Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Zamykanie istniejących elektrowni niezbędne w walce ze zmianami klimatu

Autor: PAP/dm
Dodano: 07-07-2019 12:32

Chcąc zatrzymać globalne ocieplenie poniżej 1,5 st. C, będziemy zmuszeni wycofywać z użytku działające elektrownie i urządzenia wykorzystujące paliwa kopalne - dowodzą amerykańscy naukowcy.


Jeśli elektrownie, bojlery, piece czy samochody nie zostaną wysłane "na wczesną emeryturę", światu nie uda się uzyskać zerowych emisji netto dwutlenku węgla i wypełnić celu porozumienia paryskiego o ograniczeniu globalnego ocieplenia do 1,5 st. C - podkreśla Dan Tong z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine (USA).

Kierował on badaniem, którego wyniki ukazały się na łamach czasopisma "Nature". Zespołowi Tonga udało się oszacować, że jeśli istniejące elektrownie i inne spalające paliwa kopalne urządzenia będą używane w obecnym zakresie do końca ich okresu funkcjonalności, wyemitują one do atmosfery ok. 658 gigaton dwutlenku węgla.

Czytaj też: Tchórzewski: Polskę coraz bardziej stać na rozwój OZE

Najwięcej z tego, 41 proc., wyprodukują Chiny, następnie USA - 9 proc. i Unia Europejska - 7 proc. Ponad połowa emisji będzie pochodziła z sektora energetycznego.

Tak duże emisje pochłonęłyby, jak wykazują autorzy badania, cały budżet węglowy ustalony przez Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu - nie można go przekroczyć, jeśli mamy ograniczyć ocieplenie do 1,5 st. C ponad poziomy przedindustrialne.

Stanowiłyby też prawie dwie trzecie budżetu węglowego potrzebnego do wypełnienia drugiego wariantu porozumienia paryskiego - ograniczenia ocieplenia do 2 st. C.

Ten cel - 2 st. ocieplenia do połowy stulecia - jest więc jeszcze potencjalnie osiągalny bez konieczności zamykania infrastruktury i urządzeń opartych na spalaniu paliw kopalnych, uważają autorzy publikacji.

"Musielibyśmy tylko przestać budować rzeczy z kominami i rurami, które wyrzucają dwutlenek węgla w powietrze" - mówi jeden z autorów badania, Ken Caldeira z Instytutu Carnegie. "Jeśli Ziemia ogrzeje się o ponad 2 st. C, będzie to skutkiem emisji z infrastruktury, której jeszcze nie zbudowaliśmy" - dodaje.

Wyniki badania jednoznacznie wskazują, że nie ma już żadnego "zapasu" na tworzenie nowej infrastruktury emitującej dwutlenek węgla, jeśli świat chce wypełnić międzynarodowe cele klimatyczne, podkreślają autorzy publikacji.

Czytaj również: Premier: wśród obszarów priorytetowych transformacja energetyki i wdrożenie cywilizacyjnych projektów

Wypełnienie ich oznacza zaś przedwczesne wycofywanie z użytku sprawnych elektrowni i sprzętu, chyba że udałoby się je tak zmodyfikować, by wychwytywały i przechowywały węgiel.

"Bez tak radykalnych zmian, obawiamy się, że plan wypełnienia porozumienia paryskiego jest już zagrożony" - podkreśla Steven Davis z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine, który również pracował nad badaniem.

W ostatnim dziesięcioleciu liczba elektrowni na paliwa kopalne oraz liczba samochodów na świecie znacznie się zwiększyła się, napędzana dobrymi wynikami gospodarki i rozwojem przemysłu w Chinach i Indiach.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020