Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

PiS przedstawia program: płaca 4 tys. zł i nowe fundusze

Autor:  Adam Sofuł/PAP  |  07-09-2019 16:10  |  aktualizacja: 07-09-2019 16:26
Najważniejszy cel jest taki, żeby Polska była najlepszym do życia miejscem w Europie i w tym kierunku idziemy. Dwa podstawowe warunki, które decydują o tym, czy naród, państwo może się cieszyć dobrym solidnym rozwojem, czy nie, to dobrej jakości wzrost gospodarczy i sprawny system finansów publicznych - stwierdził premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie.

  • Podczas konwencji wyborczej PiS zapowiedział wzrost płacy minimalnej do 4 tys. zł w 2023 roku 
  • Powstaną również fundusze wsparcia szpitali, szkół i budowy obwodnic
  • Tworzymy nowoczesny model rozwoju; taki, który poniesie nas w przyszłość; taki, który spowoduje, że szybciej dogonimy Niemcy, nie za 21 lat - powiedział podczas konwencji PiS szef rządu.

Jarosław Kaczyński zapowiedział wzrost płacy minimalnej do 4 tys. zł
Fot. Twitter/PIS

Od hymnu państwowego i przypomnienia fragmentów wystąpień byłej premier Beaty Szydło i szefa rządu Mateusza Morawieckiego rozpoczęła się sobotnią konwencję programowa PiS w Lublinie. Politycy tej partii złożyli kolejne obietnice przedwyborcze.

Zobacz też: Cztery partie w Sejmie. PiS bezkonkurencyjne

Prawo i Sprawiedliwość jest partią polskiego dobrobytu – mówił szef rządu w swoim przedwyborczym wystąpieniu. Politycy tej partii zapowiedzieli m.in. dynamiczny wzrost płacy minimalnej. - Na koniec 2020 roku - czyli za kilkanaście miesięcy - minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. (...). Na koniec 2023 roku minimalna pensja będzie wynosiła 4 tys. zł - zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

ZObacz też: Prezes PiS: będziemy energetykę rozbudowywać we wszystkich jej wymiarach

- Program poprawy losu pracowników będzie wsparty oddolnym wypychaniem wynagrodzeń do coraz wyższych poziomów (...). 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł, a więc w takim dwutakcie po około 15 proc. rocznie: z 2019 roku na 2020 roku, 15 proc. i z 2020 roku na 2021 też około 15 proc. – precyzował te zapowiedzi Mateusz Morawiecki.

- To oznacza, że będzie ono mniej więcej na tej samej wysokości, co minimalne wynagrodzenie w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii - tłumaczyła była premier Beata Szydło. Dodała, że Polska będzie wtedy wśród państw najszybciej rozwijających się. - Tych, w których Polacy szukają dzisiaj bardzo często zatrudnienia, żeby mieć wyższe zarobki - podkreślała była premier. - Zarobki w Polsce będą rosły. Będą rosły wynagrodzenia. Będą rosły emerytury - wymieniła premier. - Takie jest nasze zobowiązanie - dodała.

PiS zapowiada również poprawę losu emerytów, poprzez m.in. wypłatę kolejnych trzynastek. - W 2015 r. kiedy powstał rząd Zjednoczonej Prawicy, Prawa i Sprawiedliwości najniższa emerytura wyniosła ok. 880 zł. Pierwsza przełomowa decyzja to było podniesienie najniższej emerytury do tysiąca złotych. W tej chwili najniższa emerytura wynosi 1100 zł. Ten proces będzie kontynuowany, kolejna podwyżka - 1200 zł minimalnej emerytury - wyliczała była premier Beata Szydło.

Mateusz Morawiecki: Tworzymy nowoczesny model rozwoju taki, który poniesie nas w przyszłość taki, który spowoduje, że szybciej dogonimy Niemcy, nie za 21 lat (fot. Mat.pras)
Mateusz Morawiecki: Tworzymy nowoczesny model rozwoju taki, który poniesie nas w przyszłość taki, który spowoduje, że szybciej dogonimy Niemcy, nie za 21 lat (fot. Mat.pras)


- I tak jak zostało zapowiedziane, będzie podwójna trzynastka emerytalna. Trzynasta emerytura zostaje bo wielu emerytów o to pyta. Tak, zostaje. A dodatkowo będzie druga trzynastka - dodała.
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powołanie kilku funduszy. - Mamy kolejny bardzo konkretny plan, w jaki sposób pozyskać środki na realizację planów rozwojowych, modernizację opartą o tradycję i kulturę polską  - mówił podczas konwencji PiS w Lublinie szef rządu.

- Po pierwsze, tworzymy fundusz modernizacji placówek służby zdrowia, fundusz modernizacji szpitali. Będzie to fundusz na początek dwumiliardowy i uzupełniany w razie potrzeb; dla wszystkich szpitali, powiatowych i nie tylko, dla przychodni, dla placówek służby zdrowia. Bardzo oczekiwany, bardzo potrzebny program - powiedział premier.

- Tworzymy Fundusz 100 obwodnic. Bo obwodnice są bardzo ważnym programem, który ma zapewnić lepsze warunki tworzenia miejsc pracy, tworzenia przedsięwzięć, inwestowania przez przedsiębiorców mówił również premier.

Jak mówił szef rządu, "właśnie obwodnica - trochę odwrotnie niż jej nazwa by wskazywała - powoduje, że do danego miasta, miasteczka ludzie, przedsiębiorcy, biznes przyjadą i będzie jeszcze więcej miejsc pracy". - Dlatego 100 obwodnic - wskazał.

Premier mówił, że obwodnice te będą dla wielkich metropolii, jak Warszawa, czy Bydgoszcz. - I dla bardzo dużych miast, jak Olsztyn czy Zabrze i dla miast średniej wielkości jak Piła, jak Zawiercie, ale też dla mniejszych miast, jak Przysucha, czy Złocieniec czy Miasteczko Śląskie - mamy w planie mnóstwo obwodnic dla samorządów, dla mieszkańców mniejszych i większych miast - tłumaczył.

Poinformował także, że powstanie Fundusz Inwestycji w Szkołę. - Fundusz na początek 2 mld i uzupełniany w razie potrzeb - podkreślił. Według niego, "szkoła musi być nowoczesna". - I obok najwyższych w historii wielu, wielu lat podwyżek dla nauczycieli w tym roku, chcemy też, żeby od strony technicznej, od strony sprzętu szkoła była jak najnowocześniejsza, żeby uczniowie na wioskach, w małych miejscowościach mieli takie same szanse i podobny, albo taki sam najlepiej sprzęt do nauki, jak ich rówieśnicy w wielkich miastach - mówił szef rządu. - I do tego doprowadzimy poprzez ten Fundusz Inwestycji w Szkoły - dodał.

Beata Szydło:Zarobki w Polsce będą rosły. Będą rosły wynagrodzenia. Będą rosły emerytury (Fot. KPRM)
Beata Szydło:Zarobki w Polsce będą rosły. Będą rosły wynagrodzenia. Będą rosły emerytury (Fot. KPRM)


Mają być również kolejne ułatwienia dla przedsiębiorców. - Po wprowadzeniu małej działalności gospodarczej, czyli od przychodu, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu i takiego zagwarantowania, żeby było łatwiej tym, którzy mają niższe dochody, którzy się rozkręcają, inwestują - zapowiedział podczas konwencji PiS Morawiecki.

Wcześniej premier zapowiedział, że będzie skokowe podniesienie ryczałtu dla małych i średnich przedsiębiorstw z 250 tysięcy euro do 1 mln euro, a w przyszłości do 2 mln euro. Morawiecki powiedział, że podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy o takie rozwiązania prosili go przedsiębiorcy. - Te dwie zmiany, jeżeli wyborcy nam zaufają 13 października, wdrożymy - podkreślił.

Zaznaczył, że konieczny jest Centralny Port Komunikacyjny, Via Carpatia, Via Baltica, Via Mazuria. Jak mówił, brakuje dróg, które dają perspektywę rozwoju polskiej prowincji. 

Szef rządu zapowiedział również większą troskę o środowisko. - W przypadku gdy ktoś wykorzystuje luki w prawie lub działa poza prawem i zostawia jakieś trujące chemikalia, czy po prostu śmieci w niedozwolonych miejscach, to będą bardzo dotkliwe kary grzywny, łącznie z przepadkiem mienia. Nie dopuścimy do tego, aby polskie społeczeństwo było otruwane - powiedział szef rządu.

- Zaostrzymy prawo karne dla wszystkich tych, którzy chcą zrobić - w niektórych miastach, samorządach - składowiska śmieci. Nie pozwolimy na to - zadeklarował Morawiecki.

Premier ocenił, że rząd PiS prowadzi "realne" działania antysmogowe, które - przekonywał - "już prowadzą do lepszych parametrów (stanu powietrza - PAP) w rożnych miejscach w Polsce.
Beata Szydło zapowiadała z kolei większe nakłady na służbę zdrowia. - Tematem, który wymaga szczególnego zwrócenia uwagi, jest zdrowie. Zdrowie jest ważne dla wszystkich obywateli. Bardzo często słyszymy, że Polacy mają poczucie, że być może nie do końca w służbie zdrowia, czy w opiece zdrowotnej jest tak, jakby sobie tego życzyli - powiedziała Beata Szydło.

Podkreśliła, że rząd konsekwentnie od 2015 roku zwiększa nakłady na opiekę zdrowotną. - W naszym planie zapisaliśmy, że do 2024 roku nakłady na służbę zdrowia będą wynosiły 6 proc. PKB. Teraz mogę powiedzieć, że z roku na rok realizacja tego zobowiązania przebiega coraz szybciej - mówiła była premier.

Zaznaczyła, że na służbę zdrowia potrzebne są nie tylko środki finansowe. - Potrzebne są również kadry, dlatego uruchomimy system stypendialny dla młodych ludzi, którzy zechcą studiować zawody medyczne. Pojawi się nowy zawód asystenta medycznego po to, żeby odciążyć od zadań biurokratycznych lekarzy i pielęgniarki. Zostanie wzmocniona ambulatoryjna opieka specjalistyczna po to, żeby Polacy mieli bardzo szybki dostęp do lekarzy specjalistów - zapowiedziała Beata Szydło.

Premier podkreślał także konieczność modernizacji państwa również w innych obszarach. - Nie chcemy państwa, dla którego wymiar sprawiedliwości w wielu obszarach nie wypełnia swoich podstawowych obowiązków, państwa, które się zwijało. Stąd nasz wielki program modernizacji służb mundurowych, który będziemy kontynuować, przywraca posterunki policji, szkoły, placówki pocztowe, zwijane połączenia autobusowe, połączenia kolejowe. To są nasze wielkie cywilizacyjne projekty - powiedział premier.

- Idziemy bardzo mocno w kierunku automatyzacji trudnych procesów pracy, żeby Polacy zarabiali więcej, ale ta ciężka, fizyczna praca, żeby była automatyzowana, bo ona popycha nas też w kierunku wyższych wynagrodzeń. Dzięki temu naszemu miksowi, tej mieszance - wyższe płace, ale też wyższa nowoczesność miejsc pracy, tworzymy nowoczesny model rozwoju; taki, który poniesie nas w przyszłość; taki, który spowoduje, że szybciej dogonimy Niemcy, nie za 21 lat - powiedział podczas konwencji PiS szef rządu.

- Nasz model jest pragmatyczny. Łączy to, co globalne z lokalnymi przewagami; łączy Polskę z Europą; łączy również wszystko to, co do tej pory, tę tradycję, którą zbudowaliśmy z naszymi aspiracjami przyszłości; i łączy prawo ze sprawiedliwością, oczywiście - dodał.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019