Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Centrum produkcji morskiej, offshore i stalowej. Ambitne plany PSSE

Autor:  Justyna Sobolak  |  24-04-2019 06:01  |  aktualizacja: 24-04-2019 06:24
Ustawa o wspieraniu nowych inwestycji, dzięki której cała Polska stała się specjalną strefą ekonomiczną, była wyczekiwana przez wszystkich, ale głównie przez rodzimych przedsiębiorców i samorządy. Tereny dotychczas objęte statusem specjalnej strefy ekonomicznej mają jednak jedną podstawową przewagę. Decyzje o wsparciu dla inwestorów są tam wydawane na 15 lat, a na pozostałych terenach - na 12 lat - mówi prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Przemysław Sztandera.
Krok po kroku zbliżamy się do realizacji celu, jakim jest stworzenie na Wyspie Ostrów centrum produkcji morskiej, offshore i stalowej - mówi prezes PSSE Przemysław Sztandera
(fot. mat pras.)
  • Ustawa regulująca działalność specjalnych stref ekonomicznych zmieniła nieco ich rolę, zadania oraz obszar działania.
  • Strefy stały się regionalnymi centrami obsługi inwestorów i koordynatorem udzielania pomocy publicznej, z kompleksową wiedzą na temat terenów inwestycyjnych na swoich obszarach.
  • Ustawa otworzyła drzwi do skorzystania z ulg dla firm, których wcześniej nie było na to stać ani kapitałowo, ani proceduralnie.
  • Prezes PSSE Przemysław Sztandera weźmie udział w panelu "Cała Polska strefą inwestycji" zaplanowanego w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 13-15 maja w Katowicach pod patronatem WNP.PL.


Od września 2018 roku w pełni obowiązują przepisy, zgodnie z którymi cała Polska jest specjalną strefą ekonomiczną. Podobno to jedna z najbardziej wyczekiwanych zmian przez SSE. Dlaczego?

- Ustawa o wspieraniu nowych inwestycji, dzięki której cała Polska stała się specjalną strefą ekonomiczną, była wyczekiwana przez wszystkich, ale głównie przez rodzimych przedsiębiorców i samorządy. Pierwsi dostrzegli w niej szansę na rozwój swoich firm, a drudzy – na pobudzenie lokalnego potencjału.

Prezes PSSE Przemysław Sztandera (fot. mat. pras.)
Prezes PSSE Przemysław Sztandera (fot. mat. pras.)

Ideą tej zmiany było to, aby polskie małe i średnie przedsiębiorstwa mogły korzystać z narzędzi i udogodnień, które do niedawna były dostępne w praktyce dużym, najczęściej zagranicznym inwestorom. Do tej pory dostęp sektora MSP do wsparcia strefowego był ograniczony ze względu na zbyt wysokie progi wejścia i ograniczenia terytorialne.  Aby uruchomić nowy projekt inwestycyjny w strefie i korzystać ze wsparcia, trzeba było fizycznie działać na terenie stref ekonomicznych. To z kolei utrudniało skorzystanie z rozwiązań strefowych podmiotom, które miały własne tereny inwestycyjne i  z tego lub innych powodów nie mogły przenieść się na tereny strefowe.

Zniesienie tych barier pozwoli  im teraz przyspieszyć i zdynamizować swój rozwój, inwestować w nowe urządzenia, technologie, tworzyć jeszcze lepsze produkty, bardziej konkurencyjne na rynkach międzynarodowych. Oczywiście są pewne ograniczenia. Z definicji specjalne strefy ekonomiczne są dla firm produkcyjnych. I to się nie zmieniło. Z udogodnień nie mogą korzystać firmy działające m.in. w rolnictwie i rybołówstwie czy też te, które mają dedykowane branżowe programy wsparcia.

Minęło ponad pół roku od wejścia w życie nowych przepisów. Co w tym czasie zmieniło się w funkcjonowaniu PSSE?

- Ustawa regulująca działalność specjalnych stref ekonomicznych zmieniła nieco ich rolę, zadania oraz obszar działania. Strefy stały się regionalnymi centrami obsługi inwestorów i  koordynatorem udzielania pomocy publicznej, z kompleksową wiedzą na temat terenów inwestycyjnych na swoich obszarach. Pomagamy przedsiębiorcom w realizacji ich projektów, udzielamy wsparcia o charakterze konsultacyjno-doradczym. Ważnym zadaniem zarządzającego obszarem strefy są działania nakierowane na napływ nowych inwestycji, co łączy się z jeszcze większą aktywnością spółek. Z instytucji poniekąd administracyjnej przekształcamy się w prosprzedażową, poszukujemy klienta  i zabiegamy o niego atrakcyjną ofertą.

Nasza Strefa obejmuje swoim działaniem 226 gmin w województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim. Docieramy do potencjalnych inwestorów z informacją o zmianie przepisów, które pozwalają im skorzystać ze wsparcia bez względu na miejsce inwestycji. Informujemy, że mogą realizować praktycznie każdą inwestycję, która tworzy i moce wytwórcze, i miejsca pracy. Naszą rolą jest przedstawienie przedsiębiorcom możliwości, jakie otwiera przed nimi nowa  ustawa o wspieraniu inwestycji.  Z drugiej strony chcemy im proponować jak najlepsze warunki inwestycyjne i dlatego wyszukujemy atrakcyjne grunty, które są jednym z głównym warunków decydujących o lokalizacji inwestycji. Aby przyciągnąć inwestora, musimy mu zaproponować odpowiedni teren.  

Czytaj też: Stocznia Gdańsk wchodzi z produkcją na tereny Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

Czy nadal zauważa pan, że tereny PSSE cieszą się większą popularnością wśród inwestorów niż te poza strefą? Co może mieć na to wpływ? Czy inwestorzy doceniają, że działki są już przygotowane pod działalność?

- Tereny dotychczas objęte statusem specjalnej strefy ekonomicznej mają jedną podstawową przewagę. Decyzje o wsparciu dla inwestorów są tam wydawane na 15 lat, a na pozostałych terenach - na 12 lat. Ponadto większość terenów, które objęte były obszarem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, spełniała wszelkie niezbędne wymagania infrastrukturalne oraz lokalizacyjne. Przygotowane odpowiednio działki są często czynnikiem decydującym o wyborze lokalizacji pod inwestycje, z drugiej strony inwestorzy cenią także fakt, że dzięki nowym przepisom mają szersze możliwości wyboru odpowiedniej dla siebie lokalizacji.

Tereny inwestycyjne Kwidzyn, fot. mat. prasowe
Tereny inwestycyjne Kwidzyn, fot. mat. prasowe

Ubiegły rok zakończył się dla strefy dużym sukcesem. 25 nowych inwestorów, 531,5 mln zł deklarowanych inwestycji i 764 nowe miejsca pracy oraz utrzymanie 3570 etatów. Dla Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej miniony rok był bardzo udany, również pod kątem napływu nowych inwestycji. Czy i ten rok zapowiada się równie intensywnie?

- Zainteresowanie jest duże. Ustawa otworzyła drzwi do skorzystania z ulg dla firm, których wcześniej nie było na to stać ani kapitałowo, ani proceduralnie. Proces administracyjny wydania decyzji skrócił się z kilku miesięcy do kilku tygodni. Nie jest potrzebne już wcielenie terenu inwestycyjnego do strefy, co wydłużało cały proces. Patrząc na plany inwestycyjne naszych potencjalnych inwestorów, przewidujemy znaczące podwyższenie deklarowanych nakładów inwestycyjnych w stosunku do roku 2018. Koncentrujemy się na pozyskaniu wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy, zgodnie z założeniami ustawy o wspieraniu nowych inwestycji.

Przede wszystkim chcemy, aby inwestowały małe i średnie firmy, głównie z obszaru nowych technologii, ale nie tylko. Pożądane są także duże firmy. Naszym marzeniem jest, aby była to branża elektromobilności, elektroniki, przemysłów o dużej wartości dodanej. To jest nasz target rozwojowy dla całego regionu, ale poszukujemy każdego inwestora, niezależnie od branży.  

Z uwagi na niską stopę bezrobocia w województwie pomorskim, trudno jest dzisiaj o inwestorów, którzy zadeklarują dużo nowych miejsc pracy. Inwestorzy stawiają na automatyzację i robotyzację. Dlatego celujemy również w centra usług wspólnych dla biznesu powstające w dużych miastach, aby tworzyć nowe miejsca pracy. Z kolei wyższa stopa bezrobocia w woj. kujawsko-pomorskim, zwłaszcza w jego południowo-wschodniej części, powoduje, że łatwiej tam spełnić inwestorom tzw. kryteria ilościowe. Większa dostępność pracowników oraz atrakcyjne położenie komunikacyjne wzdłuż autostrady A1 przyciągają większą liczbę inwestorów. 

Co w najbliższej przyszłości? Czy wkrótce możemy spodziewać się w PSSE kolejnych inwestorów? Możemy już mówić o konkretach?

- Tak, zgłasza się do nas coraz więcej zainteresowanych firm. To m.in. także efekt naszego uruchomionego już na początku roku 2018 programu „Strefa w każdej gminie”, dzięki któremu z informacją o możliwości inwestowania w Polskiej Strefie Inwestycji dotarliśmy do wszystkich 226 gmin z naszego obszaru. To zaowocowało m.in. wydaną przez nas pierwszą decyzją o wsparciu inwestycji w kraju.

W tym roku program jest kontynuowany, koncentrujemy się na bezpośrednich spotkaniach w gminach z przedsiębiorcami oraz budowaniu dobrych relacji z samorządami. Budujemy także inne kanały dystrybucji informacji o działalności PSSE. Ponadto tradycyjnie współpracujemy z PAIH oraz instytucjami otoczenia biznesu działającymi w granicach naszego obszaru. Pracujemy także nad udostępnieniem nowych atrakcyjnych terenów inwestycyjnych.

Ile jeszcze terenów w PSSE czeka na inwestorów?

- Po wejściu w życie ustawy o wspieraniu nowych inwestycji obszar PSSE to 226 gmin w 37 powiatach. Praktycznie wszystkie położone w nich tereny czekają na inwestorów. Niektóre, z pełną infrastrukturą, są przygotowane do rozpoczęcia prowadzenia na nich działalności gospodarczej, inne wymagają jeszcze zapewnienia dostępu do mediów. Z drugiej strony, aby przyciągnąć inwestora, musimy mu zaproponować odpowiedni teren. Dlatego sami też wyszukujemy atrakcyjne grunty lub obszary z potencjałem. Niektóre z nich, aby stały się atrakcyjne, wymagają odpowiedniego przygotowania, scalenia lub uzbrojenia. Często konieczna jest przy tym współpraca wielu zainteresowanych stron.

W Grudziądzu na przykład przygotowujemy 30 ha pod inwestycje. To świetna działka z potencjałem, ale bez dogodnego dojazdu. Porozumieliśmy się więc z miastem, że razem wybudujemy drogę. Podniesie ona atrakcyjność tej działki i z pewnością znajdzie się na nią wielu chętnych. Ponadto mamy w ofercie tereny w Barcinie w pobliżu firm z sektora budowlanego, ciekawe działki w Sztumie, Kartoszynie k. Żarnowca, Gdyni, Gdańsku czy Kwidzynie.

Tereny inwestycyjne Grudziądz, fot. mat. prasowe
Tereny inwestycyjne Grudziądz, fot. mat. prasowe

Jednym ze szczególnych terenów jest Wyspa Ostrów. To świetna lokalizacja dla produkcji stalowej, z dostępem do wody i bocznic kolejowych, z kolejową przeprawą promową. Czy i tu możemy wkrótce spodziewać się nowych inwestorów?

- Nasze tereny to front Wyspy. Obecnie między Nabrzeżem Kaszubskim a Trawlerowym realizujemy  inwestycje, które polegają na rewitalizacji tych terenów i przywróceniu ich do prowadzenia produkcji stoczniowej, ale nie tylko. Wyremontowaliśmy już budynek nr 26 dawnej ubotowni. Wprowadziła się tam firma Ancora produkująca bardzo nowoczesne mobilne stacje uzdatniania wody i zbiorniki od transportu skroplonego gazu. Pod potrzeby Stoczni Gdańsk remontujemy halę nr 33, w której będzie można budować jednostki o długości do 90 metrów, szerokości do 16 metrów i wodować je bezpośrednio z doku lub pontonu. Będzie można budować tam także wielkogabarytowe konstrukcje. Będzie to chyba najbardziej atrakcyjna hala produkcyjna dla przemysłu konstrukcji stalowych w Trójmieście.

Także pod potrzeby Stoczni Gdańsk rozpoczęliśmy budowę płyty montażowej, której nośność do 20 ton na metr kwadratowy pozwoli budować na niej jednostki do 150 m długości. Wodowane będą przy Nabrzeżu Trawlerowym. Jeśli będzie zapotrzebowanie, mamy miejsce na drugą płytę montażową. To atrakcyjny teren inwestycyjny, unikalny na skalę europejską. Położony w centrum Gdańska, świetnie skomunikowany, blisko portu. Dzięki jego modernizacji chcemy stworzyć korzystne warunki dla inwestorów. Jednym z nich jest spółka Mostostal Pomorze, która dla realizacji nowych kontraktów potrzebuje nowych przestrzeni i dlatego wynajęła od nas ponad 1500 mkw. w hali produkcyjnej, która wraz z pobliskim nabrzeżem i infrastrukturą umożliwi transport konstrukcji drogą morską do odbiorców, co znacznie usprawni operacje Mostostalu.

Prowadzimy rozmowy z inwestorem zainteresowanym kolejnym fragmentem Wyspy, w sąsiedztwie terenów Grupy Remontowej Holding. W ten sposób krok po kroku zbliżamy się do realizacji celu, jakim jest stworzenie na Wyspie Ostrów centrum produkcji morskiej, offshore i stalowej.

Tereny inwestycyjne na Wyspie Ostrów, fot. mat. prasowe
Tereny inwestycyjne na Wyspie Ostrów, fot. mat. prasowe
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019