Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzieńwAzji: Dyplomacja torpedowa w Zatoce Perskiej

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 18-06-2019 11:30 | Aktualizacja: 18-06-2019 11:31


Wokół Iranu nie opada napięcie, a sytuacja staje się coraz mniej przewidywalna. Zerwanego przez amerykańską administrację w listopadzie 2018 r. porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA) nie przestają ratować inni sygnatariusze umowy oraz inni znaczący aktorzy międzynarodowi.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni z oficjalną wizytą do Teheranu udali się szef niemieckiego MSZ Heiko Maas oraz premier Japonii Shinzo Abe. Pierwszy zapewniał Irańczyków o przywiązaniu Europejczyków do JCPOA, drugi próbował mediować pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem. Znaczenie tych wizyt należy interpretować w świetle niedawnych informacji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej o gromadzeniu przez Iran zubożonego uranu, co jest niezgodne z literą umowy. W świetle JCPOA odpady nuklearne potencjalnie nadające się do celów militarnych miały być oddawane pod kontrolę międzynarodową.

Po ataku 13 czerwca na dwa tankowce (japoński i norweski) opuszczające Zatokę Perską, ceny ropy na światowych rynkach wzrosły o kilka procent. Nikt nie przyznał się do dokonania ataków. Amerykanie oskarżają o incydent irańskie siły zbrojne, wskazując na użyte uzbrojenie oraz precyzję, z jaką wykonano operację. To nie pierwszy taki incydent w ostatnich tygodniach; w połowie maja media donosiły o sabotażu czterech tankowców znajdujących się w pobliżu emirackiego portu Fujairah.

Odpowiedzialność władz irańskich za oba ataki wydaje się prawdopodobna, jednak nie jest przesądzona. Władze w Teheranie, dotknięte sankcjami, mogą poprzez te akcje dywersyjne grozić destabilizacją linii dostaw ropy naftowej. Od czasu nałożenia przez amerykańską administrację w maju br. całkowitego zakazu zakupu irańskiego surowca, społeczność międzynarodowa posiada bardzo ograniczone możliwości wywierania wpływu na Teheran, a on sam - bardzo niewiele do stracenia. Ataki na tankowce mogą stanowić strategię podwyższania stawki przed ewentualnym powrotem do bezpośrednich negocjacji USA-Iran.

W ciągu następnych miesięcy należy spodziewać się sprzecznych deklaracji oraz naprzemiennego wzrostu napięcia przeplatanego deklaracjami o poszukiwaniu dyplomatycznego rozwiązania konfliktu, co może doprowadzić do dużych wahań ceny ropy i produktów ropopochodnych.

Czytaj także: Iran znacznie przyspieszył wzbogacanie uranu. Niebezpieczny poziom jest już blisko



Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020