Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Kanada zbliża się z Unią Europejską mimo protestów opozycji

Autor:  PAP/PSZ  |  18-07-2019 07:41
W Montrealu trwa dwudniowy szczyt Kanada - Unia Europejska, poświęcony CETA, umowie o wolnym handlu między Kanadą a Wpólnotą i wzmacnianiu związków Ottawy z UE. Tymczasem część kanadyjskiej opozycji chce odrzucenia umowy, już ratyfikowanej przez Kanadę.
Justin Trudeau i Donald Tusk
Fot. twitter.com / JustinTrudeau
  • Rozmowy w Montrealu dotyczą między innymi CETA, czyli umowy o wolnym handlu.
  • Równolegle do podpisania CETA w październiku 2016 r. Kanada i UE podpisały Umowę o partnerstwie strategicznym.
  • Szczyt w Montrealu poświęcony jest nie tylko współpracy gospodarczej, lecz także ściślejszej współpracy politycznej Kanady z UE.

"Kanada i Unia Europejska są bliskimi przyjaciółmi i sojusznikami od dawna, a partnerstwo to jest jeszcze silniejsze dzięki CETA" - napisał w środę wieczorem na Twitterze kanadyjski premier Justin Trudeau, który rozmawiał tego dnia z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem.



Tusk komentował na Twitterze, że "Kanada powraca". "Dzięki jej odwadze, przyzwoitości i mądrej wizji. Także dzięki swojemu liderowi, który z talentem i determinacją łączy w polityce interesy narodowe z uniwersalnymi wartościami. Dobrze mieć Kanadę po swojej stronie" - dodał.



Rozmowy w Montrealu dotyczą m.in. CETA. Ta umowa - jak podkreślają władze w Ottawie - już przynosi pozytywne skutki, choć obecnie obowiązuje tylko jej część handlowa, a proces ratyfikacji w poszczególnych krajach UE się nie zakończył. Rząd Kanady podaje, że w ciągu pierwszego roku po wejściu w życie postanowień CETA (od 2017 r.) np. wielkość ładunków przechodzących przez port w Montrealu wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu z historycznymi średnimi wzrostu, a port musiał zwiększyć zatrudnienie. Ponad połowa (55 proc.) transportów przez Montreal jest związana z handlem z Europą. Wzrost kanadyjskiego eksportu do UE w pierwszym roku korzystania z postanowień CETA wyniósł 7 proc.

Jak komentował publiczny nadawca CBC, finalizacja ratyfikacji CETA, "oznaczałaby wygraną dla zasad handlu międzynarodowego, które są atakowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa".

Szczyt w Montrealu poświęcony jest bowiem nie tylko współpracy gospodarczej, lecz także ściślejszej współpracy politycznej Kanady z UE. Równolegle do podpisania CETA w październiku 2016 r. Kanada i UE podpisały Umowę o partnerstwie strategicznym.

Umowa ta stanowi m.in., że jej strony będą mieć za podstawę współpracy "wspólne wartości i zasady dialogu, wzajemnego szacunku, równorzędnego partnerstwa, multilateralizmu, porozumienia i poszanowania prawa międzynarodowego". Strony umowy zobowiązały się również do promowania demokracji.

Pierwsze relacje kanadyjskich mediów z Montrealu odnosiły się jednak do zaskakującej inicjatywy siedmiu opozycyjnych polityków kanadyjskich, zarówno z lewicowej Nowej Partii Demokratycznej jak i Zielonych, którzy zaapelowali do francuskich deputowanych, by nie ratyfikowali CETA. We francuskim Zgromadzeniu Narodowym rozpoczęła się debata nad ratyfikacją umowy, głosowanie miało odbywać się 17 lipca, ale zostało przesunięte na 23 lipca w przyszłym tygodniu.

Kanadyjska Izba Handlowa, Rada Biznesu Kanady i organizacja Kanadyjskich Wytwórców i Eksporterów wydały wspólny komunikat, w którym stwierdziły, że są "głęboko rozczarowane" sprzeciwem wobec CETA. "Zwracanie się do zagranicznego parlamentu o odrzucenie porozumienia nie tylko podważa wolę większości Kanadyjczyków, ale również osłabia naszą zdolność do tworzenia dobrobytu dla Kanadyjczyków" - napisano w komunikacie. Podkreślono, odnosząc się do obecnej polityki USA, że "znaczenie znalezienia nowych rynków dla kanadyjskiego biznesu jest ważniejsze niż kiedykolwiek".

Na 18 lipca zaplanowano w Montrealu dalsze rozmowy Trudeau i Tuska.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019