Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020

#TydzieńwAzji: Premiera HarmonyOS w cieniu oskarżeń o manipulację kursem juana

Autor: Instytut Boyma
Dodano: 14-08-2019 06:00

W obawie przed wycofaniem licencji na stosowanie systemu operacyjnego Android w telefonach Huawei chiński gigant technologiczny zaprezentował swój autorski system HarmonyOS. Ma on być alternatywą wobec amerykańskiej technologii, a także uniezależnić Chiny od zewnętrznych dostawców. Konferencja Huawei zbiegła się z oświadczeniem Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych, który 5 sierpnia oskarżył Chiny o manipulację kursem yuana. Ostatnim razem o manipulowanie walutą Chiny zostały oskarżone przez departament skarbu w 1994 roku.


Powyższe oskarżenia spotkały się z gorącą reakcją w Pekinie i krytycznymi debatami nad decyzjami administracji USA w chińskich mediach. Juan spadł do rekordowego od ponad dekady poziomu siedmiu juanów za jednego dolara.

Kontrowersje budzi fakt, że spadek wartości chińskiej waluty nastąpił zaledwie kilka dni po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa nałożenia z dniem 1 września bieżącego roku 10 procentowych ceł na chiński eksport do USA o szacowanej wartości 300 miliardów dolarów. Sekretarz Skarbu USA Steven Mnuchin dodał, że Chiny nie trzymają się przyjętego przez kraje G20 zobowiązania dotyczącego powstrzymania się od konkurencyjnej dewaluacji własnej waluty.

Chiny uważają płynące z Waszyngtonu oskarżenia za niesprawiedliwe i pozbawione dowodów. Chiński bank centralny usprawiedliwia niższy kurs juana spadkami na rynku w związku z kolejnymi doniesieniami o planowanym narzuceniu ceł. Uważa również, że spadek jest konsekwencją protekcjonizmu i unilateralizmu. Chińscy eksperci wskazują, że oskarżenia Departamentu Stanu USA są jednostronne i pod względem formalnoprawnym nie wpływają na sytuację juana. Według pragnącego zachować anonimowość chińskiego eksperta, Chiny postrzegają obecną sytuację jako konflikt Waszyngtonu, a raczej administracji Trumpa z Pekinem. 

Decyzja Międzynarodowego Funduszu Walutowego w sprawie wyeliminowania nieuczciwej konkurencji będzie mieć dla Pekinu większe znaczenie, ponieważ Chiny obawiają się przede wszystkim wizerunkowych konsekwencji ze strony międzynarodowych instytucji. Oskarżenia o manipulacje walutą może być trudno udowodnić, a spójny i wiarygodny wizerunek Chin na arenie międzynarodowej jest ważny dla legitymizacji władzy partyjnej wewnątrz państwa. Chińscy politycy podtrzymują narrację o Chinach jako obrońcy globalizmu i multilateralizmu wobec zagrożeń płynących z nastawionego na unilateralizm i protekcjonizm Waszyngtonu.

Warto dodać, że jeszcze za prezydentury Baracka Obamy administracja USA oskarżała Chiny o utrzymywanie zaniżonego kursu juana w celu uzyskania preferencyjnych cen dla eksportu własnych towarów na rynki światowe. Jednak wówczas prezydent Obama powstrzymał się od zastosowania wobec Chin ceł na sprowadzane do USA towary. 

Profesor Liu Chunsheng, jeden z aktywnych komentatorów w chińskich mediach, w wywiadzie dla anglojęzycznej rządowej telewizji CGTN spekuluje, że oskarżenia amerykańskiej administracji będą miały negatywny wpływ na powodzenie w negocjacjach dotyczących sporu handlowego między USA a Chinami. Pojawiają się również głosy, że nałożenie kolejnych ceł uderzy rykoszetem w amerykańską gospodarkę. Pekin w odwecie może nałożyć kolejne cła na amerykańskie produkty. 

Technologiczny front wojny handlowej

Wypracowanie nowego systemu operacyjnego HarmonyOS jest jednym z efektów toczącej się za prezydentury Donalda Trumpa wojny handlowej. Chińczycy są zdeterminowani, aby zabezpieczyć dla własnego drapieżnie rozwijającego się przemysłu nowych technologii rozwiązania uniezależniające je od technologii z USA.

W tym sensie chińska gospodarka jest stymulowana do rozwijania kolejnych programów badawczo-rozwojowych, na które przeznaczać będzie większe sumy niż w poprzednich latach. Globalny łańcuch dostaw staje się coraz bardziej podatny na geopolityczne tarcia, co w konsekwencji prowadzi do potrzeby intensywnego rozwijania przez Chiny autonomicznych rozwiązań dla swoich klientów, takich jak HarmonyOS. 

Warto przy tym zaznaczyć, że chiński sektor technologiczny jest także uzależniony od dostaw wielu innych systemów i produktów z sektora wysokich technologii, między innymi czipów.

Potencjalnie, jak wskazują głosy płynące z Chin, to właśnie czipy mogą się okazać kolejnym celem amerykańskiej administracji. Już kilka miesięcy temu chińskie ministerstwo finansów zdecydowało się na korzystne cięcia podatkowe dla branży wysokich technologii, aby wesprzeć prace nad projektowaniem układów scalonych.

Czytaj także pozostałe newsy z serii #TydzieńwAzji 29:
Nowy blask starożytnej Samarkandy
Chiny nie są już największym partnerem handlowym USA
Pesymizm chińskich konsumentów



Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2020