Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Akcje Nissana toną i mogą podtopić Renault

Autor:  PAP/MG  |  15-05-2019 18:54
Akcje Nissana spadły do poziomu najniższego od 2012 r. po przekazaniu przez firmę informacji o słabych wynikach rocznych i zaprezentowaniu niższych prognoz wyników na kolejne lata - podała w środę (15 maja) agencja Bloomberga.

  • Koncern pierwszy raz od dziesięciu lat zdecydował o obniżeniu dywidendy, a ta, wpłynie również na Renault, który posiada 43 proc. udziałów w Nissanie.
  • Akcje Nissana spadły na giełdzie papierów wartościowych w Tokio o 6,5 proc. - najwięcej od czerwca 2016 r. i tym samym osiągnęły najniższy poziom od grudnia 2012 r. - podała w środę agencja.
  • - W ciągu najbliższych dwóch lat lub co najwyżej trzech lat wrócimy do poprzednich wyników - zapowiedział prezes firmy Hiroto Saikawa.

We wtorek japoński koncern motoryzacyjny poinformował, że w 2018 r. odnotował zysk operacyjny w wysokości 319,1 mld jenów, co oznacza 45-proc. spadek w porównaniu z rokiem poprzednim
Shutterstock

We wtorek japoński koncern motoryzacyjny poinformował, że w 2018 r. odnotował zysk operacyjny w wysokości 319,1 mld jenów, co oznacza 45-proc. spadek w porównaniu z rokiem poprzednim (746,9 mld jenów). Ponadto, jak zauważyła agencja, prognozy zaprezentowane przez Nissana były niższe niż pesymistyczne szacunki analityków. Firma zapowiedziała, że w obecnym roku finansowym, który potrwa do marca 2020 r., spodziewa się osiągnąć zysk operacyjny w wysokości 230 mld jenów (2 mld dolarów). Średnia wcześniejszych szacunków analityków zakładała zysk na poziomie 457,7 mld jenów.

Firma obniżyła także swój średnioterminowy cel dochodowy (do 2022 r.), z 16,5 mld jenów do 14,5 mld jenów. Roczna marża operacyjna ma wynieść 6 proc. w porównaniu do wcześniejszego celu na poziomie 8 proc.

Ponadto koncern pierwszy raz od dziesięciu lat zdecydował o obniżeniu dywidendy. Nissan planuje wypłacić 40 jenów za akcję (wcześniej było to 57 jenów).

- Mogą zamknąć fabrykę i dostosować produkcję. Jednak aby to zrobić, będą potrzebować pieniędzy i prawdopodobnie dlatego dywidenda została obniżona - zauważył analityk z SBI Securities Koji Endo.

- Obniżenie (dywidendy) było wielkim szokiem - powiedział Endo. - Nissan był popularny wśród inwestorów, ponieważ zwiększał dywidendę niezależnie od wyników. Jeśli z tego zrezygnuje, (notowania) mogą spaść do najniższego poziomu w historii - dodał.

Obniżka dywidendy wpłynie również na Renault, który posiada 43 proc. udziałów w Nissanie. Francuski producent powiedział, że wyniki japońskiego koncernu przyniosą w pierwszym kwartale roku finansowego 2019 stratę w wysokości 56 mln euro w porównaniu z 478 mln euro zysku w analogicznym okresie poprzedniego roku. Na wtorkowym zamknięciu akcje Renault w Paryżu spadły o 2,3 proc.

Akcje Nissana spadły na giełdzie papierów wartościowych w Tokio o 6,5 proc. - najwięcej od czerwca 2016 r. i tym samym osiągnęły najniższy poziom od grudnia 2012 r. - podała w środę agencja.

W celu poprawienia wyników prezes firmy Hiroto Saikawa zapowiedział, że producent w ciągu najbliższych trzech lat zmniejszy zatrudnienie o 4,8 tys. pracowników, przeznaczy 47 mld jenów na odświeżenie wszystkich podstawowych modeli, wprowadzi 20 nowych pojazdów oraz skupi się na sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Jak podkreślił obecny prezes Nissana, firma potrzebuje "trochę czasu".

- W ciągu najbliższych dwóch lat lub co najwyżej trzech lat wrócimy do poprzednich wyników - zapowiedział.

W ubiegłym roku koncern zmagał się z konsekwencjami aresztowania b. prezesa firmy Carlosa Ghosna podejrzanego o wieloletnie nieprawidłowości finansowe i wzbogacenie się na koszt Nissana, a także z problemami w działalności na terenie Ameryki Północnej oraz rosnącą liczbą odejść menedżerów. Aresztowanie Ghosna pokazało również wiele nieprawidłowości w kwestii kontroli i podejmowania decyzji w Nissanie - zauważył Bloomberg.

W 2015 r. Renault zapewniło, że nie będzie ingerować w proces decyzyjny Nissana. Wówczas zaktualizowano umowę między koncernami dot. zasad zarządzania wzajemnymi udziałami. Jak zauważyła agencja, każde jednostronna decyzja Renault lub Nissana może doprowadzić do walki o kontrolę.

Jak ocenił Bloomberg, słabe wyniki roczne, obniżenie dywidendy i problemy wizerunkowe dają Renault potencjalne argumenty do przejęcia większej kontroli nad zawartym między firmami sojuszem motoryzacyjnym. W poniedziałek serwis Automotive News poinformował o odrzuceniu przez japoński koncern ponownej propozycji Renault połączenia spółek w holding. Bloomberg wskazał, że chociaż aresztowanie Ghosna wstrząsnęło francusko-japońskim sojuszem, firmy będą potrzebować siebie nawzajem bardziej niż kiedykolwiek w związku ze zmianami w kierunku elektromobilności czy technologii autonomicznej jazdy, jakie przechodzi branża motoryzacyjna.

- Wszyscy trzej partnerzy (Nissan, Renault i Mitsubishi) potrzebują, aby sojusz rozkwitł, biorąc pod uwagę bardzo potrzebne korzyści skali, jakie przynosi - zauważył analityk Bloomberg Intelligence Michael Dean.

- Jesteśmy pośród kultury globalnych firm motoryzacyjnych, domagających się współpracy, biorąc pod uwagę ogromne koszty związane z przejściem na pojazdy elektryczne, e-mobilność, cyfryzację i autonomiczną jazdę - dodał.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019