Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Przemysł mocno się zmienia. Od digitalizacji i automatyzacji nie ma już ucieczki

Autor: wnp.pl (Jerzy Dudała)
Dodano: 29-05-2019 20:15

Przemysł w świecie i w Europie cały czas dynamicznie się zmienia. W przypadku Polski mamy do czynienia z transformacją przemysłu. Zmianom w przemyśle towarzyszyć będzie postępująca automatyzacja i digitalizacja - między innymi do takich wniosków doszli uczestnicy sesji „Przemysł w Europie”, która odbyła się 14 maja w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.


Aneta Muskała, wiceprezes i dyrektor finansowa International Paper Kwidzyn Sp. z o.o. wskazywała, że do naszych obecnych realiów bardziej od pojęcia reindustrializacji pasuje pojęcie polityki gospodarczej i strategii dla dalszego rozwoju przemysłu.


- Przemysł energochłonny w Europie i w Polsce odgrywa dużą rolę w PKB, w zatrudnieniu - zaznaczała Aneta Muskała. - Powiązania pomiędzy sektorami przemysłu też są istotne. Ważna będzie strategia rozwoju przemysłu do 2050 roku. To, żebyśmy wspólnie opracowali tę strategię i ją implementowali w przemyśle - mówiła Aneta Muskała.

Moderujący sesję Piotr Myszor, dziennikarz portalu WNP.PL i Magazynu Gospodarczego Nowy Przemysł, pytał między innymi o perspektywy rozwoju przemysłu w kontekście unijnej polityki klimatycznej i rygorów z nią związanych.


- Reindustrializacja czy digitalizacja to kolejny krok w rozwoju gospodarczym - zaznaczał Łukasz Petrus, prezes PGO SA. - Reindustrializacja to dla mnie innowacyjność. Mamy w Polsce duże tradycje przemysłowe, są doświadczeni pracownicy i dobre kadry inżynierskie. Digitalizacja czy internet rzeczy to kierunki pożądane i należy ku nim podążać. Przemysł w Europie nie jest leniwy. Tych, którzy byli leniwi, już nie ma. Teraz stawia się m.in. na energooszczędność, w tym zakresie dzieje się u nas bardzo dużo. Dziś 20 proc. naszego eksportu lokujemy na rynku niemieckim - mówił Petrus. 


- Potrafimy być konkurencyjni, choć o tę konkurencyjność jest coraz trudniej - podkreślał Petrus. - Obecnie digitalizacja i automatyzacja jest niezbędnym elementem branym pod uwagę przy decyzjach biznesowych. Dziś myślimy o zautomatyzowanych gniazdach produkcyjnych. Przemysł ciężki dla młodych ludzi nie był sexy. Natomiast automatyzacja powoduje, że zaczyna być on dla nich atrakcyjny - wskazywał Łukasz Petrus.

W trakcie sesji wskazywano, że efektywne tworzenie wysokiego dochodu narodowego umożliwia przede wszystkim oferowanie wysoko zaawansowanych technologicznie produktów i usług. Żeby stworzyć warunki do rozwoju, należy wspierać przemysł i w większym stopniu wykorzystywać jego potencjał, w tym korzystać z zagranicznych doświadczeń, jak również wspierać działalność polskich przedsiębiorców, w tym działalność eksportową.

Przedsiębiorstwa muszą się koncentrować na innowacyjnym rozwoju i przejmowaniu przyszłościowych trendów. Chodzi między innymi o podejście do internetu rzeczy, sztucznej inteligencji, robotyki czy też dużych zbiorów danych i platform.

Czytaj także: Czas na transformację i digitalizację przemysłu

Łukasz Otta, business development manager w firmie Siemens, wskazał, że przemysł ciężki musi stawiać na digitalizację, pozwala ona bowiem m.in. na szybką komunikację z otoczeniem. 


- Postrzegam reindustrializację jako transformację, to dla nas szansa i zarazem duże wyzwanie - mówił Łukasz Otta. - Firmy borykają się bowiem m.in. z problemem dostępu do właściwych kadr. Tematy związane z digitalizacją to jest zawsze „win-win”. Nasz sukces to sukces danego przedsiębiorstwa, tutaj liczy się więc podejście konsultatywne. Wspólnie należy wypracować proces digitalizacji - zaznaczał Otta.

Firmy przemysłowe muszą też zmierzać w kierunku zmniejszania swej energochłonności. Presja ekologiczna będzie bowiem coraz silniejsza. 

- Powinniśmy się koncentrować na rozwoju w przyszłości, a nie na powrocie do starych czasów - wskazywał Aron Gereben, ekonomista z Europejskiego Banku Inwestycyjnego - A zatem pojęcie reindustrializacji nie jest najlepsze. W przemyśle dokonują się teraz duże zmiany, następuje cyfryzacja i automatyzacja. W wielu krajach na świecie funkcjonują firmy, które powstały już w erze cyfrowej, a światowy handel staje się coraz bardziej rozgałęziony. Dużo mówi się o audytach energetycznych. To dobre narzędzie, żeby zmotywować firmy do działań zmierzających do zredukowania energochłonności. Ważną rolę może tu odegrać państwo, które może wspierać firmy w tym zakresie. Ważne są projekty lokalne w zakresie efektywności energetycznej, żeby firmy zmniejszały wpływ na środowisko - zaznaczał Gereben.


Paweł Gruza, wiceprezes KGHM ds. aktywów zagranicznych, podkreślał, że reindustrializacja to też kierunek polityki, który jest na pierwszych stronach gazet, chociażby wtedy, kiedy cytowane są wypowiedzi na ten temat Donalda Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych.


- Widać, jak wielką wagę przywiązuje się do rozwoju przemysłu, jak aktywne są państwa w zakresie polityki surowcowej - mówił Paweł Gruza. - Przykładowo Chiny wykupują zasoby w innych krajach - perspektywiczne, choć obecnie jeszcze nieopłacalne w wydobyciu. Nabywają także odpady zawierające cenne pierwiastki. Dziś nie ma technologii odzysku tych pierwiastków, ale za 10 czy 15 lat będzie to bardzo cenne. Widać zatem symptomy bezpośrednie tego, jak państwa podchodzą do reindustrializacji, jak i pośrednie, w tym choćby podejście do zasobów surowcowych. Powinniśmy mieć świadomość tego, jak państwa zabiegają o zaplecze surowcowe - wskazywał Paweł Gruza.

Marek Niedużak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, przyznał, że hasło reindustrializacji ma w Polsce nieco mylący wymiar. 

Są bowiem kraje, które przeszły dezindustrializację, jak np. Anglia, gdzie przemysłu prawie nie ma. Natomiast my nadal jesteśmy krajem z dużym udziałem przemysłu. A zatem należałoby u nas raczej mówić o transformacji przemysłu, a nie o reindustrializacji.


Marek Niedużak wspomniał o tym, że niedawno powstała Fundacja Platforma Przemysłu Przyszłości w Radomiu ma wspierać polskie firmy w dostosowywaniu się do wymagań nowoczesnego przemysłu.

Fundacja Platforma Przemysłu Przyszłości to projekt Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Przemysł 4.0 to także zwiększanie produktywności i automatyzacji procesów produkcyjnych. Ten Przemysł 4.0 nie dotyczy jedynie wielkich fabryk, jest bowiem również obecny w mniejszych przedsiębiorstwach. Decyzja o wyborze Radomia na siedzibę Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości podjęta została w ramach planu delokalizacji urzędów centralnych w Polsce oraz realizacji Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju. Decyzja była poprzedzona analizą zasobów środowiska biznesowego i przemysłowego regionu.

Marek Niedużak przypomniał także uchwalenie przeszło rok temu ustawy, dzięki której cała Polska stała się specjalną strefą ekonomiczną.

Ustawa o wspieraniu nowych inwestycji wprowadziła nowy program wsparcia dla przedsiębiorców realizujących inwestycje, ma ona zachęcać przedsiębiorców do inwestowania na terenie całego kraju. 

Zachęta ma formę zwolnienia podatkowego w podatku dochodowym, podobnie jak miało to miejsce w przypadku inwestycji realizowanych na terenach Specjalnych Stref  Ekonomicznych. Nowy program daje tę szansę na skorzystanie z pomocy publicznej wszystkim przedsiębiorcom inwestującym w Polsce, bez względu na lokalizację inwestycji, jeżeli tylko spełnia ona określone kryteria ilościowe i jakościowe. 

Nowe przepisy zawierają szczególne regulacje, które umożliwią skorzystanie ze zwolnień od podatku dochodowego większej liczbie małych i średnich przedsiębiorstw.

- Specjalne strefy ekonomiczne okazały się sukcesem, niemniej tam już zaczęło miejsca brakować - zaznaczał Marek Niedużak. - A zatem to swoiste poszerzenie stref ekonomicznych pozwoli na realizację nowych inwestycji - podkreślał.

Aneta Muskała z International Paper Kwidzyn zaznaczyła, że polityka klimatyczna Unii Europejskiej narzuca też koszty.

- Około jednej trzeciej naszej marży pochłaniają te koszty dostosowania się - mówiła Muskała. - Jesteśmy energochłonni i zasobochłonni. Chcemy być konkurencyjni i się rozwijać. To wymusza myślenie, co zrobić lepiej i taniej. W trakcie ostatnich trzech lat zainwestowaliśmy w naszym zakładzie w poprawę efektywności. Dzięki temu nastąpiła znacząca redukcja emisji. Mamy kadry poszukujące optymalizacyjnych rozwiązań. Mamy system audytów korporacyjnych, gdzie się patrzy na efektywność energetyczną. Emisyjność na jednostkę produkcji spadła u nas o 25 procent. Przemysł potrzebuje taniej energii i stabilnych dostaw. My jesteśmy dużym wytwórcą energii z kogeneracji. W 85 proc. jesteśmy samowystarczalni w energię elektryczną, a w ciepło w 100 procentach. Produkujemy dużo energii z biomasy, która powstaje na miejscu. Chcemy być konkurencyjni, więc potrzebujemy energii po sensownych cenach. Pracuję ponad 20 lat w przemyśle papierniczym, to mocno zautomatyzowana branża. Dalsza digitalizacja będzie następować - zaznaczyła Muskała.

Paweł Gruza z KGHM podkreślił, że firma jest największym nabywcą energii elektrycznej w kraju; ma m.in. olbrzymie potrzeby w zakresie wentylowania szybów.

- Konkurujemy na globalnym rynku, nasza efektywność jest łatwo porównywalna z konkurencją zagraniczną - mówił Gruza. - W Unii Europejskiej jest wiele regulacji, związanych na przykład z emisją dwutlenku węgla. Nasza konkurencja nie ma takiego bagażu i może sobie stworzyć poduszkę finansową. Uczestniczymy w produkcji energii na własne potrzeby, mamy kogenerację. W nowej strategii mamy zapisany większy udział własnej energii. Zatem produkcja energii z własnych źródeł jest dla nas ważna. Pracujemy też nad automatyzacją procesów produkcyjnych, pamiętając, że najważniejsze jest bezpieczeństwo pracowników - zaznaczał Gruza.

Andrzej Ziółkowski, prezes Urzędu Dozoru Technicznego, wskazywał, że przyszłość to produkt i serwis. 

- Presja ekologiczna będzie coraz mocniejsza, kiedy ceny energii były dość niskie, to okresy zwrotu z inwestycji w efektywność energetyczną były zbyt długie - zaznaczał Andrzej Ziółkowski. - Natomiast teraz ceny energii dają impuls do tego, by patrzeć na tę kwestię inaczej. Żyjemy w coraz większej nieprzewidywalności. W 2015 roku okazało się, że jest problem z dostawami energii. Przemysł energochłonny musi myśleć o własnych źródłach energii, one mogą zabezpieczyć ciągłość działania.


Marek Niedużak podkreślał, że polityka klimatyczna jest istotna i należy na nią patrzeć z perspektywy konkurencyjności europejskiego, w tym polskiego przemysłu. - Widzimy potrzebę wsparcia przemysłu energochłonnego także w zakresie cen energii - wskazywał Niedużak.

Aron Gereben wskazał, że cyfryzacja przyczynia się do poprawy wyników osiąganych przez firmy.

- W ubiegłym roku przeprowadziliśmy badanie - mówił Gereben. - Przebadaliśmy 1700 firm w Europie i w USA w sektorze produkcyjnym i sektorze usług. Chcieliśmy sprawdzić, jaki poziom cyfryzacji osiągnęły. Okazuje się, że cyfryzacja poprawia wyniki firm. Firmy wskazały, że średnio udawało się im zwiększyć sprzedaż o 10 procent. Te firmy, które zaangażowały się w cyfryzację, zwiększyły zyski. One też więcej inwestują w badania i rozwój. Te firmy, które skutecznie przeszły proces cyfryzacji, stają się liderami rynku. Pytaliśmy też o bariery przy przechodzeniu na rozwiązania cyfrowe. Trudno jest znaleźć ludzi z odpowiednimi kompetencjami - wskazywał Gereben.

Powyższa relacja pochodzi z sesji „Przemysł w Europie”, która odbyła się 14 maja 2019 roku w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Uczestniczyli w niej Aron Gereben, economist, European Investment Bank; Paweł Gruza, wiceprezes zarządu KGHM ds. aktywów zagranicznych; Aneta Muskała, wiceprezes zarządu, dyrektor finansowa International Paper Kwidzyn Sp. z o.o.; Marek Niedużak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii; Łukasz Otta, business development manager Siemens Sp. z o.o.; Łukasz Petrus, prezes zarządu PGO SA; Andrzej Ziółkowski, prezes Urzędu Dozoru Technicznego. Moderatorem sesji był Piotr Myszor, dziennikarz portalu WNP.PL i Magazynu Gospodarczego Nowy Przemysł.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021