Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

Będą miliardy na inwestycje w czyste powietrze i niskoemisyjną energetykę. O ile nie trafią gdzie indziej...

Autor: Ireneusz Chojnacki
Dodano: 07-08-2019 06:00 | Aktualizacja: 07-08-2019 06:12

Obecnie wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 przez państwo to jest dochód budżetowy. Natomiast żeby Polska rozpoczęła w końcu tak potrzebną modernizację energetyki, wszystkie dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 powinny być przeznaczone na inwestycje w czyste powietrze i niskoemisyjną energetykę - mówi dr Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii.



Z dostępnych informacji wynika, że władze zrezygnowały z przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla energetyki na okres 2021-2030, czyli tzw. derogacji określonej w art. 10c dyrektywy EU ETS. Jak by to pani skomentowała?

- Rezygnacja z mechanizmu derogacji dla energetyki nie jest zaskoczeniem. I tak dużo czasu zajęła refleksja, że nie ma on wartości dodanej ani dla sektora, ani dla konsumentów. Polski sektor energetyczny twardo zabiegał o te rozwiązania ponownie w 2014 roku, choć już wtedy było wiadomo, że doświadczenia z derogacją (artykuł 10c dyrektywy EU ETS) nie były pozytywne.

Był to przypływ gotówki dla koncernów, ale nie przyczynił się do potrzebnych inwestycji. Ostatnio już tylko Polsce zależało na derogacjach, inne kraje unijne rezygnowały z tego mechanizmu. Wiedziały, że odkładanie decyzji modernizacyjnych w czasie niewiele daje, a wręcz zwiększa niepewność i ryzyko dla nowych przedsięwzięć.

Czytaj również: CO2 coraz mocniej wpływa na ceny energii

Zanosi się na to, że modernizacja energetyki ma być po 2020 roku finansowana nie z mechanizmu derogacji, a poprzez fundusz celowy dysponujący środkami ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Jeśli tak miałoby być, to jak to dobrze zrobić?

- Wszystko wskazuje, że po 2020 roku uprawnienia, którymi będzie dysponowała Polska na okres 2021-2030, będą sprzedane na aukcjach, a wpływy ze sprzedaży 275 mln uprawnień zasilą teraz bliżej nieokreślony fundusz celowy, którym zarządzać ma minister energii. Potencjalna wartość sprzedanych 275 mln uprawnień CO2 to ponad 32 mld zł w okresie od 2021 do 2030 roku. Na pewno apetyt na te środki ma Ministerstwo Finansów.

Treść artykułu jest dostępna dla zalogowanych użytkowników posiadających aktywny abonament Strefy Premium. Zaloguj się

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020