Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Plastik nas zalewa, a recykling jest wciąż nieefektywny

Autor: Grzegorz Dyjak
Dodano: 25-08-2019 12:00

Światowa produkcja tworzyw sztucznych wzrosła z 1,5 mln ton w 1950 roku do 322 mln ton w 2015 roku, a wraz z nią wzrosła też ilość odpadów. W Europie tylko 30 proc. odpadów z tworzyw sztucznych trafia do recyklingu. W ostatnich miesiącach unijni ministrowie ds. europejskich przyjęli dyrektywę, która ma zakończyć stosowanie plastikowych produktów jednorazowego użytku, a czołowe firmy chemiczne na świecie zjednoczyły siły w walce z zanieczyszczeniem globu i na badania przeznaczyły ponad miliard dolarów. To jednak nie rozwiązuje problemu.

W Europie najczęstszym sposobem utylizacji odpadów z tworzyw sztucznych jest odzyskiwanie energii, a dopiero następnym w kolejności składowanie odpadów. 30 proc. wszystkich wytworzonych odpadów z tworzyw sztucznych jest zbieranych w celu recyklingu, którego poziom jest bardzo różny w poszczególnych krajach - wynika z analiz przygotowanych dla Parlamentu Europejskiego.

Połowę tworzyw sztucznych zebranych w celu recyklingu wywozi się do krajów spoza Unii Europejskiej. Przyczyny wywozu to m.in. brak zdolności, technologii lub zasobów finansowych potrzebnych do przetwarzania odpadów na miejscu. W przeszłości znaczna część wywożonych odpadów z tworzyw sztucznych była wysyłana do Chin, ale w związku z wprowadzonym przez ten kraj zakazem przywozu takich odpadów coraz bardziej nieodzowne jest znalezienie innych rozwiązań.
Niski poziom recyklingu tworzyw sztucznych w UE oznacza duże straty dla gospodarki i środowiska. Szacuje się, że dla gospodarki strata wartości opakowań z tworzyw sztucznych po krótkim okresie pierwszego wykorzystania wynosi 95 proc. Co roku produkcja i spalanie tworzyw sztucznych przyczynia się w skali światowej do emisji około 400 mln ton CO2, których części można by uniknąć dzięki usprawnieniu recyklingu - czytamy w analizie ekspertów europarlamentu.
Główne problemy utrudniające recykling tworzyw sztucznych to jakość i cena produktu pochodzącego z recyklingu w porównaniu z jego pierwotnym odpowiednikiem. Przetwórcy tworzyw sztucznych potrzebują dużych ilości tworzyw pochodzących z recyklingu, wyprodukowanych według ściśle kontrolowanych specyfikacji i po konkurencyjnej cenie.
Jednak tworzywa sztuczne dają się łatwo dostosować do potrzeb (funkcjonalnych lub estetycznych) każdego producenta, w związku z czym rozmaitość surowców komplikuje proces recyklingu, co zwiększa jego koszt i wpływa na jakość produktu końcowego. W rezultacie popyt na tworzywa sztuczne pochodzące z recyklingu stanowi zaledwie 6 proc. zapotrzebowania na tworzywa sztuczne w Europie.

Unia ostatecznie kończy z częścią produktów z plastiku

Przypomnijmy, że w maju unijni ministrowie ds. europejskich przyjęli dyrektywę, która ma zakończyć stosowanie niektórych plastikowych produktów jednorazowego użytku. Chodzi między innymi o talerze, sztućce, słomki czy patyczki higieniczne. Formalne przyjęcie nowych przepisów przez Radę UE oznacza koniec procedury ustawodawczej na poziomie unijnym. Dyrektywa ustanawia surowsze regulacje dotyczące produktów i opakowań, które należą do 10 najczęstszych kategorii śmieci na europejskich plażach.

Dyrektywa zakazuje stosowania niektórych produktów plastikowych jednorazowego użytku mających zamienniki. W załączniku do dyrektywy wskazano, że chodzi o patyczki higieniczne, widelce, noże, łyżki, pałeczki, talerze, słomki, mieszadełka do napojów, patyczki mocowane do balonów oraz pojemniki na żywność z polistyrenu, w tym pojemniki na jedzenie typu fast food.

Dyrektywa wprowadza też ograniczenia w stosowaniu najczęściej wyrzucanych produktów plastikowych. Nakłada na państwa członkowskie obowiązek podjęcia działań, by zmniejszyć stosowanie kubków na napoje czy butelek plastikowych. Przepisy wprowadzają m.in. obowiązek, by nakrętka była przymocowana do butelki, by łatwiej poddawało się ją recyklingowi, a nie trafiała do kosza.

Kraje unijne zgodnie z nowymi przepisami będą musiały wprowadzić recykling takich butelek (do pojemności trzech litrów). Dyrektywa przewiduje, że do 2029 r. zbieranych będzie 90 proc. plastikowych butelek. Do 2025 r. będą one musiały zawierać co najmniej 25 proc. materiałów z recyklingu, a do 2030 r. - 30 proc.

Celem regulacji jest zmniejszenie ilości plastikowych odpadów. Pomiary zaśmiecenia plaż pokazały, że teraz tworzywa sztuczne stanowią 80-85 proc. odpadów w środowisku morskim w UE. Artykuły jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych odpowiadają za 50 proc., a przedmioty związane z połowami 27 proc. śmieci w morzach.

Dyrektywa będzie dotyczyć nie tylko słomek

Coraz ostrzejsze wymogi legislacyjne – w tym m.in. unijna strategia na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym i dyrektywa plastikowa – oraz oczekiwania samych konsumentów motywują branżę opakowaniową do kontynuowania proekologicznej polityki. W jej zakres wchodzą m.in. odejście od stosowania plastikowych słomek i ciągła praca nad rozbudową infrastruktury recyklingowej. W ten trend wpisuje się Tetra Pak – firma chce na te cele przeznaczyć w sumie 100 mln euro.

- Przed branżą opakowaniową stoi wiele wyzwań. W ciągu ostatnich lat ta branża bardzo się zmieniła pod wpływem tego, co dzieje się w legislacji i świadomości konsumentów. W tej chwili musimy sprostać celom, które określa dyrektywa plastikowa, czyli single use plastic. Na jej podstawie wkrótce znikną z obrotu jednorazowe słomki, plastikowe talerze czy sztućce. Ta dyrektywa przed całą branżą spożywczą stawia wiele wyzwań. Opakowania kartonowe są do tego bardzo dobrze przygotowane – mówiła niedawno agencji informacyjnej Newseria Biznes Kinga Sieradzon, dyrektor generalna Tetra Pak na rynek polski, czeski, słowacki i węgierski.

Jak podkreśla, firmy z branży opakowaniowej mają bardzo duży wpływ na aspekt ochrony środowiska. Przykładowo opakowania kartonowe Tetra Pak są średnio w 70 proc. wyprodukowane z celulozy, czyli drewna, a więc z materiału odnawialnego. Dzięki lekkości i ergonomicznemu kształtowi wpływają też na redukcję śladu węglowego w trakcie transportu.

- Cieniutka warstwa plastiku, która jest obecna w tym opakowaniu i która chroni żywność przed negatywnymi wpływami czynników zewnętrznych, jest przez nas sukcesywnie zastępowana plastikiem ze źródeł odnawialnych. W tym wypadku jest to trzcina cukrowa. To bardzo dobrze wpływa na redukcję śladu węglowego. Są to tak naprawdę opakowania o najmniejszym śladzie węglowym wśród opakowań w przemyśle spożywczym – mówiła Kinga Sieradzon.

Foliówki na cenzurowanym i nowa koncepcja

Przypomnijmy, że w lipcu Sejm przyjął nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Jednym z celów nowych przepisów ma być zwiększenie motywacji mieszkańców do segregowania odpadów. Nowe prawo zmienia też przepisy tzw. ustawy foliówkowej, wprowadzając odpłatność za wszystkie plastikowe torby, jakie dostaniemy w sklepach poza tzw. zrywkami. 

Zmiana prawa to - jak przyznawał resort środowiska - efekt obchodzenia przepisów przez sieci handlowe, które wydawały klientom torby powyżej 50 mikrometrów, nieobjęte obecnie opłatą recyklingową (20 gr. plus VAT). Do budżetu trafiło też znacznie mniej pieniędzy z opłat niż przewidywano, było to kilkadziesiąt milionów złotych. Zgodnie z nowelą, wszystkie foliówki będą objęte opłatą od 1 września.



Tymczasem w ostatnich dniach branża producentów opakowań i produktów w opakowaniach przedstawiła koncepcję wdrożenia zasady tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Koncepcja zakłada m.in., że koszty selektywnej zbiórki i przygotowania odpadów opakowaniowych do recyklingu będą w mniejszym stopniu obciążać mieszkańców, a za zagwarantowanie procesu recyklingu odpowiedzialne będą organizacje odzysku opakowań. Czasu jest coraz mniej, bo już w 2020 roku 50 proc. odpadów powinniśmy poddawać recyklingowi.

Przypomnijmy, że w lipcu 2018 roku opublikowany został znowelizowany pakiet dyrektyw odpadowych Unii Europejskiej, ustanawiający wyższe cele recyklingu odpadów komunalnych oraz opakowaniowych: w 2020 r. 50 proc., a w roku 2035 aż 65 proc. odpadów powinniśmy poddawać recyklingowi. Unijne przepisy nakładają też na producentów wyrobów w opakowaniach obowiązek stosowania się do ujednoliconej w dyrektywach zasady tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

Producenci zobowiązani będą m.in. do pokrycia kosztu netto (po odjęciu przychodów ze sprzedaży surowców) selektywnej zbiórki i przygotowania odpadów opakowaniowych do recyklingu. Krajowe przepisy regulujące wdrożenie zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta mają zostać uchwalone do lipca 2020 roku, zaś konkretne rozwiązania wynikające z tej zasady muszą zostać uruchomione najpóźniej do 2023 roku.

Czas czystych tworzyw

Dla przemysłu chemicznego produkcja tworzyw sztucznych to jeden z głównych segmentów działalności, ale plastik jest coraz większym globalnym problemem. Firmy chemiczne usilnie pracują nad tym, aby odpady plastikowe można było w całości przetwarzać zagospodarować. To technologiczny wyścig po miliardy i przychylność opinii publicznej.

Prawie 30 czołowych firm chemicznych na świecie (rocznie ich przychody znacząco przekraczają bilion dolarów!) zjednoczyło siły w walce z zanieczyszczeniem globu przez tworzywa sztuczne. Wśród uczestników aliansu (pełna nazwa to The Alliance To End Plastic Waste – AEPW) są tacy potentaci jak: BASF, Berry Global, Braskem, Chevron Phillips Chemical Company LLC, Clariant, Covestro, Dow, DSM, ExxonMobil, Formosa Plastics Corporation USA, Henkel, LyondellBasell, Mitsubishi Chemical Holdings, Mitsui Chemicals, NOVA Chemicals, OxyChem, PolyOne, Procter & Gamble, Reliance Industries, SABIC, Sasol, SUEZ, Shell, SCG Chemicals, Sumitomo Chemical, Total, Veolia, i Versalis (Eni).

Firmy będące w aliansie już wygospodarowały w sumie ponad miliard dolarów na badania nad tym, jak walczyć z zanieczyszczeniami plastikiem. Co więcej docelowo w ciągu kolejnych pięciu lat uczestnicy porozumienia zainwestują 1,5 miliarda dolarów we wsparcie eliminacji odpadów z tworzyw sztucznych w środowisku.

Działania będą skierowane są m.in. na opracowywane i wdrażane nowych rozwiązania, które zminimalizują ilość odpadów z tworzyw sztucznych i umożliwią rozsądną gospodarkę odpadami. Obejmuje to także promowanie rozwiązań dotyczących zużytych tworzyw sztucznych poprzez wspieranie gospodarki obiegu zamkniętego.

Technologia, która odmieni recykling

Nową metodę odzyskiwania surowców z opakowań wielomateriałowych, w jakich sprzedawane są np. soki owocowe, opracowali naukowcy z Politechniki Śląskiej. Metoda pozwala na osiągnięcie lepszej jakości – wobec wcześniejszych – odzyskiwanego tworzywa sztucznego.

O opatentowanej już technologii specjalistów z Wydziału Chemicznego Politechniki Śląskiej poinformował w środowym biuletynie gliwicki magistrat. Chodzi o odzyskanie i ponowne wykorzystanie tzw. tetrapaków, jak potocznie - od nazwy dużego koncernu - nazywane są laminowane kartoniki np. do napojów.

Składają się one z papieru, warstwy polietylenu, czyli tworzywa sztucznego oraz aluminium. Każdy ze składników pełni określoną funkcję: karton zapewnia wytrzymałość, polietylen chroni przed wilgocią, a dzięki aluminium soki czy mleko mają długie terminy przydatności. Do ponownego wykorzystania obecnie najczęściej odzyskuje się papier, stanowiący 75 proc. całości opakowania.

Zespół opracował nową metodę odzysku surowców z tetrapaków. Laminat jest w niej rozdrabniany i mieszany z gorącym rozpuszczalnikiem. Aluminium z nim nie reaguje, a zatem można je odwirować. Następnie, po odparowaniu rozpuszczalnika, polietylen wytrąca się w postaci granulek.

Dobre praktyki zza oceanu

Konkretna decyzja, ledwie sześć miesięcy na dostosowanie się do niej dla przedsiębiorców i taryfikator kar - tak władze Nowego Jorku zakazały używania styropianu. Z początkiem lipca miasto zaczęło oficjalnie egzekwować zakaz stosowania styropianu w opakowaniach produktów spożywczych.

Miasto uchwaliło zakaz 1 stycznia 2019 r., ale przedsiębiorstwa miały sześciomiesięczny okres przejściowy. Zakaz dotyczy głównie zakładów spożywczych przygotowujących posiłki i napoje na wynos. Firmy są zachęcane do przejścia na materiały kompostowalne, w tym papier.

Osoby naruszające prawo zostaną ukarane grzywną w wysokości 250 dolarów za pierwsze wykroczenie, 500 za drugie i tysiąc dolarów za trzecie i kolejne.

Podobny zakaz obowiązuje w San Diego, Miami Beach, Seattle i Waszyngtonie. Wprowadzenie go zapowiedziały lub rozważają kolejne miasta. Także producenci żywności w USA odchodzą od szkodliwych dla środowiska opakowań. Wiele sieci handlowych i restauracyjnych deklaruje stosowanie tylko ekologicznych opakowań, kubków czy słomek.

Polecamy też: Chemia walczy z plastikami. Są już dobre przykłady

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021