Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Firmy ze strachu wstrzymują się z podnoszeniem cen

Autor:  PAP/PSZ  |  15-04-2019 09:14
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, w kwietniu 2019 roku nie zmienił wartości w stosunku do marca - podało BIEC. Zagrożenie spowolnieniem gospodarczym "nakazuje ostrożność w podnoszeniu cen" - dodano.

"Systematyczne ograniczanie presji inflacyjnej obserwujemy od sierpnia ubiegłego roku. Do tej pory wynikało ono głównie z dwóch najistotniejszych powodów: zagrożenia spowolnieniem w gospodarkach europejskich, w tym zwłaszcza w gospodarce niemieckiej oraz wycofaniem się rządu z planowanych wcześniej podwyżek cen energii elektrycznej" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

Presja inflacyjna w ostatnim czasie zmalała.
Fot. Shutterstock.com

Według ekspertów Biura do czynników, które nadal stanowią zagrożenie dla przyszłej stabilności cen konsumpcyjnych należą głównie relatywnie wysokie i wciąż rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej, stopniowe osłabianie się wartości złotego względem dolara i euro oraz "działania rządu pobudzające krótkookresowo konsumpcję, w tym zwłaszcza spożycie indywidualne gospodarstw domowych, gdzie skłonność do konsumpcji jest względnie wysoka".

"Spośród składowych działających proinflacyjnie odnotować należy ponowne nasilenie oczekiwań inflacyjnych wśród konsumentów" - podkreślono. Dodano, że przed miesiącem uległy one znacznej redukcji "głównie za sprawą wycofania się rządu z planów wzrostu cen energii". "Największe obawy o wzrost cen konsumenci wyrażali w grudniu ub. roku, kiedy to plany wprowadzenia podwyżek cen prądu wydawały się realne. Najsilniejszy spadek oczekiwań inflacyjnych wśród konsumentów nastąpił przed miesiącem, gdy odstąpiono od tych zamiarów" - napisano.

Zdaniem ekspertów BIEC obecne wyniki badań wskazują na "umiarkowany ponowny wzrost oczekiwań inflacyjnych konsumentów, zwłaszcza tych, spodziewających się przyspieszonego wzrostu cen oraz respondentów uważających, że ceny będą rosły w tempie zbliżonym do dotychczasowego".

Konsumenci obawiają się podwyżek w znacznie większym stopniu niż wynika to z planów producentów - podkreślono. "Wprawdzie niemal wszystkie branże (21 spośród 22) deklarują w najbliższym czasie wzrost cen na swe produkty, z czego najsilniejsze wzrosty wyrażają firmy przetwórstwa ropy naftowej i koksu, jednak niepewność co do wielkości popytu nakazuje im umiarkowaną ostrożność" - czytamy.

BIEC zwrócił uwagę, że zagrożenie spowolnieniem gospodarczym nakazuje ostrożność w podnoszeniu cen. Ale, jak dodano, dotychczasowy wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, takich jak koszty zatrudnienia, koszty surowców, koszty utrzymania maszyn i urządzeń czy koszty magazynowania, które w ostatnim roku znacząco wzrosły, "skłaniają do ratowania wyniku finansowego poprzez podwyżki".

"Najprawdopodobniej o decyzji co do ewentualnych podwyżek zadecyduje wielkość popytu" - oceniono.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019