Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

PERN - znów skażona ropa ze wschodu

Autor:  PAP/AS  |  20-06-2019 12:43
PERN wykrył skażenie ropy i na kilkanaście godzin wstrzymał tłoczenie surowca rurociągiem "Przyjaźń". Dostawy już wznowiono – poinformowała w czwartek spółka.

  • PERN wykrył skażenie ropy i na kilkanaście godzin wstrzymał tłoczenie surowca rurociągiem "Przyjaźń"
  • Podobna sytuacja zdarzyła się już w kwietniu, kiedy PERN także wykrył skażenia ropy
  • Trwają rozmowy na temat odszkodowania

PERN wstrzymał na krótko tłoczenie ropy
Fot. Mat.pras.

Jak podał PERN, w środę po południu spółka zatrzymała tłoczenie ropy "od strony wschodniej" - powodem był "fakt wykrycia przez spółkę przekroczonych norm chlorków organicznych w dostarczonym surowcu".

Zobacz też:Transnieft: zanieczyszczenie ropy w rurociągu Przyjaźń było umyślne

- PERN zastosował procedurę reagowania w tego typu sytuacjach i postąpił zgodnie z ustaleniami z rafineriami w tym zakresie. Dziś rano, po wykonaniu dodatkowych analiz kolejnych partii ropy naftowej i potwierdzeniu jej właściwej jakości, tłoczenie zostało przywrócone. Nie ma zagrożenia w dostawach surowca dla klientów PERN - podkreśliła spółka w czwartkowym komunikacie.

zobacz też:PERN planuje budowę sześciu zbiorników na produkty naftowe w swoich bazach paliw

Spółka podała, iż zwróciła się do GomelTransieft "z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji". - W odpowiedzi białoruski operator rurociągu podkreślił, że incydent jest wynikiem przełączania kolejnych elementów infrastruktury - poinformowała spółka.

PERN zaznaczył, iż "zgodnie z procedurami obowiązującymi w spółce o całym zdarzeniu poinformował odpowiednie instytucje państwowe, w tym Ministra Energii". - PERN od momentu przywrócenia dostaw ropy do Polski regularnie, częściej niż wynika to z normy GOST, bada dostarczany surowiec. Chodzi o zabezpieczenie sieci PERN i instalacji klientów przed ryzykiem przerobu skażonego surowca - podkreśliła spółka.

PERN przypomniał, iż "zgodnie z deklaracjami strony rosyjskiej, od 1 lipca rurociąg +Przyjaźń+ ma być w pełni przepustowy i posiadać możliwość dostarczania czystego surowca poprzez wszystkie trzy nitki".

19 kwietnia informowano, że rurociągiem "Przyjaźń" płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy. Na wniosek rafinerii odbierających ropę tą drogą, wznowił 9 czerwca odbiory surowca.

Oczyszczenie systemu przesyłowego i magazynowego w Polsce z brudnej rosyjskiej ropy zabierze 5-6 miesięcy - zapowiedział w środę pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. Jak przypomniał, pozbywanie się brudnej ropy polega na tym, że rozcieńcza się ją czystym surowcem i doprowadza do takiego poziomu zanieczyszczeń, które są akceptowalne z technologicznego punktu widzenia.

- W trakcie kryzysu byliśmy zmuszeni, by w praktyce przetestować funkcjonowanie maksymalnych możliwości przeładunkowych Naftoportu, maksymalne zdolności logistyczne PERN- u. Rafinerie zostały zmobilizowane do technologicznej manipulacji gatunkami ropy, by utrzymać produkcję paliw - która - została utrzymana na normalnym poziomie - tłumaczył w środę Naimski.

- Nie było z tego powodu żadnych perturbacji na rynku paliwowym - podkreślił. Jak ocenił, "ten bardzo poważny kryzys został rozwiązany z sukcesem".

- Będą jednak trwały rozmowy - i one się toczą - o odszkodowaniach. Na poziomie technicznym kryzys został rozwiązany, ale na poziomie handlowym i odszkodowań jeszcze rozwiązany nie został - dodał Naimski.

Problematyczny jest wolumen brudnej ropy, który znalazł się w naszym kraju. Polska szacuje, że to ok. 1 mln ton. Rosjanie uważają zaś, że zanieczyszczonej ropy jest mniej, a milion ton, na który wskazują Polacy, to surowiec wymieszany już z czystą ropą. 



Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019