Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Walka z zanieczyszczeniem powietrza i kryzysem wodnym to priorytet

Autor: Dariusz Ciepiela
Dodano: 25-07-2019 06:00

- W Polsce mamy średnio 1600 metrów sześciennych wody na mieszkańca, podczas gdy średnia unijna to jest 2700. W Polsce mamy kryzys wodny od dziesięcioleci, tylko nikt z tym nic nie robi. Powinniśmy sobie zafundować narodowy program wodny - mówi WNP.PL Kamil Wyszkowski, Przedstawiciel i Prezes Rady Global Compact Network Poland.


- Przygotowania do konferencji COP 25 w Chile, która odbędzie się w grudniu 2019 r., przebiegają sprawnie. Ramy katowickie, uzgodnione w grudniu 2018 r., przybiorą w Chile bardziej konkretną odsłonę. To oznacza, że zostanie uzgodniony mechanizm finansowania climate adaptation, czyli tego, jak się dostosować do zmian klimatycznych i jak w ramach Green Climate Fund wydawać środki, które będą przeznaczone na aktywne działania przeciwdziałające globalnemu ociepleniu. To są najważniejsze cele, jakie stoją przed COP 25 w Chile – mówi Kamil Wyszkowski, dyrektor Global Compact Network Poland.

Przygotowania do COP 25 w Chile to także wielkie wyzwanie polityczne. Trochę zszedł ze sceny główny czynnik ryzyka, czyli obawa o to, co zrobi prezydent Donald Trump – bo już wiadomo, co się stanie. Wiadomo, że Trump trochę spuścił z tonu, co jest konsekwencją wyborów do Kongresu, gdzie demokraci uzyskali przewagę. W tej chwili jest oczywiste, że prezydent Trump nie będzie się w stanie wycofać z Porozumienia paryskiego, ponieważ nie będzie miał większości w Kongresie, która pozwalałaby mu na podjęcie formalnych kroków w tej sprawie.

Języczkiem u wagi będzie prezydent Brazylii. Tworzy się oś amerykańsko-brazylijska w kontekście tych negocjacji. To Brazylia miała być gospodarzem szczytu klimatycznego w 2019 r., ale po wygranej prezydenta Jair Bolsonaro wycofała się z organizacji tego wydarzenia.

- Trzeba trzymać kciuki, aby dyplomacja brazylijska nie zrobiła jakiegoś wyłomu. Na razie wygląda na to, że poza dyplomatycznymi i politycznymi deklaracjami wszystko jest porządku i nie dojdzie do wyhamowania procesu klimatycznego – ocenia Kamil Wyszkowski.

Podkreśla, że międzynarodowe negocjacje ws. klimatu są bardzo ważne, ponieważ sytuacja na świecie jest bardzo zła.

Opublikowany w maju 2019 r. przez ONZ raport dotyczący bioróżnorodności mówi, że spośród 8 mln gatunków zwierząt i roślin aż jeden milion może wyginąć w ciągu najbliższych kilkunastu-kilkudziesięciu lat. Poziom przekształcenia lądu przez człowieka wynosi 65-75 proc., w zależności od tego, jak liczyć, 66 proc. oceanów jest drastycznie dotkniętych ręką człowieka.

- Żyjemy w antropocenie, czyli epoce geologicznej, która trwa już 200 lat i cechuje się całkowitą dominacją człowieka nad innymi gatunkami; w ramach tej dominacji trochę przesadziliśmy jako ludzkość i planeta Ziemia tego nie wytrzymuje – podkreśla Kamil Wyszkowski.

Jak mówi, jeżeli nie zmienimy modelu konsumpcji, który wypracowaliśmy w ramach globalizującego się świata, to według danych NASA w 2200 roku człowiek będzie gatunkiem zagrożonym wyginięciem.

W Polsce dużą rolę w walce o poprawę stanu środowiska i czystsze powietrze mają samorządy.

- W Polsce jest bardzo dobrze widoczne, że samorządy mają relatywnie więcej pieniędzy i więcej mandatu politycznego do takich działań, większa jest swoboda działania prezydentów, burmistrzów i wójtów – ocenia Kamil Wyszkowski.

Zwraca uwagę, że polski model pokazuje, iż jeżeli zaczniemy wdrażanie polityki klimatycznej od dołu, to będzie to miało lepszy efekt, niż gdybyśmy próbowali przekonywać polityków z poziomu centralnego do aktywniejszych i bardziej odważnych działań.

- Podczas szczytu klimatycznego w Katowicach moje biuro było zaangażowane razem z UNFCC, czyli agendą klimatyczną ONZ, w działania zmierzające do tego, aby do Platformy NAZCA, czyli zrzeszenia miast działających na rzecz wdrożenia polityki klimatycznej, przystąpiło ponad 100 miast z Polski – przypomina Kamil Wyszkowski.

Wielkim wyzwaniem jest zadbanie teraz o to, aby prezydenci i burmistrzowie tych miast poza deklaracjami, które złożyli na COP 24, przeszli do działań. Jednym z takich bardzo wyraźnych wyzwań jest ochrona powietrza. To najbardziej popularny temat ostatniej kampanii samorządowej.

Drugim ważnym wyzwaniem jest kryzys wodny, czyli to, co się dzieje teraz w Polsce, kiedy jest coraz cieplej, a kiedy wody jest coraz mniej.

- W Polsce mamy średnio 1600 metrów sześciennych wody na mieszkańca, podczas gdy średnia unijna to jest 2700 metrów. W Polsce mamy kryzys wodny od dziesięcioleci, tylko nikt z tym nic nie robi. Powinniśmy sobie zafundować narodowy program wodny. To jest coś, o czym z samorządami dyskutujemy - dodaje Kamil Wyszkowski.

W jego ocenie tematy zanieczyszczenia powietrza, kryzysu wodnego i wdrożenia polityki klimatycznej będą stopniowo przechodziły z poziomu samorządu na poziom centralny.

Czytaj także: Polska przystąpiła do Rady Rządowej United Nations Global Compact - sieci Narodów Zjednoczonych skupiającej blisko 10 tysięcy firm z całego świata. Zasiądzie w Radzie jako pierwszy kraj z Europy Środkowo-Wschodniej.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020