Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Fiskus chce uderzyć w liniowy PIT. Wprowadzi test przedsiębiorcy

Autor:  PAP/TE  |  27-03-2019 09:18
Ministerstwo finansów chce rozwiązać kolejny problem polskiego systemu - opodatkowanie jednoosobowych firm. Sposobem ma być zapowiedziany tzw. test przedsiębiorcy, nad którym pracuje obecnie resort finansów. Ma on pomóc w jednoznacznym określeniu, kto rzeczywiście nim jest, a kto tylko korzysta z preferencyjnego opodatkowania.

  • Resort finansów prowadzi prace nad tzw. testem przedsiębiorcy. Pozwoliłby on określić, czy ktoś rzeczywiście prowadzi działalność gospodarczą, czy nie.
  • - Jesteśmy świadomi wyzwań i będziemy starali się skalibrować ten test przedsiębiorcy w taki sposób, żeby mysz się nie przecisnęła - zapowiedział dyrektor departamentu podatków dochodowych w MF Maciej Żukowski.
  • Jego zdaniem opodatkowanie przedsiębiorczości w sposób skrajnie różny od opodatkowania pracy naturalnie prowadzi do szukania tańszego sposobu na funkcjonowanie.

Siedziba Ministerstwa Finansów
fot. mat. pras.

Wiceminister Świtała zwrócił uwagę na kwestię związaną z opodatkowaniem dochodów przedsiębiorców jednoosobowych.

- Powiedzieliśmy, że będziemy opodatkowywać przedsiębiorców stawką liniową i określać składki na ubezpieczenia społeczne według stopy minimalnej (…). To powoduje (...) taki problem - przedsiębiorców, którzy de facto nie ponoszą ryzyka gospodarczego. Są to przedsiębiorcy, którzy pracują dla jednego pracodawcy, wystawiają jedną fakturę miesięcznie, mają (…) zakaz pracowania dla kogokolwiek innego - mówił.

Ocenił, że jeżeli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, to nie zgadza się na to, aby sobie wiązać ręce, tylko stara się o dywersyfikację ryzyka.

- Ja tej dywersyfikacji ryzyka nie widzę w przypadku wielu tzw. mikroprzedsiębiorców (…) - powiedział.

Zastrzegł, że nie chodzi w tym przypadku tylko o kwestię ekonomiczną, tylko zwykłą uczciwość, bowiem dochody z pracy powinny być tak samo opodatkowane.

Inna kwestia, o której mówił Świtała, to sprawa przychodów państwa z podatków dochodowych. Tutaj pojawia się pytanie, czy chcemy zwiększać udział podatków konsumpcyjnych w budżecie państwa, czy też powinniśmy zmierzać do tego, aby zwiększać udział podatków bezpośrednich.

- Wydaje mi się, że byłoby lepiej, gdybyśmy mieli społeczeństwo, w którym podatki bezpośrednie więcej przynoszą dochodów budżetowi niż pośrednie. Dlaczego? Wszystkie bogate państwa, do grona których aspirujemy, tak mają - powiedział.

Mysz się nie przeciśnie

Informacje o trwających w resorcie finansów pracach nad rozdzieleniem ustaw o opodatkowaniu pracy i działalności gospodarczej oraz zysków kapitałowych potwierdza również dyrektor departamentu podatków dochodowych w MF Maciej Żukowski.

- Chcielibyśmy, aby PIT był prosty - zadeklarował. - Ambicją w tej chwili, pierwszym krokiem, byłoby odseparowanie dochodów z pracy, rent i emerytur i innej działalności wykonywanej osobiście do oddzielnej ustawy - mówił niedawno podczas dyskusji w Centrum Analiz Społeczno Ekonomicznych (CASE).

Odnosząc się do kwestii opodatkowania wszystkich, którzy prowadzą działalność gospodarczą, Żukowski zauważył, że resort finansów prowadzi prace nad tzw. testem przedsiębiorcy. Pozwoliłby on określić, czy ktoś rzeczywiście prowadzi działalność gospodarczą, czy nie.

- Nie wiem jak to jeszcze skalibrować, ale pracujemy nad tym. Jest wiele wyzwań - powiedział. Jego zdaniem trzeba to zrobić sprytnie, bowiem dana firma może zmusić zatrudnionych, aby pracowali na zasadzie B2B, bo wszystkim może się to teoretycznie opłacać.

- Jesteśmy świadomi wyzwań i będziemy starali się skalibrować ten test przedsiębiorcy w taki sposób, żeby mysz się nie przecisnęła - zapowiedział.

Jego zdaniem opodatkowanie przedsiębiorczości w sposób skrajnie różny od opodatkowania pracy naturalnie prowadzi do szukania tańszego sposobu na funkcjonowanie.

Zdaniem wiceministra Świtały na polski system podatkowy trzeba patrzeć przez pryzmat tego, że Polska w otoczeniu międzynarodowym funkcjonuje w przeważającej mierze jako importer kapitału, a nie eksporter.

- W związku z czym dla nas bardzo istotne jest opodatkowanie u źródła - w kontekście międzynarodowym - a nie tylko opodatkowanie rezydentów - mówił Świtała.

Tymczasem, jak wskazał, wszystkie rozwiązania forsowane przez najbogatsze państwa na świecie dążą do ochrony dochodów swoich rezydentów uzyskiwanych za granicą.

- Natomiast z punktu widzenia Polski (…) równie istotnym pytaniem jest, ile nasi nierezydenci (czyli podatnicy zagraniczni, którzy działają w Polsce - red.) nie zapłacili nam podatku, chociaż powinni go zapłacić u źródła - powiedział.

Zaznaczył, że organizacje międzynarodowe przywiązują jednak do tego mniejszą wagę.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019