Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Węglowy baron zginął w wypadku helikoptera

Autor:  DM  |  06-07-2019 15:07
W przeddzień swoich 61 urodzin w katastrofie helikoptera zginął miliarder Christopher Cline, uważany za najbogatszego Amerykanina, który majątku dorobił się na węglu.

Do wypadku śmigłowca doszło w połowie tygodnia na Bahamach, jednak dopiero teraz poinformowano oficjalnie o śmierci przedsiębiorcy. Razem z nim zginęła jego córka i pięć innych osób przebywających na pokładzie maszyny. Okoliczności katastrofy są badane.

Roczna produkcja węgla w kopalniach miliardera przekracza 20 mln ton.
Fot. shutterstock

Kopalnie i centrum operacyjne firm. Fot. mat. pras.
Kopalnie i centrum operacyjne firm. Fot. mat. pras.


Cline uważany jest za ojca odrodzenia górnictwa węgla w stanie Illinois. Zanim jednak dorobił się potężnego majątku, wywodzący się z górniczej rodziny Cline pracował w małych kopalniach w Appalachach. Później zaczął eksploatować węgiel w stanie Illinois.

Czytaj też: Polskie firmy okołogórnicze radzą sobie, ale świata nie zawojują?

W najlepszym okresie jego spółka Foresight Energy LP była wyceniana na 2,6 mld dol. Uważana jest za spółkę o największych w USA potwierdzonych rezerwach węgla - liczą one około 2,1 mld ton.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019