Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Drony Ubera dostarczą jedzenie McDonald's

Autor:  PAP/AH  |  13-06-2019 10:46
Amerykański koncern Uber rozpoczął testy dostaw jedzenia za pomocą dronów. W ramach usługi Uber Eats klienci w San Diego na południowym zachodzie USA otrzymają drogą powietrzną zamówione w sieci McDonald's jedzenie. Z czasem program ma być poszerzony o inne restauracje.

Zamówione jedzenie jest ładowane przez obsługę restauracji, a następnie leci na miejsce dostawy. Dron jest sterowany przez nowy system zarządzania ruchem powietrznym koncernu. Po wylądowaniu posiłek z maszyny odbiera pracownik Uber Eats i dostarcza go pod drzwi klienta. W przyszłości drony mają lądować na dachach samochodów, które są zaparkowane w pobliżu miejsca dostawy.

Zdaniem Ubera wykorzystanie dronów znacząco wpłynie na skrócenie czasu dostaw posiłków.
fot. Uber.com

Aby móc rozpocząć program Uber i władze miasta San Diego musiały otrzymać zgodę od amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA). Pozwolenia udzielono w ubiegłym roku.

"Współpracowaliśmy z FAA aby mieć pewność, że spełniamy wszystkie wymogi bezpieczeństwa, które jest dla nas priorytetem" - podkreślił przedstawiciel Ubera odpowiedzialny za projekty lotnicze Luke Fischer.

Firma podkreśla, że doświadczenie zdobyte podczas testów w San Diego zostanie wykorzystane w innych projektach w tym w latających taksówkach.

Amerykański koncern przedstawił też opracowany wspólnie z Volvo samochód zdolny do jazdy autonomicznej. Firmy podpisały umowę dotyczącą współpracy technologicznej w 2016 roku i od tego czasu powstało kilka prototypów. W środę pokazano model XC90, który jest pierwszym samochodem produkcyjnym, który w połączeniu z systemem jazdy autonomicznej, opracowanym przez specjalistów z Ubera, jest w stanie jeździć całkowicie samodzielnie.

Jak tłumaczy Volvo pojazd ten ma kilka istotnych cech i funkcji, które są niezbędne do jazdy autonomicznej w przyszłości. Kluczowe znaczenie ma zduplikowanie systemów i stworzenie ich "kopii zapasowych". Dotyczy to układu kierowniczego, hamulcowego, czy systemu awaryjnego zasilania. Jeżeli jakikolwiek z podstawowych systemów zawiedzie, system zapasowy natychmiast przejmie jego funkcje i zatrzyma pojazd - podkreśla w komunikacie szwedzka marka. Pojazd ma też dodatkowe czujniki, poza seryjnymi, które umieszczono na dachu. Ma to pomóc w nawigacji w warunkach dużego ruchu miejskiego.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019