Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Prezes giełdy: potrzeba prywatyzacji OFE i zniesienia limitu długu

Autor:  PAP/PSZ  |  15-04-2019 08:42
Wraz z nastaniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK) sytuację dotyczącą OFE trzeba rozwiązać - stwierdził prezes Giełdy Papierów Wartościowych Marek Dietl. Jego zdaniem najgorsza dla rynku jest niepewność.

  • Marek Dietl twierdzi, że OFE wymagają zmian.
  • "Wcześniej giełda radziła sobie nad podziw dobrze dzięki miliardom z OFE, a teraz radzi sobie nienaturalnie źle, kiedy te miliardy odpływają" - zauważa prezes GPW.
  • Prezes giełdy uważa, że trzeba zrewidować konstytucyjne ograniczenia odnośnie długu i deficytu publicznego.
  • Tematy związane z funkcjonowaniem giełdy będą dyskutowane podczas panelu "Rynek kapitałowy w Polsce", który 13 maja 2019 roku zostanie zorganizowany na XI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Marek Dietl uważa, że w sprawie OFE potrzebne są zmiany.
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

"Kiedy rozmawiamy z inwestorami, a takich spotkań odbywamy wiele na całym świecie, wciąż słyszymy to samo pytanie: co się stanie z OFE? Najgorsza dla rynku jest niepewność, więc rozstrzygnięcie jest oczekiwane. Wraz z nastaniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK) sytuację dotyczącą OFE trzeba rozwiązać" - powiedział Marek Dietl w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Prezes GPW przypomniał, że tzw. reforma OFE z 2014 r. "podyktowana była głównie obawami o przekroczenie progów konstytucyjnych przez dług publiczny, a nie chęcią naprawienia oczywistych wad II filara".

"Dziś warto rozpocząć dyskusję publiczną o sensowności artykułu konstytucji, który mówi, że dług publiczny nie może przekroczyć 60 proc. wartości rocznego PKB oraz kryterium 3 proc. PKB jako maksymalnego poziomu deficytu sektora finansów publicznych ustalonego 26 lat temu w Maastricht" - powiedział.

Zdaniem prezesa GPW, "każdy scenariusz zakładający prywatyzację większości tych środków (OFE- red.) wydaje się dla rynku kapitałowego, giełdy akceptowalny". "Moment do zrobienia tego wydaje się idealny. Warto rozwiązać tę sprawę do końca roku, aby zyskać na wiarygodności i pokazać, że umiemy podejmować trudne decyzje" - ocenił Dietl.

Pytany, czy może lepiej jednak wprowadzić najpierw PPK, a później się zastanawiać, co z OFE, Dietl mówi, że OFE jest problematyczne ze względu na tzw. suwak, który powoduje, że fundusze emerytalne muszą przelewać pieniądze do ZUS".

"Do 2014 r. mieliśmy duże napływy środków na giełdę, silny popyt ze strony OFE powodował, że rynek rósł jak na sterydach. Od 2014 r. ten doping jest odstawiany i musimy się uczyć osiągać dobre wyniki bez takiego wspomagania. Odchodzenie od tego wzmocnienia rynku kapitałowego jest oczywiście bolesne, bo odpływa z niego co roku netto kilka miliardów złotych. Jest to odpływ, który nie wynika z sytuacji rynkowej, np. słabszych perspektyw polskich przedsiębiorstw, tylko z tego, że wbrew warunkom rynkowym zarządzający OFE sprzedają akcje notowanych spółek. Wcześniej giełda radziła sobie nad podziw dobrze dzięki miliardom z OFE, a teraz radzi sobie nienaturalnie źle, kiedy te miliardy odpływają. Jedno cięcie, które spowoduje, że nie będzie nierynkowej podaży, będzie dla giełdy, lepsze, a co za tym idzie, także korzystniejsze dla PPK" - powiedział Dietl.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019