Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Rząd chce jeszcze przed wakacjami uchwalić ustawę o OZE

Autor:  Tomasz Jakubowski  |  15-05-2019 12:27  |  aktualizacja: 15-05-2019 13:26
Polska stoi przed wielkimi wyzwaniami dotyczącymi Odnawialnych Źródeł Energi. To nie tylko oczekiwana przez UE polityka energetyczna i cele Polski, ale i wyzwania globalne. Oczekiwania są często zbieżne, ale sytuacja poszczególnych krajów jest bardzo różna i różne są drogi prowadzące do tych celów.

  • Należy analizować różne kierunki rozwoju energetyki wiatrowej, wziąć pod uwagę czynniki takiej jak konflikty społeczne czy logistykę.
  • Energetyka indywidualna, a więc fabryki czy domy z własnymi źródłami oraz odnawialna energetyka globalna, czyli farmy morskie, muszą uwzględniać zasady zrównoważonego rozwoju.
  • Rząd chce jeszcze przed wakacjami uchwalić ustawę o OZE.

Technologie idą w ślad za OZE
Fot. Pixabay

- Polska jest w dość trudnym położeniu, bo stopień uzależnienia od węgla jest wielki, to 80-85 proc. – mówi poseł Poseł Zbigniew Gryglas (klub PiS).

- W innych krajach ten stopień jest mniejszy - dodaje. - Wolumenowo węgiel może pozostać na tym samym lub porównywalnym poziomie, ale nadwyżka może, a nawet musi być generowana przez OZE. To jest kierunek odpowiedzialny i ewolucyjny, nie rewolucyjny, bo rewolucje mogłyby wstrząsnąć naszą, świetnie rozwijająca się obecnie gospodarką, a na to pozwolić sobie nie możemy, zwłaszcza w kontekście strategii długoterminowych – podkreśla Gryglas.

Poseł dodaje, że w ostatnich latach nie było dokumentu czy regulacji prawnych dotyczących OZE. – Poruszaliśmy się po omacku. Obecnie przygotowywany dokument, a wierzę, ze jest on dobrym dokumentem, pozwoli wytoczyć kierunki rozwoju w przyszłość – mówi. - Mamy wielką szansę i tę szansę musimy wykorzystać - podkreśla poseł. - Analitycy twierdzą, że wkład z OZE do PKB to nawet 80 mld złotych, grzechem byłoby tego nie wykorzystać, zwłaszcza że kierunki, które wytyczamy, gwarantują dynamizm i odpowiedzialność – dodaje.

Czytaj też: Tauron szuka partnera do budowy farm wiatrowych. "Rozmowy są zaawansowane"

Piotr Czopek, dyrektor departament OZE w Ministerstwie Energii zwraca uwagę, że w przypadku miksu energetycznego, elementów, które polska energetyka ma przed sobą, jest bardzo dużo. – To choćby dyrektywy unijne, które stawiają przed nami spore wyzwania - w transporcie to 14-procentowy udział OZE najbliższych latach, w sektorze ciepłownictwa kierunek wzrostu OZE to 1,3 punktu rocznie. - mówi.

- Skupiamy się często w dyskusjach na sektorze elektro-energetycznym, tymczasem tylko w sektorze ciepłownictwa zużywany przecież ponad 50 proc. energii – podkreśla. Jeśli chodzi o akty prawne, czekamy na nowelizacje, ale chcielibyśmy jeszcze przed wakacjami uchwalić ustawę o OZE, chcielibyśmy zdążyć z tym w obecnym parlamencie. Jeśli zaś chodzi o ustawę offshorową, to pamiętajmy, że mamy okres wyborczy, a dodatkowo procedujemy równolegle ustawę o biokomponentach. Musimy pracować intensywnie, to wszystko zbliża nas do celów wyznaczonych przez UE - mówi Piotr Czopek.

Maciej Stryjecki z Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej zwraca uwagę na fakt, iż należy analizować różne kierunki rozwoju energetyki wiatrowej, wziąć pod uwagę czynniki takiej jak konflikty społeczne czy logistykę.

- Musimy zderzyć ze sobą te parametry. Do tego dojdzie ryzyko inwestycyjne, oczekiwania na ustawę czy łańcuch dostaw. Morskie farmy wiatrowe muszą być zbudowane z polskich komponentów, ale czy przemysł jest na to gotowy? To są tysiące wiatraków, to zasoby ludzkie – np. 70-80 tys. miejsc pracy. Trzeba tych ludzi znaleźć, na to potrzeba czasu - podkreśla. Dodaje, że dziś potrzebna jest przede wszystkim konkurencyjność na rynku offshorowym. - Globalni gracze na rynku farm wiatrowych patrzą globalnie. Na rynek azjatycki, amerykański. Tymczasem w Polsce jest tak, że musieliby czekać 10 lat na pozwolenie na budowę. To nie są warunki inwestycyjne - dodaje Stryjecki.

Energetyka indywidualna, a więc fabryki czy domy z własnymi źródłami oraz odnawialna energetyka globalna, czyli farmy morskie, muszą uwzględniać zasady zrównoważonego rozwoju, uwzględniać kwestie środowiskowe i społeczne. A z drugiej strony powinni otrzymać proste prawo, otwartość na inwestycje i stabilność warunków. Wówczas zagwarantują stały rozwój sieci OZE.

Krzysztof Kochanowski ze Stowarzyszenia Polska Izba Magazynowania Energii PIME zauważa, że jeszcze kilka lat temu podobne dyskusje o miksie energetycznym były na kongresach „zapchajdziurą”. - Teraz widzimy, jak zmienia się postrzeganie energii i OZE. Mamy bardzo ambitne palny rządu w sprawie miksu energetycznego, jest otwartość na konsultacje społeczne, widzimy współpracę, ale co z nowelizacją prawa energetycznego? - pyta.

- Co z inteligentnym opomiarowaniem, gromadzeniem energii? Technologie idą w ślad za OZE, czekamy na ten istotny dokument, bo pomoże on inwestorom - podkreśla. - Wszyscy wiemy, że jeśli idzie o OZE, to nie ma obecnie innej drogi, niż stopniowa rezygnacja z węgla, cały świat idzie w tym kierunku – mówi. – Dodaje, że to potężne wyzwanie dla naszych championów energetycznych. - Czeka ich największa praca, muszą nastąpić decyzje konkretne, przewartościowanie dotychczasowej działalności, nasi championi muszą wejść w świat nowych technologii - mówi i dodaje: inaczej świat nam ucieknie.

Artykuł powstał w oparciu o dyskusję, jaka odbyła się na panelu "Rynek energii odnawialnej w Polsce" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w dniach 13-15 maja w Katowicach.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019