Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Grzegorz Wiśniewski, IEO: Małe wiatraki czy mikrobiogazownie to śladowe nisze i tak pozostanie

Autor: Ireneusz Chojnacki
Dodano: 26-06-2019 06:01 | Aktualizacja: 26-06-2019 06:42

W segmencie mikroinstalacji, przynajmniej w przewidywalnym horyzoncie czasowym, nie pojawią się na istotną skalę inne źródła niż fotowoltaiczne. W niektórych przypadkach nie wykorzystaliśmy szans, żeby rozwinąć technologie, a w innych, w przeciwieństwie chociażby do fotowoltaiki, koszty nie spadają. W efekcie w segmencie mikroinstalacji małe wiatraki czy mikrobiogazownie to śladowe nisze i tak pozostanie - mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO).


Polski rynek mikroinstalacji zdominowała fotowoltaika. Czy pana zdaniem na tym rynku pojawią się na większą skalę inne technologie wytwarzania?

- W segmencie mikroinstalacji, przynajmniej w przewidywalnym horyzoncie czasowym, nie pojawią się na istotną skalę inne źródła niż fotowoltaiczne. W niektórych przypadkach nie wykorzystaliśmy szans, żeby rozwinąć technologie, a w innych, w przeciwieństwie chociażby do fotowoltaiki, koszty nie spadają. W efekcie w segmencie mikroinstalacji małe wiatraki czy mikrobiogazownie to śladowe nisze i tak pozostanie.

Czytaj również: W 2018 r. padł rekord dla mikroinstalacji

Dlaczego małe wiatraki nie zawojowały rynku?

- W przypadku małej energetyki wiatrowej dziesięć lat temu byliśmy drugim rynkiem w Europie po Wielkiej Brytanii. Firmy produkcyjne ruszyły, zainteresowanie inwestorów było i zgodnie z prognozami mieliśmy mieć w 2020 roku 550 MW w małej energetyce wiatrowej, czyli akurat mniej więcej tyle, ile wynosi obecnie moc źródeł PV zainstalowanych w mikroinstalacjach.

Zobacz także: Rząd szykuje zmiany w ustawie o OZE. Będzie więcej prosumentów

Nie udało się tego zrobić przede wszystkim dlatego, że fotowoltaika osiągnęła wcześniej tzw. „grid parity”, czyli zrównywanie kosztów energii z jej ceną na niskim napięciu - zaczęła być globalnie wspierana, a ponadto jest bardziej uniwersalna w zastosowaniach (korzyść tzw. efektu skali). A my – mając plany oraz zainteresowany drobny przemysł i jego odbiorcę - nie stworzyliśmy instrumentów wsparcia umożliwiających małym wiatrakom wejście na rynek. W efekcie w segmencie mikroinstalacji, jak oceniam, straciliśmy małe wiatraki na zawsze.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019