Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzieńwAzji 20: Niepewna przyszłość trzeciej gospodarki świata

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 11-06-2019 13:50

Wynik wyborów w Indiach obiecuje inwestorom stabilność władzy przez kolejne pięć lat. BJP ma samodzielnie większość kilkudziesięciu posłów w parlamencie, a opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy uznał swoją klęskę. Największymi wyzwaniami dla nowego rządu będzie wzmocnienie fundamentów wzrostu gospodarczego, poprawa stanu edukacji oraz stworzenie warunków do powstawania miejsc pracy dla coraz liczniejszych nowych roczników.


Skład obecnego gabinetu, w którym doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego pozostał Ajit Doval, MSZ przypadł S. Jaishankarowi, obrona - Rajanathowi Sighowi, resort finansów objęła była minister obrony Nirmala Sitharaman, a MSW kierować będzie autor zwycięskiej kampanii Amit Shah, wskazuje, że jednym z priorytetów nowego rządu jest również bezpieczeństwo i obronność, głównie ze względu na napięcia w stosunkach z Pakistanem, zagrożenie terrorystyczne i coraz bardziej asertywne w regionie Chiny. Premier Modi i tych pięcioro ministrów będzie podejmować kluczowe decyzje.

Motory wzrostu hamują

W ciągu ostatnich dekad Indie mogły się pochwalić znaczącymi osiągnięciami rozwojowymi. Dzięki wysokiemu wzrostowi gospodarczemu (6-8 proc. rocznie) udało się wyciągnąć z nędzy setki milionów ludzi. Prawie wszystkie dzieci chodzą do szkoły, a dzięki rozwiązaniom cyfrowym, takim jak baza Aadhaar (system w rodzaju polskiego PESEL, zawierający dodatkowo dane biometryczne) usprawniono administrację publiczną. Coraz więcej osób ma dostęp do usług finansowych czy podstawowych usług publicznych, jak bieżąca woda i kanalizacja. Rosnąca klasa średnia coraz chętniej korzysta z przewozów lotniczych. Społeczeństwo Indii jest nie tylko liczne, ale i młode, zwłaszcza w porównaniu do szybko starzejących się Chin.

Czytaj także: USA, Chinom i Rosji wyrósł potężny rywal. Kolejny kraj ma przełomową wojskową technologię

Jednak w ciągu najbliższych kilku lat będący u steru indyjskiej gospodarki zmierzą się z wyzwaniami podobnymi do tych doświadczanych przez kapitana okrętu, który ma korzystny wiatr, ale przyszło mu żeglować pośród skał. Motory wzrostu, takie jak konsumpcja i eksport, wyraźnie zwalniają. Rosną obawy co do stabilności sektora bankowego, obciążonego wedle szacunków Forbesa 150 mld USD długów, których w wielu wypadkach trudno będzie dochodzić. System upadłościowy spółek jest niesprawny, a sposób przyznawania kredytów, oparty często raczej na indywidualnych znajomościach niż na analizie biznesowej, pogłębia problem ryzykownych pożyczek w sektorze finansowym. Wzrost rynku lotniczego, do niedawna przeżywającego boom, na skutek bankructwa Jet Air i chronicznych problemów narodowego przewoźnika Air India znacznie spowolnił w ostatnich kwartałach.

Do tego dochodzą strukturalne problemy społeczne. Młode społeczeństwo, jeśli nie zdobędzie wykształcenia pozwalającego na znalezienie zatrudnienia, może okazać się tak samo szansą Indii, jak ich obciążeniem. Oprócz znakomitych szkół prywatnych, na Subkontynencie istnieją także placówki publiczne oferujące wykształcenie na niskim poziomie. Dla przykładu, jedną z plag, z którymi władze z mieszanymi sukcesami walczą, jest nieusprawiedliwiona nieobecność nauczycieli na lekcjach, traktujących czasami swoją pozycję jako rodzaj nadania. Wykształcenie oferowane w wielu szkołach nie ma przełożenia na życie codzienne i z trudnością pozwala się odnaleźć w realiach współczesnej gospodarki.

Skutkiem tego jest między innymi słabość rynku pracy, który nie radzi sobie z przyjmowaniem  dziesiątek milionów młodych ludzi rocznie. W ostatnim czasie oficjalnie rejestrowane bezrobocie osiąga rekordowy poziom prawie 7 proc., a faktycznie osób niezatrudnionych lub ekonomicznie zbędnych w swoich niewielkich gospodarstwach może być kilkakrotnie więcej.


Oczekiwania konsumpcyjne, rozbudzone także zwiększonymi transferami społecznymi w roku wyborczym, trudno będzie w takich warunkach zaspokoić. Skutkiem frustracji wywołanej zawiedzionymi nadziejami może być wzrost niepokojów społecznych, skierowanych przeciw władzy lub - co bardziej prawdopodobne - przeciw mniejszościom religijnym i ludziom z tzw. kast niższych. Doświadczający przemocy i dyskryminacji ze strony hinduistycznej większości muzułmanie, licząca 14 proc. druga co do liczebności grupa wyznaniowa w Indiach, mogą zwrócić się w kierunku idei radykalnych.

Obszary współpracy z UE i Polską

Opisane wyżej wyzwania powinny skłaniać zarówno nowo wybrane instytucje europejskie, jak i Polskę do pogłębienia współpracy z Indiami, by wspólnie sprostać wyzwaniom, które stoją przed  Delhi i rządami stanowymi. Z punktu widzenia świata zachodniego jest to kraj praktykujący podobne reguły i wartości, nie stanowiący przy tym strategicznego wyzwania dla ładu stworzonego przez Zachód po II wojnie światowej.

Potrzeba jednak z obu stron zaangażowania i wytrwałości. Mimo stałych konsultacji i liczącego sobie już 25 lat porozumienia o współpracy, ciągle nie zawarto negocjowanej od 12 lat umowy o wolnym handlu. Z innymi państwami Azji, takimi jak Wietnam, Japonia czy  Singapur, osiągnięto porozumienie w ciągu kilku lat.

Indie są krajem wielu wyzwań i wielu możliwości dla polskiej administracji i biznesu. Powinniśmy rozwijać istniejące obszary współpracy i proponować nowe, wychodząc jednak od potrzeb i priorytetów wskazywanych przez New Delhi. Dla przykładu, jednym z największych problemów Indii jest spadek dochodów i wzrost zadłużenia rolników, które rząd stara się rozwiązywać między innymi przez transfery bezpośrednie.

Jak zauważył ostatnio Patryk Kugiel z PISM, jednym z możliwych obszarów pogłębionej współpracy jest przemysł przetwórstwa oraz system składowania żywności. Część problemów indyjskiej wsi łączy się bowiem z ograniczonymi możliwościami przechowywania żywności i dostarczenia produktów rolnych do konsumentów. Innym obszarem możliwej współpracy jest edukacja. W związku z deficytami systemu szkolnego, z ciekawą inicjatywą wystąpiła firma Synerise, która chce oferować zindywidualizowaną pomoc w uczeniu się, wykorzystując możliwości sztucznej inteligencji. Polskie spółki w partnerstwie z Indiami starają się rozwijać wydobycie węgla w Bengalu Zachodnim, a firmy z branży oczyszczania ścieków współtworzą rozwiązania w niektórych indyjskich miastach.

Czytaj także: Polska spółka od sztucznej inteligencji rozpycha się w Indiach. Zrewolucjonizuje szkolnictwo?

Wymienione wyżej obszary współpracy mogłyby się stać podstawą gospodarczej części pogłębionego dialogu między Indiami i Polską. Od wielu lat nie doszło do wizyty polityków indyjskich z pierwszego szeregu w Polsce. Szansą na nowe otwarcie może być nominacja na ministra spraw zagranicznych S. Jaishankara, który ma bogate doświadczenie dyplomatyczne w państwach Europy Środkowej.

Czytaj newsy serii #TydzieńwAzji 20

• Gaz z Turkmenistanu w Nord Stream 2?
• Szansa na rozpoczęcie bezpośrednich rozmów Waszyngtonu i Teheranu?
• Turkmenistan na krawędzi katastrofy demograficznej?
• Japonia chce ograniczyć śmieci plastikowe przed igrzyskami w Tokio

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020