5 górników. 

- Ciągle prowadzone są prace w zakresie profilaktyki tąpaniowej oraz metanowej, dotyczące na przykład opracowania skutecznych metod dezintegracji górotworu, czy też wcześniejszego przedeksploatacyjnego odmetanowania pokładów - wskazuje w rozmowie z portalem WNP.PL prof. Stanisław Prusek. 

Czytaj także: Raport WNP.PL: Co dalej z energetyką, co z górnictwem? Co z cenami prądu?

Rozwijane są również metody monitoringu zagrożeń wraz z systemami wczesnego ostrzegania. W ostatnim czasie mówi się o planowanym wdrażaniu w naszych kopalniach idei Przemysłu 4.0., według której poprzez technologie M2M (machine to machine) czy też IoT (Internet Rzeczy) przewiduje się zintegrowanie pracy maszyn, urządzeń, systemów IT oraz ludzi.

- W zakresie zagrożeń naturalnych prowadzi się prace nad zastosowaniem metod uczenia maszynowego czy też sztucznej inteligencji dla prognozowania poziomu tych zagrożeń i przewidywania sytuacji niebezpiecznych - podkreśla prof. Prusek.

- W kopalniach planuje się również szerokie wprowadzanie informatyzacji i automatyzacji. W rejonach, w których występuje wysoki poziom zagrożeń naturalnych, rozważa się prowadzenie eksploatacji bez udziału ludzi - dodaje prof. Prusek. 

Wskazuje przy tym, że nie można również wykluczyć zastosowania w przyszłości w szerszym zakresie niekonwencjonalnych metod eksploatacji pokładów węgla, na przykład hydrourabiania czy zgazowania.

- Na koniec należy dodać, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich możliwości, jakie niesie z sobą tak zwana czwarta rewolucja przemysłowa - mówi prof. Prusek. - Być może pojawi się w przyszłości przełomowa innowacyjna technologia, tzw. game changer, która całkowicie zmieni dotychczasowe metody eksploatacji - ocenia prof. Stanisław Prusek. 

Zobacz również: SRK: wiele zadań do wykonania na różnych frontach

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022