Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Długi mikroprzedsiębiorców rosną w szybkim tempie

Autor:  PAP/PSZ  |  16-07-2019 08:20
76 proc. zadłużonych firm wpisanych do Krajowego Rejestru Długów to przedsiębiorcy prowadzący jednoosobowe działalności gospodarcze. Wierzycielom są winni 5 mld zł - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Rekordzista zalega ze zwrotem blisko 14,5 mln zł.

  • Istotnym czynnikiem zadłużania się są zatory płatnicze.
  • Największe zadłużenie, ponad 1,9 mld zł, mikroprzedsiębiorcy mają wobec funduszy sekurytyzacyjnych, które skupują długi.
  • Niespłacane kredyty to pośrednio i bezpośrednio niemal 68 proc. długu przedsiębiorców.

Zatory płatnicze są poważnym zagrożeniem dla prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.
Fot. Shutterstock.com

Jak wyliczono, w bazie danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej widnieje prawie 190 tys. mikroprzedsiębiorstw, które mają do oddania wierzycielom ponad 730 tys. zobowiązań o wartości 5 mld zł. Średnie zadłużenie każdego z nich przekracza 26,5 tys. zł. Choć w ostatnich 5 latach liczba zadłużonych jednoosobowych działalności gospodarczych zwiększyła się o ponad 62 proc., to ich zadłużenie wzrosło o 174 proc. - podaje KRD.

Jak tłumaczy Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, jedna z przyczyn zadłużania się mikroprzedsiębiorców to nietrafione inwestycje, zwłaszcza, jeśli na ich sfinansowanie był zaciągnięty kredyt lub inwestor skorzystał z leasingu. "Umiejętność analizy potrzeb rynku nie jest najmocniejsza w tym segmencie przedsiębiorstw, a koniunktura gospodarcza sprzyja nadmiernemu optymizmowi" - ocenił. Dodał, że w części branż za rosnące zadłużenie odpowiada "niesprzyjające otoczenie gospodarcze, czy to w Polsce czy zagranicą".

Ważnym czynnikiem zadłużania się są też zatory płatnicze, a zwłaszcza zjawisko niepłacenia przez duże spółki - wskazuje KRD. Na nie przypada 47 proc. wierzytelności, jakie mają do odzyskania mikrofirmy - wyjaśnił Łącki.

Największe długi mają firmy handlowe - prawie 210 tys. zobowiązań o łącznej wartości 1,46 mld zł. Na liście dłużników jest 51,5 tys. małych sklepów i hurtowni. Drugie na liście najbardziej zadłużonych branż jest budownictwo z długiem w wysokości 875 mln zł. Tyle ma do oddania 37,1 tys. małych zakładów budowlanych. Zdecydowana większość z nich (64,5 proc.) to podwykonawcy zajmujący się na budowach pracami specjalistycznymi - elektrycy, tynkarze, hydraulicy itp. Mali przewoźnicy mają do oddania swoim wierzycielom 657 mln zł, a niewielkie zakłady przemysłowe 526 mln zł. W tej ostatniej branży najliczniejszą grupę stanowią producenci artykułów spożywczych, wyrobów z drewna i metalu - wyjaśnia KRD.

Ekspert Rzetelnej Firmy Andrzej Kulik, cytowany we wtorkowym komunikacie KRD, zwraca uwagę, że w przedsiębiorców "rykoszetem uderza niekorzystne otoczenie gospodarcze", które powoduje zmniejszenie przychodów. "W przypadku sklepów zakaz handlu w niedzielę, w budownictwie rosnące ceny materiałów i brak rąk do pracy, a w transporcie konieczność dostosowania wynagrodzeń kierowców do regulacji obowiązujących w państwach, do których jeżdżą, czyli głównie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii" - wskazał.

Największe zadłużenie, ponad 1,9 mld zł, mikroprzedsiębiorcy mają wobec funduszy sekurytyzacyjnych, które skupują długi głównie od banków, ale też operatorów telefonicznych czy towarzystw ubezpieczeniowych. Drugim największym wierzycielem tych firm jest sektor finansowy, któremu jednoosobowe firmy muszą oddać ponad 1,5 mld zł, z czego większość (ponad 1 mld zł) bankom, 195 mln zł firmom leasingowym i 211 mln zł faktorom.

Jak ocenia KRD, najpoważniejszym problemem dla mikroprzedsiębiorców jest finansowanie działalności - niespłacane kredyty to pośrednio i bezpośrednio prawie 68 proc. ich długu.

Według badania "Portfel należności polskich przedsiębiorstw" mikrofirmy czekają na zapłatę około 3,5 miesiąca. Jak tłumaczy Łącki, najmniejszych przedsiębiorców nie stać na utrzymywanie dłużników, dlatego zmuszeni są zaciągać kredyty, których potem nie są w stanie spłacić. "Podobny problem występuje też przy kredytach inwestycyjnych czy leasingu, po które sięgają, by się rozwijać, zwiększać sprzedaż" - zaznacza.

Przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą są też wierzycielami - sami mają do odzyskania blisko 910 mln zł. "Interesująca jest analiza formy prawnej ich dłużników. Dominują wśród nich spółki prawa handlowego. To ponad 11,5 tys. dużych firm, które zalegają z zapłatą 430 mln zł" - tłumaczy, cytowany w komunikacie, Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso będącej partnerem KRD.

Największe zadłużenie - jak wylicza KRD - mają przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą na Mazowszu (839 mln zł), zaraz za nimi są firmy ze Śląska (634 mln zł), a na trzecim miejscu - przedsiębiorcy z Wielkopolski (499,5 mln zł). Dłużnikiem-rekordzistą jest przedsiębiorca z woj. pomorskiego, który ma do oddania swoim wierzycielom prawie 14,5 mln zł.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019